Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640515 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-24, 20:02:02 »
Indra

matek, ma rację, specjalnie dla Ciebie :))

http://www.youtube.com/watch?v=y3bmeafP778

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-24, 20:00:13 »
Przydaja sie do tego celu piosenki, najlepiej energetyczne i halasliwe, gdzie wokalist(k)a sie wydziera
jak już robić, to robić jak piętnastolatki!
don't get me wrong, i guess you misunderstood: it's not me, it's you:D

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-24, 19:51:58 »
No widzisz Indrus, tzw. "nierozwojowcy", szczegolnie plci meskiej, zawsze moga sie upic w takiej sytuacji.

A czy Ty jestes moze chociaz troche zla na tego goscia?
Czy chociaz troche myslisz o nim w kategoriach skurwysyna, ktory Cie zostawil?

Pytam, bo takie uczucia da sie swietnie wykorzystac, zeby sie odbic z dolka. Wiem po sobie.

Przestajesz czuc sie ofiara i wykorzystana, a idziesz bardziej w strone "jestem zajebista laska rzucona przez dupka"(wersja dla kobiet:)).
Przydaja sie do tego celu piosenki, najlepiej energetyczne i halasliwe, gdzie wokalist(k)a sie wydziera i wykrzykuje swoje emocje, ale moga byc tez spokojniejsze o podobnym przekazie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-24, 16:51:45 »
Ale mi dzisiaj wali,  ledwo zyję już. Królestwo za spokój i większą swiadomość. Mój intelekt doskonale rozumie,  że ten ból oddzielenia i cierpienie jest iluzją,  iluzją mojego ego. Szkoda tylko,  że ta iluzja jest taka cholernie rzeczywista.. nie wien,  jak długo jeszcze tak pociągnę

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-22, 18:13:20 »
Uuuu, straszna mnie dzisiaj jakaś nieprzytomność wciąga, a ja bronię się i bronię, ale chyba dam się wreszcie wciągnąć.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-21, 17:00:30 »
sama jazda jest fajna gdybym się nie stresowała. mogłabym 140 jechać i byłoby dla mnie za wolno;) i gdybym nie podpadła dziś na wstępie instruktorowi, który jest studentem teologii byłabym zadowolona, bo wczoraj było spoko na 3 i 4 godzinie. robię prawko bo jeslibym pojechala na szkolenie do Francji warto je mieć. a tam ponoc jeżdzą spokojnie i nie łamią przepisów jak w Polsce. a zmulić się musiałam lekko żeby ta wywałka nie przeszkadzała mi w jeździe, żeby skupić się na drodze-piję kawę słabą bo też mi pomaga na doła a z dołem lepiej nie jeździć.
 mam wrazenie ze sam kurs jest dla mnie  korzystny mimo wszystkich niedogodności. Bo mimo ze stresuję się, to wiem ze jesli to pokonam pójdę duży krok naprzód. Tak też wyszło z korzystności że mam 100%. Dziś nawet zauważyłam, że podzielność uwagi, którą się ćwiczy jeżdząc samochodem zaczyna się przekładać na życie codzienne.
z siostrą relację czuję i liczę, że skoro wywaliła to będzie z nią już niebawem porządek. choć i tak obok wywalił mi inny temat, chyba znacznie ważniejszy...

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-20, 23:25:43 »
Może skonsultuj sobie z kimś relacje z siostrą pod kątem tego co wypierasz i tych mechanizmów?


Boże, tragedia, jeździsz;) jak tragedia to po co to robisz?
Chyba ze nałogowo musisz być niezadowolona :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 16:55:25 »
Olga:)

Zaczęło się od tego, ze przestałam przesidywać w necie-ograniczyłam internet. okazało sie ze to chyba karmiło moja sztuczną osobowość. odwiedziła mnie siostra i non stop się jej czepiałam. wczoraj, gdy juz wrocila do siebie do Wrocłwia wywaliło mi mega, bo wyrzuciła mi coś, nic sie wlasciwie nie stało, ale będę musiala isc po to znowu i zaburzylo to mój plan nauki kodeksu drogowego jaki mam, bo niestety już jeżdzę od wczoraj;). Moglabym tak po niej jezdzić i jeżdzić. no ale jeszcze oprócz tego zanim przyjechala miałam przebłyski swiadomosci przeplatane natrectwami, z którymi nie umiałam sobie radzić dawno temu i przez które chyba uciekłam w internet. juz wiem przed czym uciekam i gdy się z tym stykam, to mam poczucie, ze jestem nie do uratowania. ale tak własciwie to nie wiem jaka jest norma i czemu sie tak ciągle ustawiam. nie wiem o co w tym chodzi i jaka obrać drogę. tym czasem muszę się trochę zmulić, bo właśnie za chwilę mam kolejne 2 godziny za kierownicą...

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-20, 01:22:33 »
A maseczka bardzo dobra:) Z siarką ;)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 01:21:21 »
Ale dla mnie tez fajny:)
"straszny" w dobrym sensie tego slowa- oniryczny, tajemniczy:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-20, 01:17:39 »
To tylko maseczka oczyszczająca, dla Ciebie straszny, dla mnie fajny :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-08-20, 01:12:30 »
Olga,

niezly, ale tez troche straszny jest Twoj nowy awatar:)Co to na Twojej twarzy?wyglada jak runy:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-20, 00:50:07 »
^^ Tak ^^

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-20, 00:36:49 »
Dziekuję bardzo za tą uwage : )))
Zatem tu i TERAZ: )

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-20, 00:33:26 »
Indra, ważne jest to co mówisz, wypowiadasz, słowa to energia, okreslone słowa wyuczone zachowania to energia która zasila, moga byc dobre moga być złe ale zawsze wpływają.

Nie mów: kiedyś, za jakiś czas, w kolejnych wcieleniach- bo źle sobie robisz i Twojemu partnerowi z "przyszlości"

 Teraz:)

Bo inaczej dajesz światu hasło " ogolnie to chcę ale nie teraz"
A świat Ci odpowie: ogólnie to dobrze, to kiedyś [kiedy?] to zrobimy. i energia uzdrawiająca, ucieka...:p

Naprawdę możesz teraz juz wiele zrobić, najlepiej zacząc od myslenia w "tu" a nie kiedyś