Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640552 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-27, 22:10:34 »
KorneliaX
miło mi:))

Dzisiaj doszedłem do siebie po ok tygodniu poczucia zagubienia/amoku/błądzenia bez celu po omacku/nieprzytomnych mrzonek.

Pomogła mi w tym wróżba Tulii którą w ramach dygresji polecam, i rozmowa z koleżanką. Zrozumiałem co ja tu robię po przeprowadzce do innego miasta. Że buduję własny, niezależny fundament którego nie było mi dane zbudować w dzieciństwie. I że właśnie teraz jak go zbuduję, to wszystkie moje marzenia będę mógł już bez przeszkód realizować i nie będzie nikogo kto mógłby mi podciąć skrzydła. Nagromadziło się we mnie przez lata tony beznadzieji, bo mimo tego że rodzina podcinała mi skrzydła wciąż próbowałem i próbowałem bezcelowo. A teraz, jak już wszystko zależy ode mnie, to nic nie tracę, tylko zyskuję. I że teraz mogę stawać się taki, jak ludzie których podziwiam. Z entuzjazmem biorę się za to wszystko. Jutro mam kolejną rozmowę o pracę, wybieram by czuć pasję życia w każdej chwili mojego życia.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-27, 21:24:57 »
Mam dziś od południa złe samopoczucie, nie mam energii, nie dobrze mi , chce mi się spać nie wiem dlaczego tak.
Słuchanie moich rodziców'czarnych magów', którzy co chwilę sobie dowalają już mnie nudzi, wkurza, wyczerpuje chociaż nie biorę w tym udziału. Najlepiej bym się wykąpała i zamknęła drzwi i chyba poszła spać. Znów mi jakiś lęk przed duchami wywalił chociaż jestem już po oczyszczeniu, mam ten odpromiennik i powinno być dobrze a jednak coś przebija. Mam dużo nauki a nie chce mi się za nią zabrać, chyba popisze afirmacje pomimo zmęczenia i odpuszczę na dziś. W ogóle to nudne to moje pisanie jest nawet dla mnie, chciałabym zaakceptować ,że będzie coraz lepiej i lepiej i lepiej i sobie to wyobrazić. Jak czytam niektórych posty to jestem zdziwiona ,że można mieć tak spokojnie, swobodnie w kreacji- ja to całkowite przeciwieństwo- ten spokój mnie przyciąga ale wczoraj sobie uświadomiłam ,że lubię jak coś się dzieje- chciałabym z tego świadomie zrezygnowac i wybrać spokój.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 23:02:37 »
ja tez lubie opowiesci Sebastiana :)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 22:57:36 »
Hehe:) To fajnie, że czasami coś tutaj opisujesz.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-26, 22:28:20 »
Jakbym tak zaczął spisywać wszystko co ciekawego mi się przydarza, to nie miałbym czasu na życie ;))) Czasem prowadzę coś na kształt bloga w głowie, jestem narratorem swojej opowieści, np. jadąc tramwajem, ale potem jak wrócę do domu to nie chce mi się już tego zapisywać.

Mam też intensywne życie emocjonalno-uczuciowe, kiedyś pragnąłem żeby ktoś wysłuchał na ten temat ale przejadło mi się i wolę tak z 80% tego zachować dla siebie. Od kiedy tak robię, czuję że mam do siebie więcej szacunku.

Zamiast tego gram na instrumencie albo ćwiczę jogę i to mi bardzo służy.

Chociaż mam takie silne poczucie, że jak już całkiem się poodblokowuję, to będę zarabiał na życie moim gadaniem do publiczności :)))
« Ostatnia zmiana: 2012-11-26, 22:34:17 wysłana przez Sebastian »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 21:58:09 »
Sebastian,

moim zdaniem powinieneś zacząć prowadzić bloga, masz bardzo ciekawe życie^^


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 21:52:55 »
fajnie :))) może to jakiś krok w kierunku poczucia bezpieczenstwa dla Ciebie

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-26, 21:48:01 »
:))) you can feel it

