Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640301 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-25, 07:47:43 »
Indra, zacznij od tematu, że mężczyźni/związki to nieustanne problemy :). U twojej mamy było podobnie, ojciec dla niej był pewnego rodzaju problemem, z którym ona  musiała się zmagać, a wobec którego i tak się czuła bezsilna.

tak, to jest bardzo dobry trop- dziękuję : ))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-25, 07:46:08 »
na pewno od matki/ojca przejęłam sporo niefajnych wzorców- akurat u mnie w domu to ojciec był i jest mega pasożytem, a matka niewolnicą od wszystkiego, łącznie z utrzymywaniem. Gdzieś tam mi pewnie w pś funkcjonuje taki obraz związku, więc mi się kreuje podobna rzeczywistośc, a to mi się ani trochę nie podoba.
Poczucie zasługiwania na pewno będę rozwijać, a jakże : )) bycie zosią-samosią jednak mi nie pasuje. Choć pś widzi w tym korzyśc- skoro wszystko robię sama i za wszystko odpowiadam sama, to nic facetowi nie jestem winna i w każdej chwili mogę go kopnąć w dupę i się pozbyc bez wyrzutów sumienia

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-25, 07:45:53 »
no własnie mnie wywala, ze ja więcej daje z siebie niż otrzymuję i to pod każdym względem, wiec harmonia jest zaburzona :/
się chłopa zachciało to teraz mam do roboty ; ))

Indra, zacznij od tematu, że mężczyźni/związki to nieustanne problemy :). U twojej mamy było podobnie, ojciec dla niej był pewnego rodzaju problemem, z którym ona  musiała się zmagać, a wobec którego i tak się czuła bezsilna.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-25, 07:40:19 »
Indra, na pewno warto ruszyć temat o którym piszesz, rola w związku przejęta od mamy/taty i rozwinąć poczucie zasługiwania na wsparcie partnera (finansowe, duchowe, mentalne i jakiego tylko potrzebujesz i chciałabyś mieć :)). Wsparcie to taki przyjemne, energetyczne wzmocnienie dla tego co dobre w nas, wiec warto nauczyć się z tego korzystać, bo często gdy za długo rozwijaliśmy w sobie wzorce zosi-samosi, to po prostu tego nie potrafimy :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-25, 07:39:57 »
no własnie mnie wywala, ze ja więcej daje z siebie niż otrzymuję i to pod każdym względem, wiec harmonia jest zaburzona :/
się chłopa zachciało to teraz mam do roboty ; ))

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-07-25, 07:33:52 »
W związku jest fajnie jak jest harmonijny przepływ i każda ze stron ma poczucie, że daje, ale i równie tyle samo otrzymuje.  Jak człowiek czuje, że  dużo więcej daje niż otrzymuje, to prędzej czy później będzie to rodzic frustracje i niezadowolenie.  Nie wszystko w związku jest wymierne i da się przeliczyć na pieniądze : ).  I czasem faktycznie może być tak, że jedna osoba przez jakiś czas sobie gorzej radzi niż druga, ale jeśli to nie zaburza harmonijnej wymiany to nie ma większego problemu.
Mi swego czasu wywalało, że mój partner zarabia mniej niż ja (choć jak kiedyś  było odwrotnie, to mi to nie przeszkadzało ;)). Miałam z domu taki wzorzec, że to mężczyzna ma o wiele lepiej prosperować od kobiety,  bo dopiero wtedy zasługuje na jej podziw ;).  Dopiero kiedyś tam Leszek zwrócił mi uwagę, że ja większość pieniędzy zarabiam właśnie dzięki partnerowi (dzięki jego pomysłom i wsparciu). I faktycznie tak jest, wcześniej tego w ogóle nie widziałam i nie doceniałam. :). Jak odpuściłam sobie niezadowolenie to moje dochody znowu znacznie wzrosły i partner też się otworzył bardziej na siebie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-25, 07:02:55 »
Lynd
Ja nie odstawiam nigdy krzyków, mimo emocji staram się normalnie komunikować ; )


Ogólnie napiszę, że on chyba wyczuł podświadomie pismo nosem. bo wczoraj dołożył mi się do jedzenia. Suma co prawda mocno symboliczna w porównaniu do tego, ile wydaję na to żarcie, ale chociaż się poczuł, a to już coś. On niedawno dopiero znalazł pracę, którą rozpocznie od wtorku nadchodzącego, od jakiegoś czasu dorabia  tymczasowo u znajomego znajomej odnawiając bramę/altanę, itp.
Tak czy inaczej zaczęło mnie już to cisnąć, że teraz to u mnie pomieszkuje, wczesniej tez bardzo duzo czasu u mnie spędzał i cały czas wszystko było na mój koszt. Ja sama nie mam stałej pracy, czasem coś mi wpadnie i generalnie mam po prostu swoje oszczędnosci, które zaczęły się bardzo szybko kurczyc, odkąd on jest ze mną.
Ciekawa jestem, jak sytuacja się zmieni, kiedy zacznie jakos normalnie zarabiac i się wreszcie do konca przeprowadzi na nowe mieszkanie.

