Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 719215 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-03-28, 10:28:20 »
Joanna:) (hej!), dodałabym jeszcze do tego, co napisałaś, pracę nad trzeźwością i przytomnością, oraz uwolnienie się od podatności na manipulacje.

Bo naiwność rzadko kiedy jest trzeźwa, no i daje sobą manipulować.
« Ostatnia zmiana: 2015-03-28, 10:32:55 wysłana przez hydrozagadka »

Joanna P

  • Wiadomości: 185
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-28, 09:22:13 »
Mam pytanie...

Pracuję nad przekształceniem naiwności w inną pozytywną jakość energetyczną...Wyszło mi ,ze najlepiej będzie pracować ze świadomością i ufnością...Macie może jeszcze jakieś pomysły,co znosi energie naiwności?

lena87

  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 20:46:02 »
JenKa ja mam podobnie tylko uczucie  ściśnięcia na sercu albo ból głowy i też często zagłuszam swoją intuicję.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 20:19:03 »
Maja, myślę,  że ten lęk to była podpowiedź - nawet jeśli to twoja pś tak zareagowała, to działania wbrew jej podpowiedziom nic by nie pomogły. Wręcz w dalszej kolejności mogło by to spowodować tzw serię niefortunnych zdarzeń. Ponieważ mam sporo wkodowanych przekonań bardzo często dokonując wyborów, ktore rozumowo wyglądały na całkowicie dla mnie korzystne  przekonywałam się w zazwyczaj niedługim czasie, że takie nie były. Zupełnie, jakbym sama sobie szkodziła. I dopiero niedawno odkryłam,  że czuję się wtedy, jakbym "wchodziła" w to z zamkniętymi, czy nawet zaciśniętymi powiekami. Jeśli podejmując decyzję czuję "otwarte oczy" jest OK.
A czy ktoś z Was miał kiedykolwiek podobne odczucia?

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 18:37:40 »
(http://s27.postimg.org/rycwqvt2r/IMG_20150327_182616.jpg)
picture share

maja zobacz sobie ... :)

na nast stronie juz pisze ze to był ostatni lot tego goscia- zginął w katrastrofie... były jeszcze inne przyklady :)
« Ostatnia zmiana: 2015-03-27, 18:41:08 wysłana przez medżikowsky »

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-27, 18:21:12 »
Nie, nie miała (to kobieta) powodu się wkurzać.
Umawiałyśmy się, że jak zdecyduję to jej odpowiem. A nie miałam jak, bo nagle nie odbierała, i wczoraj i dziś.
Niepewna też nie była, przeciwnie, wcześniej potwierdzała swoje zainteresowanie ze 2 razy i czekała na odpowiedź.
No i tyle.
Coś się nagle odmieniło.
Patrząc racjonalnie: zdarza się...życie;)

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 17:40:39 »
Ja widze to bardziej racjonalnie: ten ktos jest albo mega-rzetelny i sie na Ciebie wkurzyl albo jakis niepewny. Tak czy tak, widocznie nie bylas otwarta na podpisanie umowy z tym kims. I tak i tak meczylabys sie.

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-27, 17:37:44 »
medżikowsky
Dzięki, zerknę sobie jak gdzieś uda mi się dorwać książkę.
Grzes, dzięki za ostrzeżenie.

PS. Jednak coś dziwnego jest wokół całej tej mojej sprawy.
Dziś okazało się, że z tej drugiej opcji spośród których tak stresująco wczoraj wybierałam;) i do której miałam jeszcze możliwość wrócić, też nagle nici.
Kontakt z osobą ot tak się urwał.
Mimo, że wcześniej była bardzo zainteresowana teraz nie odbiera nawet telefonu.

Coś podejrzewam, że to coś z astralem, jakiś wpływ, niestety.
Za dużo tego, tych przypadków, nagłych zwrotów.
No i wybudziłam się dziś tuż po 3ej w nocy z koszmaru, z przerażeniem.
Ale może tylko panikuję;) bo oczywiście racjonalnie rzecz biorąc ten sen mógł być skutkiem nakręcenia i stresu.







Grzes

  • Wiadomości: 521
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-03-27, 17:14:20 »
Ostrzegam przed ostatnim ćwiczeniem z duszą z książki Rozwój zdolności parapsychicznych metoda free soul. Może dojść do opętania.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-03-27, 08:19:06 »
Maja zaczalem czytac taka ksiazke "kurs rozwoju zdolnosci parapsychicznych- metoda free soul" tam sa opisane podobne przypadki :) moze porownasz i ci sie bardziej rozjasni co to bylo

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-26, 23:17:13 »
pkrl
hehe:) Mam dokładnie odwrotne wnioski - teraz to już raczej nie podpiszę.
Powód musiał być, i choćby to był tylko stres i przegrzanie obwodów w mózgu po tych 4 godzinach;) to jednak zrobiło to na mnie wrażenie, i chyba nie ma co w to brnąć.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-26, 22:07:08 »
Maja,

podpisuj :). Co ma byc, to bedzie :).

