Autor Wątek: Pozytywne myślenie  (Przeczytany 61556 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-28, 14:34:44 »
Leszek
a) po to mistrzowie przekazują nam swoje mądrości, by nas przy ich pomocy zbliżać do oświecenia - wg mnie myśli i idee oświeconego bardziej zbliżają do oświecenia, niż myśli i idee nieoświeconego ( np. o tym jak oświecenie ma wyglądać), podobnie z metodami
b) ludzie  afirmują różne cele oraz kontemplują sobie różne stany po to, by je osiągnąć i  doświadczyć

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-28, 13:38:56 »
Frisky
Jeśli papugę nauczymy mantrować, to czy ona ma szanse się oświecić?
Tak, ma, ale dopiero p0o wielu wcieleniach ludzkich.

Papugowanie "mądrości" Mistrzów" nie czyni nas oświeconymi!

Sylvia
 Fajnie, ze to napisałaś, bo wielu już o tym zapomniało.

Tess
"Czy ich 'wolna' wola jest realnie ich wolą ?"
No właśnie, tego nie wiesz, więc nie naruszaj woli innych.
Zawsze można zrobić modlitwę, żeby ich wola była zgodna z Najwyższym Dobrem.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-28, 12:38:45 »
Szkodliwe mogą być wyłącznie afirmacje używające słów, które świadomości wydają się pozytywne, a dla podswiadomosci mają wydźwięk negatywny. Np słowa Bóg, miłość, życzliwość itd. Są osoby, którym wszystko kojarzy się negatywnie, więc one nie powinny używać afirmacji.
Nie pytajcie mnie, co jest dla nich w takim razie dobre?
Nie wiem. Aż tak zakręcony nigdy nie byłem :(

To jest akurat proste.
1. Robi się testy skojarzeń.
Bóg, Najwyższe Dobro,  kojarzy mi się z...........
Bóg, najwyższe Dobro jest.......
Miłość kojarzy mi się......
Miłość to........
itd.
2. Zamienia się negatywne skojarzenia na pozytywne i afirmuje
Np. z testu wyszło, że miłość to cierpienie.
Afirmacja: Miłość jest pozytywna, miłość jest radością, szczęściem, zaufaniem, spokojem....."
3. Równocześnie oczyszcza się inetncje i można pracować innymi metodami nad oczyszczaniem tych negatywnych skojarzeń.
4. Po jakimś czasie robi się kolejne testy skojarzeń i obserwuje co pojawia się w życiu.
5. Jeśli jest pozytywna zmiana, to można już tych słów używać bez problemu.

Tess
Zamieniłabym taką afirmację "Ja, Tess, pozwalam innym żyć tak, jak mają ochotę, zgodnie z ich wolną wolą"
na:
"Ja, Tess, pozwalam innym żyć tak, jak mają ochotę, zgodnie z ich wolną wolą i Najwyższym Dobrem".

Najwyższe Dobro=Miłość jest ponad wolną wolą, także, żebyś nie zrezygnowała z własnej wolnej woli (bo inni mogą żyć jak mają ochotę), to ważny jest punkt odniesienia, który jest ponad cudze zachcianki.

« Ostatnia zmiana: 2016-09-28, 12:42:01 wysłana przez Sylvia »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-28, 11:34:50 »
Tess
Zamiast martwić się, ze ktoś źle pracuje z afirmacjami, może byś popracowała z taką afirmacją:
"Ja, Tess, pozwalam innym żyć tak, jak mają ochotę, zgodnie z ich wolną wolą"?


A niech sobie żyją jak chcą ! Tylko istotne sa tutaj  2 sprawy:

1) Czy ich 'wolna' wola jest realnie ich wolą ?
2) Nie wolno żeby wolna wola jednej osoby naruszała  wolną wolę innych osób, zależnych w swoim codziennym życiu od tej 'wolnej' osoby !

