Tak na temat zwierzątek, mam kotkę, jest u mnie ponad rok, wzięłam ją z ogłoszenia, ktoś dał bo była bezdomnym wyrośniętym dzikim kociakiem, a ja od razu przepływ harmonii z nią poczułam.
Była na początku wystraszona i dzika, nie dawała się pogłaskać i chowała pod meblami.
To niesamowicie fajne jak z czasem nabrała zaufania, zniknęły jej odruchy obronne, jakieś lęki, teraz jest "kotem zen" jak mój poprzedni kot:P
tzn bardzo wyluzowanym, nie strachliwym cokolwiek się dzieje. Bardzo lubi być głaskana. Wychodzi
na dwór i biegnie wołana po imieniu. Super zmiana.
Ale ona bardzo lubi kłaść się pod szpiczastym omem gdy nim waham. Albo gdzieś w pobliżu. Lubi te energie. Zdarzało się jej na samym wahadle kłaść gdy leżało w dostępnym miejscu.
Więc to nie jest prawda, że koty ciągną do syfiastych energii.