Sprawdz tylko, czy w umowie nie ma jakiegos kruczka i jakie konsekwencje Ci ,,groza", jeslibys chciala sie wczesniej z umowy wycofac. To zawsze warto sprawdzic, zeby potem nie bylo klopotow. Bo moze tu cos jest....co Ci kazalo odrzucic cos, co wydaje sie byc super. Musialas cos wyczuc, inaczej nie reagowalabys :).

A w ogole ja dzis tez mialem rozmowe o prace i nie poszlo, tak jak chcialem a teraz coraz bardziej czuje, ze nie chcialbym tam pracowac. Cos jest w tym...

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-03-26, 22:03:25 »
pkrl

Stres okropny, fakt.
Dużą presję na siebie wywieram, bo decyzja ważna jest.
Nie da rady olać...tu chodzi o byt;)

Maturę zaliczyłam w podobnym stylu co Ty. Poziom stresu bardzo niski.
Ale tam niczego nie trzeba było wybierać;)
Nie mam ani grama luzu w sytuacjach, gdy mam wybrać jedną z podobnych opcji.
Odbija mi wtedy, miotam się nawet w drobnych sprawach, jakby od tego zależało życie, męczące to jest.
A co dopiero w takiej sprawie jak ta.

Dzięki za odzew w ogóle.

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-26, 21:51:25 »
To teraz ja mam pytanie :) (Do Leszka walnalem osobna wiadomosc z zapytaniem, ale prosze abyscie i Wy dorzucli ,,piec" groszy).

Jak zauwazyl kolega mezdikowsky, emocje ponoc potrafia wiele powiedziec. No i juz dzis sie o tym przekonalem - wywalilo mi stary lek przed ... i tu wlasnie nie jestem pewien, o jaki rodzaj leku idzie. Od dziecinstwa mialem duzy lek przed przebywaniem poza domem, a wlasciwie nie tylko poza nim, co przed pojsciem w wieksza licbe osob typu zerowka, szkola. Niestety, ale rzucilo sie mi to tez na prace. Dlatego robote mam zwiazana z tzw. wolnym zajeciem bo nie umiem wytrzymac w jakims biurze, zakladzie itp. Ma to tez scisly zwiazek z nieumiejetnoscia przystosowania sie do hierarchii, jaka panuje w wiekszosci instytucji czy prac (np. juz w szkole uciekalem z lekcji chociaz nie bylem agresywny, raczej zamkniety w sobie troche).

Generalnie ciagle wywala mi okropny lek przed mozliwoscia pojscia do pracy wsrod ludzi, do pracy etatowej. Kojarzy mi sie to ze zniewoleniem, jakbysmy byli skazani na prace w zamian za utrzymanie (wiem, ze wiekszosc z Was mysli inaczej ale ja wynagrodzenie za taka prace wlasnie tak traktuje). Nie potrafie wyobrazic sobie sytuacji, w ktorej musialbym pojsc do takiej pracy, nie mowiac juz o robotach typu fabryka, praca za barem czy tego typu. Lek jest paralizujacy, doslownie.

Grzebalem w dziecinstwie ale nie znalazlem zadnych na tyle traumatycznych przezyc, aby je z tym utozsamic. Podejrzewam wiec, ze chodzi o jakiejs karmiczne kwestie, tylko za cholere nie wiem, o co dokladnie moze tu chodzic. To, ze mam ,,wolnosciowa" nature to jedno ale to przesadne reagowanie lekiem (ktory idzie na bank z ps) to jest juz cos sporo nie tak, i wlasciwie dopiero teraz uswiadamiam sobie, jak spartolil mi on wiele szans zyciowych typu wyjazd w inne miejsce lub cos podobnego (bo doslownie hamowal przed ludzmi, nowymi miejscami, niepewnoscia ktora zawsze jest jak sie zaczyna cos nowego w zyciu).

Piszcie, z czym Wam sie to kojarzy :).
« Ostatnia zmiana: 2015-03-26, 21:56:30 wysłana przez pkrl5758 »

pkrl5758

  • Gość
[#]   « 2015-03-26, 21:42:09 »
Moze przesadny strach, dbalosc? Potrafisz byc na luzie w takich sytuacjach, gdzie trzeba podejmowac jakies decyzje? Bo moze o to chodzi wlasnie :). Mi sie skojarzylo od razu z takim chlopakiem, co kiedys dawno temu pisalismy mature i on sie tak nagle przejal tym egazminem, ze o malo co nie stracil przytomnosci. A ja to w sumie olalem i chyba 4 z plusem dostalem :).

No tak po prostu ze stresem mi sie to kojarzy, co napisalas :).