U mnie mogą wychodzic pewne wzorce domowe- to mama była i jest odpowiedzialna za utrzymanie rodziny, ojciec nie dokładał się do tego, chociaż zarabiał swoje pieniądze. On uznaje, że jego pieniądze są jego, a opłata mieszkania, rachunków i żarcia to zadanie mojej mamy. Podobnież jak i wszystko inne.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-24, 23:34:57 »
Cytuj
Jasne, że nie ma co z tego powodu robić z kogoś zła wcielonego, chociaż moim zdaniem to za duży kaliber poplątania, nie dla Indry, tj. osoby z intencjami do rozwoju.

W zasadzie bez sensu była ta moja wypowiedź, bo jak się kogoś kocha, to można zrozumieć i poświęcić mu uwagę i czas, co nie znaczy, że zawsze warto.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-24, 23:17:36 »
Indra,

a żeby głębiej przeanalizować to, to zadaj sobie pytanie: co mogę stracić, że boje się poruszać ten temat?
I tu już będziesz miala podpowiedź za co płacisz ..
Płacę za jakiś temat , którego boje się poruszać w sobie .. Wolę tego nie widzieć, bo coś mogę stracić ..

Tam oczywiście moga być inne warstwy, ale emocje i odczucia dobrze prowadzą zazwyczaj :)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-24, 22:54:55 »
Cytuj
I, jeśli związek ma być zdrowy, to nie ważne czy problem jest taki że partner bierze pieniądze, pali papierosy, nie składa skarpetek czy nie goli klaty. Obie strony mają czuć się dobrze, nie tylko jedna.

Oczywiście, może się okazać że gość pasożytuje i taki ma styl bycia :/ A może po prostu ma jakieś doraźne problemy. Bez szczerej rozmowy się nie obejdzie.

Jakaś tam różnica jednak jest, bo pasożytnictwo to pewna forma ataku, w przeciwieństwie do kwestii nieskładanych skarpet, klaty i papierosów.

Jasne, że nie ma co z tego powodu robić z kogoś zła wcielonego, chociaż moim zdaniem to za duży kaliber poplątania, nie dla Indry, tj. osoby z intencjami do rozwoju.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-24, 22:49:18 »
Inga,
A jakbyś miała dla siebie, to byś łożyła? ;) Można nie łożyć bo nie chce się i nie trzeba tego usprawiedliwiać.
Wiadomo, że różnie bywa w życiu i to jak najbardziej OK, kiedy jedna czasem strona wspiera drugą i odwrotnie.

Indra,
A może to "po prostu" różnica priorytetów? I on nie widzi w tym problemu, bo nigdy nie zostało mu pokazane, że tu jakiś problem może być. Ludzie są przyzwyczajeni do różnych dziwnych rzeczy, i niektórzy mogą nie widzieć problemu tam, gdzie u drugiego wręcz kipi. I wtedy rzeczywiście najlepiej jest jak najszybciej poruszyć te kwestie, zanim wykipi ;) I obdarzyć szacunkiem zdanie osoby, która ma problem. Czyli w tym przypadku Twoje.
I, jeśli związek ma być zdrowy, to nie ważne czy problem jest taki że partner bierze pieniądze, pali papierosy, nie składa skarpetek czy nie goli klaty. Obie strony mają czuć się dobrze, nie tylko jedna.

Oczywiście, może się okazać że gość pasożytuje i taki ma styl bycia :/ A może po prostu ma jakieś doraźne problemy. Bez szczerej rozmowy się nie obejdzie.

Tylko pamiętaj, że asertywność to szanowanie swoich praw w taki sposób aby szanować te same prawa u innych, nie krzyki ;)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-24, 22:29:57 »
Przyznam, ze mnie tez dziwi taka sytuacja, szczegolnie w wykonaniu faceta, bo mam spojrzenie typowo "kulturowe", wiec gdyby bylo na odwrot to by mnie nie dziwilo. Ale co on robi, studiuje? Szuka pracy?

Z drugiej strony, wiadomo, jesli Ty masz cos do uzdrowienia, to nawet "porzadnego" mozesz sprowokowac do takiej postawy. Albo po prostu przyciagnelas bumelanta.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-24, 22:17:29 »
Cytuj
Bo kobiety są subtelne i delikatne i czekają aż mężczyzna sam się domysli. A mężczyzna potrzebuje aby mu powiedzieć wprost.

W tym przypadku nie ma czego się specjalnie domyślać...

Jest taka książka Małachowa "Życie bez pasożytów"...

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-07-24, 22:11:59 »
Ja bym powiedziała tak
Nie stać mnie dłużej na to aby ci dawać pieniądze bo mi brakuje dla siebie. I dlatego od dzisiaj już nie bede ci ich dawać.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-07-24, 22:03:39 »
Bo kobiety są subtelne i delikatne i czekają aż mężczyzna sam się domysli. A mężczyzna potrzebuje aby mu powiedzieć wprost.