Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 642023 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-10-31, 17:46:04 »
Seba, cieszę się na Twoje nowe i pozytywne zmiany w życiu i trzymam kciuki :)))))

Cytat: Sebastian
link=topic=35.msg27192#msg27192 date=1351701084
Wiele wzorców nie mogło u mnie puścić "bo rodzice", pojawiała się ta świadomość tego że oni się nie zmienią i że są częścią tych struktur w moim życiu. Teraz o to już nie zachaczą.

Miałam tak samo, gdy wiele lat temu wyprowadzałam się do innego miasta. Nie miałam zbyt wiele oszczędności, mieszkałam w pokoju z jakimiś studentkami i bez większych perspektyw na pracę. Ale to była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu :)). Dużo mi sie poukładało w świadomości, łatwiej mi było przepracować relacje z rodzicami, w krótkim czasie poznałam obecnego partnera, i wszystko zaczęło układać się tak, że było coraz lepiej i lepiej :).

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-31, 17:31:24 »
Dzięki wam. Czuję że jest to niezbędne do tego żebym poszedł dalej. Wiele wzorców nie mogło u mnie puścić "bo rodzice", pojawiała się ta świadomość tego że oni się nie zmienią i że są częścią tych struktur w moim życiu. Teraz o to już nie zachaczą.

Trochę się boję tego wyjazdu ;)))))

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-10-31, 15:12:21 »
Fajnie Seba:)Czuje ogromny szacunek dla ludzi,ktorzy sa w stanie porzucic nawet wygodne zycie,dla totalnej wolnosci od tej wygody ,za ktora jedynie kryje sie rezygnacja z Siebie i swojego rozwoju:)
Wspieram i tylko czekac az uslysze jak rozkreciles swoj biznes lub znalazles swietna prace-nawet jezeli mialoby to byc na poczatek kasa w sklepie:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-10-31, 15:07:27 »
Dasz radę :)

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-31, 15:06:16 »
Powodzenia Sebastian :)
Mysle, ze jak juz Twoja ps jest przyzwyczojona do dobrobytu, to dlugo Ci to nie zajmie, zeby zarabiac satysfakcjonujace pieniadze bedac niezaleznym od rodziny.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-31, 08:48:15 »
Uczucie rozpoczynającej się przygody jest bezcenne :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-31, 08:38:08 »
Super, jesteś naprawdę świetną inspiracją :)

Powodzenia życzę :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-31, 08:28:05 »
W sobotę przeprowadzam się do Torunia i zaczynam żyć na swój własny rachunek. Przez ostatnie dni doczyszczałem sprawy rodzinne, afirmowałem niezależność, przebaczałem bycie ograniczanym. Rozmawiałem z oboma rodzicielami, ich wzorce już nie zachaczały o moje i czuję że jestem wolny. Przez 2 dni czułem wielki bezsens z tego powodu, całe życie żyłem mrzonkami związanymi z tym że moja rodzina jest dość bogata i przez to "wspierająca". Zrozumiałem że ona mnie wspiera tylko wtedy kiedy idzie po ich myśli. Wyjeżdżając do Torunia nie dostanę już żadnego wsparcia. Mój tata na wiosnę otwiera skup złomu i chciał mnie uczynić jakąś tam ważną figurą. Nie powiedział mi nic na mój wyjazd, czułem tylko jego zawiedzenie mną. Już raz byłem ważną figurą w firmie mojego ojca i skończyło się na atakach szału i terapii na oddziele nerwic. Do niedawna wciąż byłem złapany na ten nowy biznes ojca ale kiedy afirmowałem niezależność, słyszałem coraz wyraźniej krzyk mojej pśki że ja nie chcę tam być!! Wczoraj miałem okazję pobyć w klubie nocnym mojego taty i widziałem że te energie tam zaniżają mój rozwój. Tak jak przebywanie z moją rodziną. Chcę czegoś dużo więcej i otwiera się przede mną nowa ścieżka, zaczynam od zera, najpewniej na początek pójdę na kasę do supermarketu ale widzę w tej ścieżce dużo większe możliwości i będę się na nich skupiał. I pogłębiał moją niezależność i możliwości, bo to nie koniec pracy z rodzinnymi naleciałościami, a dopiero początek ;)))))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-10-29, 16:53:28 »
:D tak chyba odchodzi na emeryturę, ale jeszcze ma ochotę czasem popracować, jednak należy mu się solidny odpoczynek ;)

