Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640427 razy)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-28, 15:53:12 »
i  jak  tu  się  rozeznać  w  tym  wszystkim , żeby  mieć  ,, gwarancję ", że  to  na  100%  jest  od  Boga?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-28, 15:51:03 »
to też dodawałam :) a teraz jeszcze mocniej skupię się na kreacji czegoś lepszego :) bo na pewno Bóg ma dla mnie coś lepszego, jakieś miejsce, które będzie do mnie pasowało, a ja do niego także.
Niech się dzieje to, co Najlepsze!

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-02-28, 15:41:51 »
Indra, czasem właśnie tak jest :-) wiec nic sie nie martw, tylko dodaj do modlitwy by Bóg dal i pokazał co ma lepszego:-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-28, 15:32:23 »
wywalili mnie z kołchozu :D hahaha :D   niedawno robiłam modlitwę o najlepsze rozwiązanie zgodne z Najwyższym Dobrem w kwestii tej pracy, więc odbieram to jako odpowiedz na tę modlitwę.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-28, 14:52:11 »
Tak na temat zwierzątek, mam kotkę, jest u mnie ponad rok, wzięłam ją z ogłoszenia, ktoś dał bo była bezdomnym wyrośniętym dzikim kociakiem, a ja od razu przepływ harmonii z nią poczułam.
Była na początku wystraszona i dzika, nie dawała się pogłaskać i chowała pod meblami.
To niesamowicie fajne jak z czasem nabrała zaufania, zniknęły jej odruchy obronne, jakieś lęki, teraz jest "kotem zen" jak mój poprzedni kot:P
tzn bardzo wyluzowanym, nie strachliwym cokolwiek się dzieje. Bardzo lubi być głaskana. Wychodzi
na dwór i biegnie wołana po imieniu. Super zmiana.

Ale ona bardzo lubi kłaść się pod szpiczastym omem gdy nim waham. Albo gdzieś w pobliżu. Lubi te energie. Zdarzało się jej na samym wahadle kłaść gdy leżało w dostępnym miejscu.
Więc to nie jest prawda, że koty ciągną do syfiastych energii.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-02-28, 14:45:05 »
Nie wiem jak to się dzieje ale zauważyłam przy sprzątaniu, że do brudu, kurzu jakoś jest podlączona moja mama i ma do mnie w ten sposób dostęp, przesyłąjąc mi przez ten brud negatywy. I gdy sprzątam to czuję że mama jest na mnie zła za to że już nie może mieć nade mną władzy. I boję się że mi cos zrobi, jakoś się na mnie zemści.

Tak że wyrzucając ten dywan musiałaś się odciąć od silnych wpływów na ciebie.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-28, 14:15:49 »
zwierzęta  ,, ciągną "  do  dobrych  miejsc

byłem  kiedyś  na  spotkaniu  z  lamą  i  widziałem  ile  zwierzatek  nagle  pojawiło  się  w  miejscu  z  którego  on  nauczał  i  jak  grzecznie  trwały  w  tym  zasluchaniu  , a po  nauce  odmaszerowały


czy  to  nie  jest  dowód  na  to,że  wcielamy  się  w  zwierzęce   ciała


Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-28, 14:03:44 »
haha stary brzydki i smierdzacy :D rozbawilas mnie opisem tego dywanu Muszka :p
U mnie tez byl podobny nie raz ozygany lub nawet osikany pare razy. Kiedys matka podnosi do gory a tam mrowisko

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-28, 12:29:37 »
muszka91

dokładnie

samo  sie pu - szcza  i  nie  trzeba  uczęszczać  na  3 - stpniowe  kursy  wybaczania


dużo  rzeczy  dzieje się  sama




pu - szczająco

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-28, 12:13:18 »
Miałam do niedawna taki brzydki,stary dywan w domu -od dzieciństwa. A ,że w domu było kiepsko to i dywan był kiepski i coraz bardziej kiepski. Śmierdział, był brzydki i stary- miał przeszło 20 lat. (szok ze ludzie mają tyle dywan w domu- ale jak w domu jest jedna potrzeba czyt.alkohol to na dywan nie starcza..) Ostatnio się niego pozbyłam i czuje ,że więcej świeżości napłynęło ;-) po wywaleniu go wszystko idzie w dobrą stronę:D haha