Wyznaję że miałem dzisiaj przedziwne popołudnie. Najpierw poczułem się jak dzieciak, biegałem po domu i głupiałem, skakałem po łóżkach, jęczałem że nie chcę iść do pracy i że chcę się bawić:)) potem poszedłem do znajomych i im się załączyło że są moją mamą i tatą. Zostałem przez "mamę" wygłaskany, wyprzytulany, nakarmiony krówkami, zrobiono mi kolacyjkę a potem "tata" uczył mnie grać na gitarze. A ja cały wieczór czułem się jak małe dziecko które nie musi się zbytnio angażować w dorosłe sprawy i patrzałem na nie z perspektywy dziecka - kolega pracował na kompie a ja myślałem żeby chodzić po cichutku bo "tata pracuje" :))) Oni się też całowali i przytulali bo są parą i czułem  się patrząc na to, jakbym przeżywał szczęśliwe niewinne, pełne dzieciństwo. Już powoli wychodzę z tego stanu, miło było.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 21:39:46 »
Seba
bardzo mnie zainspirowałeś teraz, dziękuję :)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 18:51:02 »
Kaja

I to ile serii po 6-10 razy, z 4 co najmniej jak nie więcej, juz nie pamietam bo tak mam od 15 lat. U mnie tylko zabieg bardzo inwazyjny-laser i to kilka dobrych zabiegów. ale najwazniejsze bym sie pogodziła z tym juz teraz i nad tym będę pracować, ambitnie to wygląda.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-26, 16:00:47 »
Zobaczyłem dzisiaj w medytacji to, że jak się ma przepracowane wzorce odrzucenia, to już nikt nie może Cię zranić. Brzmi oczywiście, prawda? Teraz dojść do tego poziomu - idę po to :)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-26, 11:33:05 »
Black Rose,
piękna ta Twoja wypowiedź :) bardzo mnie zainspirowałaś zwłaszcza tym zdaniem:
Cytuj
A jedyny powrót, który jest mi potrzebny, to powrót do uśmiechu i miłości.
to tak jak mnie:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-26, 09:32:05 »
Mam ostatnio inne przemyślenia na temat życia. Chyba wszystko przeciekało mi między palcami - moje szczęście, związek, rodzina. To straszne jak przeszłość może opętać i wprowadzać chaos do codzienności. Zmęczyłam się moimi wywalankami, uzależnieniem od for duchowych, zastanawianiem się co mi zrobiono złego. Wczoraj mam wrażenie, że zmienił mi się kierunek podążania na bardziej pozytywny. Zaczęłam brzydzić się tym, że ciągle mam jakiś problem, że te najbardziej prymitywne rosną do ogromnych. Zrozumiałam, że rozpaczą i wracaniem do przeszłości nie zmienię mojej sytuacji, rodziny. Owszem, jest czas rozpaczy, ale powinien również przyjść czas wzrostu. Jeżeli tego nie ma, to tak jakby ciągle pozostawało się w żałobie po stracie tego co się mogło osiągnąć. Przez to wszystko trudno mi było dostrzec, że mam wokół siebie miłość, bardzo mądrego partnera, wspierajace resztki rodziny. No kurcze. Chyba nie mam sił się gniewać i wspominać w nieskończoność przeszłość.

Myślałam również o forum. Po co ono jest? Dla wspierania osiągnięć, sukcesów? duchowości? Co sie komu udało? Dla inspirowania? Dla upewniania się, że robię dobrze? Dla zmniejszania tym samym napięcia? Kto poszedł na kolejny kurs? Kto wyrzucił z siebie kolejny syf? Nie odbierajcie tego źle. To moje odczucia, które mi się mocno znudziły.

Wczoraj mi wyszło takie obrzydzenie do moich rozmaitych uzależnień....fatalne. Latami byłam uwiązana przy komputerze, forach duchowych na których opisywałam siebie i szukałam uznania, kontaktów, dowartościowania się. Latami płakałam nad tym czego być może nie dało się rozwiązać, a rozwiązywałam to siłą. Latami wmawiałam sobie, że muszę dążyć do czegoś wniosłego, duchowego - jakby było trzeba do czegoś wracać. A jedyny powrót, który jest mi potrzebny, to powrót do uśmiechu i miłości.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-25, 21:35:58 »
Ania. a próbowałaś kwasów ?