nijny nie będzie, przykro mi, zmiana scenariusza życiowego :P

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-29, 16:37:46 »
Ale jaja.
Przeprowadzam się z mieszkania mojej siostry bo nie mam pracy i studiuję więc na jakiś czas wracam z dzieckiem do rodziców. Wprowadza się na moje miejsce para z dzieckiem 2,5 letnim a moja znajoma z bloku obok dzięki mojej wyprowadzce znalazła pracę- będzie pilnować dziecka tej pary. Może kupić sobie samochód. I bardzo się cieszy:) Ja w sumie też z jej szczęścia. Świat jest dziwny.
Ale troche byłam zła ,że nie mogę utrzymać mieszkania,że nie mogę tu zostać- po głębszym zastanowieniu chyba pójście na jakiś czas do rodziców jest z ND dla mnie- przy okazji popracuję nad uzdrowieniem stosunku do nich- a najlepiej będzie jak sobie to przypomnę - te wzorce są bardzo widoczne:) Ale wybiła mi złość i smutek ,że musze się wyprowadzić na jakiś czas na łaskę rodziców jak chce dokończyć studia . Najgorsze jest to ,ze mój tata to zagorzały katolik i chce przeciągnąć mi syna na tą stronę i już gadaliśmy o tym,że ma tego nie robić. Mam też obawy ale są plusy. Naprawdę ten świat mnie zadziwia!!

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-10-29, 12:37:47 »
Może to przeniesienie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-10-29, 12:16:43 »
Hm. Będąc w kuchni, lub podczas gotowania...trzymając nóz w dłoni mam często ochotę dźgnąć partnera ; p
Na pocieszenie dodam, że on często także. Zastanawiam się skąd takie przychodzące myśli :D

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-29, 07:55:07 »
Uświadomiłem sobie że do tej pory rozwijając niezależność podświadomie trochę rozwijałem niezależność OD relacji z ludźmi, zamiast niezależności W relacjach z ludźmi. To wielka różnica. Potrzeba mi więcej tej niezależności "w", tak żebym mógł się czuć przy innych tak wspaniale i swobodnie jak potrafie się czuć baunsując przy Salt n Peppa w pociągu lub robiąc cokolwiek na co mam ochotę, a nawet lepiej.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-29, 07:29:10 »
Ten wzorzec "Ja sam" miałem w każdej dziedzinie życia od bardzo wczesnych lat. Często wyrywałem się rodzicom żeby gdzieś samemu się poszwędać, zwłaszcza na wakacjach w miejscach gdzie nigdy wcześniej nie byłem, do nieznanego świata, poznawać nieznanych ludzi, widzieć rzeczy po raz pierwszy.
Spędziłem teraz kilka dni w przesympatycznym towarzystwie, ale dzisiaj już nie pozwoliłem odprowadzić się na pociąg. Czułem wielką ulgę że wracam do Katowic i to uczucie świeżości mojego życia zaraz jak tylko wyszedłem z Kamienicy. Jakbym mógł mieć takie uczucie przy innych ludziach, to byłoby super. Tymczasem cieszę się, że spędzę kilka dni w Katowicach, uporządkuję sprawy, a za tydzień wracam do Torunia, co do którego czuję, że kiełkuje miłość z wzajemnością;) w sam raz, akurat zacznie mi sie przykrzyć że jestem sam i że znowu chcę do ludzi.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-10-29, 06:31:06 »
nie będzie duchowego ninja? :))