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-28, 10:41:40 »
Cytuj
Wielokroć ostrzegamy, żeby nie traktować afirmacji jako środka do wmawiania sobie pseudopozytywnych cech! Np:
Chętnie służe innym (oj, jakie to "dobre"),
wielu duchowych mistrzów zachęca do pełnienia służby , sami zresztą są tego przykładem, z tym działaniem niewątpliwie wiążą się tego typu pozytywne duchowe myśli,
-  jak wszelkie myśli często wymaga to oczywiście oczyszczenia z negatywnych skojarzeń i wzorców zachowań, a w tym przypadku związane jest też ze ścieraniem ego, stąd pewna trudność w przekroczeniu negatywnych skojarzeń, uznaje się negatywne skojarzenia ze zwrotem "służenie innym" za istotę znaczenia, bo dopóki piszemy afirmacje  pod dyktando ego i skupione jest to na utrwalaniu egocentryzmu oraz realizacji opartych na tym pragnień, dopóty realizujemy się w rozwoju osobistym, a nie duchowym, więc nie ma miejsca na służenie innym, zwłaszcza bezinteresowne - ego i związana z nim interesowność własna jest centralnym bóstwem, które się w tym systemie wiary wielbi i afirmuje - w tym systemie wiary (oby nie fanatycznej na dodatek)  bezinteresowność nie istnieje : )   

często pozytywne myśli związane z rd są podobne do tych związanych rozwojem osobistym, ale u podstawy są istotne różnice : )

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-27, 22:55:06 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-27, 18:13:58 »
Przykłady afirmacji, którymi ludzie sobie zaszkodzili:

A co z afirmacjami, które piszemy, czy mówimy z coraz większą wściekłością, bo nie wychodzą?
Tymi afirmacjami tak naprawdę kreujemy coraz większą wściekłość i prowokujemy do agresji przerciw sobie.
NA AFIRMACJĘ SKŁADA SIĘ NIE TYLKO TREŚĆ, ALE I EMOCJE, KTÓRE JEJ TOWARZYSZĄ!

ZANIM KTOŚ ZABIERZE SIĘ ZA AFIRMACJE, NIECH NAUCZY SIĘ, JAK TO ROBIĆ DOBRZE I SKUTECZNIE.

No własnie.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-26, 23:51:33 »
Przykłady afirmacji, którymi ludzie sobie zaszkodzili:
Bóg mnie kocha (znaczy, że musze umrzeć na krzyżu, albo podobnie... No to może sam się wykończę?)
Zasługuję na wszystko, co najlepsze (cierpienie, wpieprz i jeszcze wiecej umoralniającego, boskiego wpieprzu).
Podobnie u niektórych zadziałałą afirmacja:
Bóg ma dla mnie wszystko, co najlepsze!
Mi nie grozi żadne opętanie (podświadomość wycina "nie", a reszta sie materializuje.
TO NIE AFIRMACJE SZKODZĄ, TYLKO PROGRAMY PODŚWIADOMOŚCI, KTÓRE ZACZYNAJĄ DZIAŁAĆ POBUDZONE PRZEZ BŁĘDNIE SFORMUŁOWANE LUB NIEPRZEMYŚLANE AFIRMACJE.

Wielokroć ostrzegamy, żeby nie traktować afirmacji jako środka do wmawiania sobie pseudopozytywnych cech! Np:
Chętnie służe innym (oj, jakie to "dobre"), chętnie wyręczam innych (jeszcze lepsze!), jestem cnotliwa, wszystko mi wolno, nikt nie ma prawa ode mnie wymagać, nikt nie ma prawa mi mówić..., jestem najlepszy, jestem najpiękniejsza... itd.

Oczywistym też jest, że nie używamy afirmacji do rozdymania chciejstwa.

A co z afirmacjami, które piszemy, czy mówimy z coraz większą wściekłością, bo nie wychodzą?
Tymi afirmacjami tak naprawdę kreujemy coraz większą wściekłość i prowokujemy do agresji przerciw sobie.
NA AFIRMACJĘ SKŁADA SIĘ NIE TYLKO TREŚĆ, ALE I EMOCJE, KTÓRE JEJ TOWARZYSZĄ!

ZANIM KTOŚ ZABIERZE SIĘ ZA AFIRMACJE, NIECH NAUCZY SIĘ, JAK TO ROBIĆ DOBRZE I SKUTECZNIE. Bo partaczy jest wielu. I zapewniam, że nie ma nic gorszego, jak porady partaczy!

