Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644760 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-12-01, 02:18:20 »
Podziwiam Cię kwiatuszku dbaj o siebie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-01, 02:11:48 »
a jakże by inaczej ?:D jasne, ze rano dalej do pracy. I w niedzielę tez

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-12-01, 02:06:35 »
jesteś komiczna ,naprawdę  i pewnie na rano do pracy?;)))))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-01, 02:04:15 »
zasuwam jak prawdziwa kołchoznica;P

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-12-01, 02:03:43 »
Indra
hahahahah ,ale żeś nazwała pracę,ale pracujesz za dwóch;))))))))))))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-01, 01:59:03 »
Melduje się, że dopiero co wróciłam z kołchozu, zapierniczałam do godziny 1:15. Howgh!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-01, 00:49:47 »
Zamieniłem swoją twarz w avatarze na coś, co jest bardziej doświadczone ode mnie we wzrastaniu i od czego zamierzam się uczyć.

Tak - to jest drzewo.

Drzewa wspaniale wzrastają. Nie presjonują, nie oczekują, nie zmuszają się, nie wysilają i w żadnym razie nie próbują wzrastać tylko o własnych siłach. W pełni czerpią z otaczającego je świata - z gleby w której mogą zapuścić solidnej korzenie, wody która spada im dosłownie z nieba, ze słoneczka które świeci samo z siebie. Drzewa przyjmują te wszystkie dary świata bez żadnego oporu - nie wciskają sobie poczucia niezasługiwania, nie wymyślają dziwnych filozofii, nie lękają się wymyślonych konsekwencji - po prostu przyjmują to co im potrzebne i pozwalają sobie wzrastać. Tak po prostu. A ile w tym cierpliwości, akceptacji, spokoju!

Kocham drzewa :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-30, 22:36:49 »
BlackRose. Ja nie mam ciśnienia na kierownicze stanowisko. Ale czułbym się w tym dobrze i nie mam już poczucia winy jakby mi coś takiego przyszło. Nadaję się świetnie do zarządzania, bo jestem wrażliwy i kumaty.
Za to nie biorę pracy za 5 zł za godzinę, z czystej wygody. Bo nie jest mi tak źle, żebym musiał to robić. Uważam że trafi mi się coś lepszego zanim zacznę przymierać z głodu ;))

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-30, 20:50:35 »
witek pisze:
"Ja myślę że takie skojarzenie może wynikać z karmy prostytutki (też miałem), gdzie się wydaje że żeby zrealizować cel pracodawcy, to potrzeba się kompletnie zeszmacić i zrezygnować z siebie. Lepiej robić dobrze innym, robiąc dobrze sobie :)"

mysle tu traktowanie przez ojca wychodzi, rodzine.   presje w zwiazku z tym, i rezygnacja z godnosci, szacunku do siebie.



>Póki co oprócz kamikadze kierowcy ciężarówki w trasie po 30 godzin, dostałem od zaraz ofertę stania z tablicą- strzałką kierującą >do lokalu, za 6 zł za godzinę. Jeszcze jakbym mógł chodzić po starówce z tą strzałką to bym wziął to dorywczo, no ale wtedy ta >strzałka nie miała by sensu

Juz sobie to wyobrazilem, ze biega strzalka, i zacheca aktywnie. Tylko idzie zima, slizgawka sie zrobi i strzalka moze sie poslizgnac ;p Wbrew pozorom 6zl za cos takiego, przetragedia. Nie dosc ze nuda, to jeszcze stac ... to jak kosciol, i msza  razy 5 lub 6.
Ja umieralem z nudow na mszy jako dzieciak. Dzieki malarzon, bylo co podziwiac w kosciele, przy analizie szat Jezusa ;p

>No, ja ten konflikt z pracodawcą mam dość silny w głowie, i z tego powodu albo sie chowam żeby robić jak najmniej ambitną >robotę, albo żeby robić coś ponadprogramowo żeby pracodawca nie mógł się do mnie doczepić...... ehhhhhhh jaki ten temat jest >skomplikowany!!
>
Tu czesciowo potwierdzasz, ze silnie przezywasz konflikt z ojcem, w temacie pracy, wyzysku,  wraz ze wspomnieniami w ciele na ten temat. Zawsze nadprogramowo zainteresowany praca, aby sie nie doczepil. Znam z autopsji podobne akcje.