A tak już na poważniej choć z tym dywanem to też poważna sprawa. Przyszło ostatnio do mnie takie zdanie: Możesz wybaczyć. Możesz to puścić. I widok siebie gdy jako dziecko puszczam różne wkurzenia naturalnie;-) jakie to było wtedy proste. I widzę jak syn odczuwa i puszcza i za chwilę biega z uśmiechniętą buźką ;-) jakie to było kiedyś naturalne-wybaczać.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-27, 21:34:10 »
Fatalne  skutki posiadania  dywanu 
   

Tylko  brak  dywanu  uchroni   od  wszystkich  jakże  fatalnych  skutków  zamiatania  pod  niego



zamiatająco
« Ostatnia zmiana: 2014-02-27, 21:43:48 wysłana przez Wniebowziecie Grubego »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-27, 19:11:10 »
Ja wiem że jak sie siebie nielubi lub nienawidzi to prowokuje sie otoczenie do nieprzyjemnych zachowań wobec nas. Chyba wprost proporcjonalnie to tego jak bardzo sie nielubimy. A niska samoocena sie z tym wiąże. Na przykładzie mojego ojca dobrze to widać. On sie bardzo nie lubi ale zepchnął to pod dywan dawno temu i wkręcił sobie że siebie kocha. I rzeczywiście sprawia wrażenie ze siebie lubi ze jest pewny siebie ale niestety wszystko wychodzi w sytuacjach socjalnych i na codzień a on tego do siebie niedopuszcza. Radzi sobie z tym uciekając w alkochol. Czasami mi go nawet żal jak pomyśle że tak sie zakłamał tymi niby "pozytywami" a brudy zepchnął w nieświadomość i ciągle coraz bardziej ucieka w kłamstwa. jego upadek będzie dlatego bardzo bolesny.
Od paru miesięcy staram sie nie odpowiadać na jego prowokacje i widze jak inni ludzie zapełniają moje miejsce. Z 2 tygodnie temu tak było jak na niego kolega z drugim naskoczyli, na początku sie zdziwiłem ale po chwili skapowałem o co chodzi.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-27, 17:21:25 »
a ja chciałam wyznac, ze mężczyzni w mojej pracy przeginają z żartami w stosunku do mnie.
mam zagwostke-czy we mnie jest jakis mechanizm, ze ich prowokuję (niska samoocena, rozne kwiatki ktore wychodziły mi ostatnio na wezłach u Olgi) czy tez czegos mi zazdroszcza albo chca zwrócic moja uwagę. dochodzę do wniosku, ze większosc facetow z którymi mam styczność jest mega prymitywna.
mam żal do pewnego chłopaka który cały zeszly rok mnie prowokował. nienawidzilam go wręcz za to i odetchnęłam dopiero jak przeniesli go do innego zakładu... on robił to nieswiadomie. i teraz sie zastanawiam czy ja tak nie robie tego wobec tych facetów. ale przecież nie chciałam nigdy podobac się całemu swiatu i wyrwać wszystkich facetów jak on wszystkie baby więc chyba nie jest tak do konca. byłabym jednak na siebie zla gdyby się okazało, ze to ja ich prowokuję jakkolwiek. zastanawiam się czy to nie niska samoocena włąśnie (nomen omen jak u niego) która domaga się uwagi, niewazne jakiego poziomu...:/

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-27, 16:37:11 »
Załączył mi się po powrocie do domu dziwny niepokój. Dumam, może to od kogoś, może się kimś zmartwiłam albo to przemijanie, spotkałam dziś wujka i ciotke, bardzo ich lubię , uderzyło mnie jak się postarzeli, mój tato też, ze starej gwardii kilka sztuk zostało. Wszyscy się spotykaja, ruszaja do takiego momentu ...momentu "aż tu nagle" i tak wiele rzeczy ustaje, wyhamowuje.
Takie odkrywanie na wiosnę...
I przeraża mnie jednak branie odpowiedzialności. Za siebie, za cokolwiek.


VanillaOrchard

  • Wiadomości: 140
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-24, 19:36:11 »
Według mnie skala ERD powyżej 30 jest ograniczona.