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-09-26, 23:16:18 »
Tess
Zamiast martwić się, ze ktoś źle pracuje z afirmacjami, może byś popracowała z taką afirmacją:
"Ja, Tess, pozwalam innym żyć tak, jak mają ochotę, zgodnie z ich wolną wolą"?

Afirmacje pisane mają to do siebie, że nawet gdy przy pisaniu towarzyszy piszącemu stan bezmyślności, to prędzej czy później, zaczną one działać. Znam przypadki, kiedy działanie ujawniło się dopiero po 8-10 latach!


Szkodliwe mogą być wyłącznie afirmacje używające słów, które świadomości wydają się pozytywne, a dla podswiadomosci mają wydźwięk negatywny. Np słowa Bóg, miłość, życzliwość itd. Są osoby, którym wszystko kojarzy się negatywnie, więc one nie powinny używać afirmacji.
Nie pytajcie mnie, co jest dla nich w takim razie dobre?
Nie wiem. Aż tak zakręcony nigdy nie byłem :(

Pierun

  • Wiadomości: 59
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-09-26, 14:16:12 »
Ja tak myślę odnośnie szkodzenia sobie afirmacjami, że ważniejszy jest wewnętrzny powód pisania, niż sam akt pisania czy metoda.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-09-25, 21:01:52 »
Czy można sobie zaszkodzić afirmacjami ?
Można. Poza tym nie dla każdego są one dobre.
Tutaj zacytuję ten post Clinta, dla przypomnienia i z dedykacja dla pewnej osoby, która 'zawzięcie' je pisze. Tylko, że robi to w taki sposób, jakby pisała list z życzeniami do św. Mikołaja :)

... nic dziwnego, że sobie zaszkodziłeś afirmacjami.

Nie wolno afirmować rzeczy, które są dla nas abstrakcyjne! Jest przecież w artykułach Leszka słynny przykład (który nawet przytoczył w tej dyskusji) o kobiecie która afirmowała sobie komfort i wyafirmowała jedynie buty firmy komfort, bo nie miała żadnych skojarzeń z tym słowem.

W takim wypadku zalecałbym delikatne, wprowadzające afirmacje w zależności od potrzeb danej osoby np.

"Pozwalam sobie poczuć czym jest uczucie bezpieczeństwa"
"Otwieram się poznanie tego, czym jest bezpieczeństwo"
"Odkrywam w sobie uczucie bezpieczeństwa"

Oczywiście do tego bym dorzucił obowiązkowo kontemplacje słowa "bezpieczeństwo" z łapką na odpowiedniej czakrze i w miarę możliwości modlitwy oraz wszelkie inne pomocnicze techniki (kto co lubi). Przy takich afirmacja jedyne co Ci grozi to strata czasu, bo istnieje szansa, że się nie przebijesz przez opory i tego bezpieczeństwa nie poczujesz. Wtedy trzeba sięgnąć po inne możliwości. jednak wiele osób może spróbować zacząć od afirmacji, ponieważ może im to pomóc.

Afirmacji trzeba umieć używać. Obojętnie jakiego byśmy nie mieli problemu, prawie zawsze da się ułożyć coś delikatnego, co nas małymi kroczkami wprowadzi w temat, a nie od razu rzucanie się na głęboką wodę. Oczywiście są sytuacje i ludzie, gdzie nie powinno się afirmacji używać w ogóle. Tu się nie zamierzam w ogóle kłócić z tym faktem, bo to nie jest dla każdego i nie w każdej sytuacji, ale chyba nigdy nie twierdzono tutaj inaczej.

I tu po raz kolejny podam przykład samego siebie - ja też byłem mega zalękniony - bałem się ludzi, świata, nowych sytuacji, prawie wszystkiego. Żyłem w ciągłym napięciu i stresie, głównie przez ojca który od najmłodszych lat wprowadzał terror na taką skalę, że dla dziecka było to nie do zniesienia.