Osobiscie uwazam, ze w spoleczenswie wyznajacym upodlanie sie, cierpienie i meczarnie, jako mega wzor do nasladowania zachowan Jezusowych, jak tez brak szacunku do siebie, innych, ich czasu, to osoba z wysoka samoocena, albo skonczy u podobnie myslacego pracodawcy, ktory wrecz oplywa w kase, albo stworzy sama miejsce pracy. U nas niestety ani ZUS nie ma kasy, ani czesto sam pracodawca, ani pracownik. Rodzi to potem zaleznosc niewolnik-pracodawca, ktory wlasciwie jest zaleznoscia niewolnik-zakladnik ZUS'u.

Obecnie w TV jest sporo dyskusji nt agresji, mowy nienawisci, polityki. I jak latwo zaobserwowac, nikt, ale to nikt, nie umie ustalic, co jest przyczyna narastania agresji w spoleczenstwie, glebszych podzialow, frustracji. A sprawa jest prosciutka, na podstawowym rozumieniu psychologii, rodziny, jednostki.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-30, 20:30:36 »
BlackRose,:)
A to ok:))

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-30, 20:29:53 »
Mam dość bycia ciągle silną, wytrwałą i dającą radę. Dziś jestem zmęczona, obolała i nic mi sie nie chce. I po prostu położę się na kanapie i się trochę poużalam nad sobą .... Od kilku dni wyłażą mi jakieś napięcia na plecach i mnie te plecy bolą.... Odnowiły się nerwobóle w brzuchu i mnie brzuch boli.... I w ogóle jest mi bleeeeeeee A co - nawet sobie popłaczę...... Tak mi po prostu nie fajnie....

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-30, 20:28:55 »
Ja pracy nie szukam. Mogę podpowiadać Bo teraz znam to i z teorii i z praktyki.
Jasne, że można złapać się pracy dorywczej na kasie w supermarkecie( Ważne by w miedzy czasie szukać czegoś dla siebie).

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-30, 20:28:31 »
polędwica,

Nie kierowałam tego do Ciebie. Pisałam ogólnie co mnie naszło w związku z tematem.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-30, 20:24:13 »
Rozumiem, że to mnie się tyczy.
O jakim poczuciu ty piszesz? prace na kierowniczym stanowisku a roznoszenie pizzy to jest zupelna skrajność. Ja absolutnie nie krytykuje ludzi którzy wykonują taka prace, kazdemu na dana chwile i swiadomośc odpowiadac powinna praca jaka wykonuje. Kilka lat temu też tak postępowałam Przechodziłam mnóstwo rozmów, po czym myslalam, że do zadnej sie nie nadaje wiec biore co leci. Tym samym przelecialo mio kolo nosa kilka fajnych ofert, tyle, że wtedy sie nie rozwijałam i nie miałam swiadomosci w tym temacie.
W takim razie jakie sa te oferty murzyńskie - sama nazwa mówi sa siebi.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-30, 20:15:46 »
Szacunek dla innej pracy, chociażby dla call center się przydaje. Ludzie tak pracują, ale to nie znaczy że nie osiągną więcej przy zmianie myślenia na własny temat oraz samooceny. Jeżeli masz takie poczucie to powodzenia ;) U mnie był taki rozrzut, składałam na kierownicze jak i te mniej wymagające. Lepiej się zawsze pokazać osobiście pracodawcy, lepszy efekt, jak i wrażenie ;)

Zupełnie inaczej patrzę na osoby pracujące przy ulotkach, roznoszące pizzę itp - to wydaje się ujmujące na...dumie, wartości? ale wtedy mam świadomość, jak szacunek jest istotny. Był czas, gdy sama mogłam tak zarabiać.

"Zmusić się, uprzeć" to jak wymęczyć nową pracę. Bez urazy, ale takie parcie na zatrudnienie przy obecnym zdenerwowaniu nie przynosi spodziewanego efektu. Tak czy siak życzę Ci znalezienia super, miłej pracy w sympatycznym towarzystwie :)