Indra,
To niefajnie. Mnie moja tez czasem wkurza i troche mam jej dosyc, ale ma swoje fajne strony, no i poki co jest mi w miare wygodnie w niej tkwic. Z tym, ze ja mam tzw."rodzine na utrzymaniu" (cudzyslow, bo wiem ze poradzili sobie by i beze mnie, ale na razie jest taki uklad). Poza tym, caly czas intryguje mnie to, na ile przez zmiany w sobie mozna zmienic otoczenie - czyli np. to, jak jest w mojej pracy. Nie chodzi o misje, tylko wplyw, jaki chcac nie chcac wywieramy na otoczenie. I moja praca sie do tego idealnie nadaje.
Jak Cie tak strasznie wkurza i nie czerpiesz z niej satysfakcji, to moze rzuc?