Zaczynając pracę nad sobą bałem się swoich lęków, samoocenę i kontakt ze sobą miałem tak zniszczone, że nie byłem w stanie dać sobie sam wsparcia. Miałem na szczęście forum, gdzie mogłem się wygadać i medytacje Leszka na bezpieczeństwo. Boże, jak cudowna była ta medytacja, bardzo delikatna i ucząca podstawowego pojęcia bezpieczeństwa. Orałęm ją 3 miesiące i to jaką ulgę mi przyniosła to jest nie do opisania.

Dla mnie pierwsze 1,5 pracy z afirmacjami było okropne. Opory były naprawdę silne, ja brałem na siebie za dużo na raz, pierwszy raz w życiu czułem, że emocje mogą sprawiać aż taki ból. Dość długo też nie miałem zbyt dużych efektów, moja pś przez długi czas była przekorna i sabotowała mi wiele rzeczy. Pomogło mi i wręcz uratowało bardzo częste modlenie się do Boga (na początku nieporadnie, ale szczerze) powierzając mu całego siebie, błagając go wręcz by wziął sobie całego mnie i zrobił co trzeba ze mną, bylebym tylko się uzdrowił z moich problemów, a także nieustanne uczenie się jak siebie polubić i pokochać, jak być dla siebie przyjacielem, oparciem w życiu i rozwoju.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-16, 11:35:02 »
Jak najbardziej w temacie:

"Narzekasz na cały świat? Nawet nie wiesz, jaką krzywdę sobie wyrządzasz"
Cytuj
http://natemat.pl/178483,narzekasz-na-caly-swiat-nawet-nie-wiesz-jaka-krzywde-sobie-wyrzadzasz

"Myślenie o rzeczach złych i okazywanie wiecznego niezadowolenia wywołuje głębokie zmiany w mózgu człowieka. Ponieważ jest on tak skonstruowany, by informacje były przekazywane płynnie i szybko, przyzwyczaja się do tych negatywnych zachowań. To z kolei powoduje, że narzekanie wchodzi nam w krew, a my wpadamy w błędne koło.

Dodatkowo, jeśli jesteśmy notorycznym zrzędą, sprawiamy, że taki sam nastrój udziela się innym osobom. W otoczeniu przesiąkniętym złymi emocjami cały problem tylko się pogłębia.

Narzekanie ma jeszcze jedną wadę – towarzyszy mu wydzielanie hormonu stresu, kortyzolu. Jego stale podwyższony poziom osłabia układ odpornościowy, podnosi ciśnienie krwi i pogarsza koncentrację. Sprzyja też rozwojowi wielu schorzeń na czele z cukrzycą i chorobą serca."

Do narzekania można tez zaliczyć krytykanctwo, umniejszanie, negatywne fiksacje, wrogość, brak życzliwości, obsesje personalne i brak wybaczania.

Hooponopono jest świetną odpowiedzią na takie intencje:

Przykro mi, wybaczam sobie i wybaczam tobie, kocha cię/ akceptuję siebie i akceptuję ciebie (jak kocham to za dużo), dziękuję, dziękuję za cud:)



« Ostatnia zmiana: 2016-05-16, 11:48:10 wysłana przez Sylvia »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-05-08, 15:33:17 »
Mnie się zdarza :)
A o czym to świadczy?

O tym, że klient liczy o dalszą pomoc ;))

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-05-08, 15:31:13 »
Jak bardzo to rozumiem :(



Teraz przyszło, że mam obawę przed jakimś jeszcze większym sukcesem i jego skutkami, że to już przesada, itd, i dlatego tak się zachowuję nieadekwatnie wobec tego co się udaje.
Generalnie mam obawę, żeby mówić o moich sukcesach, czy o moim szczęściu namacalnym, bo wtedy dopiero niektórym ludziom wywala (już tego doświadczyłam), że coś mi się udało z lekkością, chociaż często wypracowane w rozwoju pewne intencje, i że przyznaję się do tego. A jak wywala niektórym w otoczeniu, to różne były sytuacje, nie zawsze dla mnie miłe albo przynajmniej neutralne.



Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-06, 23:31:18 »
Wielu ludzi żyje umysłem, który przejął nad nimi kontrolę. Są pogrążeni we śnie i pozbawieni mocy
https://www.youtube.com/watch?v=RkseTpl_DlE&feature=youtu.be