Autor Wątek: Istnienie, Stwórca, Wyższa Jaźń, Dusza, Osobowość  (Przeczytany 29489 razy)

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-25, 02:31:46 »
Hehe, mialem juz isc spac, kiedy dotarlo cos do mnie:D
[...]

Tak, o coś takiego mi chodzi w tym, co napisałeś.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-25, 00:40:39 »
Cytuj
Brak znajomości "wszystkiego" nie oznacza ze jestem gorsza :)


Gdybysmy wszystko wiedzieli, to nie moglibysmy tak dobrze bawic sie w Zycie ani jego znamienna czesc pt "rozwoj duchowy":)
Zreszta, nie wiem czy to "wszystko" kiedys nastapi. Pewnie kiedys bedziemy juz na tyle madrzy, aby sie w pelni doskonale przejawiac na Ziemi, w materii, ale dalej i tak bedzie cos do dowiedzenia sie:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-25, 00:36:33 »
"Nadal tez twierdze, ze duza czesc "nieporozumien" wynika z tego, ze jedna strona dyskusji nie do konca wie o tym, o czym mowi druga, i na odwrot:)
Ktos mowiac np. "poziom buddyczny" moze rozumiec to samo co kto inny pod pojeciem "poziom Stworcy". To, ze uzywaja innych nazw o niczym nie swiadczy.
I odwrotnie, dwie osoby beda uzywac tego samego pojecia, np. Wyzsze Ja i klocic sie na jego temat, a w istocie beda mowic o innych sferach Swiadomosci.
"

Tez tak myślę :)
Ja pasuje w rozkminach na temat poziomów i nazw, ważne że sama ze sobą się w tym dogaduje i że mi to działa :) I wiem że jeszcze sporo nie wiem i wiem że to co wiem będzie ulegało uszlachetnianiu i to normalne. Brak znajomości "wszystkiego" nie oznacza ze jestem gorsza :) Oznacza że będę coraz mądrzejsza;)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-25, 00:27:38 »
Hehe, mialem juz isc spac, kiedy dotarlo cos do mnie:D

Chyba troche bardziej zrozumialem to, o czym pisze Marcin. Zobaczylem czlowieka jako calosc, w calym spektrum jego cial (zeby nie bylo, nie byla to mistyczna wizja, po prostu przyszlo mi to do glowy:)) i chyba zrozumialem, co Marcin wczesniej pisal.

Kiedy, zamiast myslec uporczywie o tych "poziomach", wyobraze sobie czlowieka i jego wszytskie ciala, to wlasciwie staje sie dla mnie zupelnie zrozumiale, ze moga w nich zachodzic rozmaite deformacje.

Cialo fizyczne sluzy czlowiekowi do funkcjonowania w swiecie fizycznym. Skoro cialo fizyczne choruje albo jest uszkodzone, to nie znaczy od razu ze jest cos nie w porzadku z plaszczyzna fizyczna - tylko nasze cialo jest na tyle zdeformowane, ze nie potrafimy w pelni sprawnie funkjonowac w rzeczywistosci fizycznej.

Podobnie mozna widziec wszytskie inne plaszczyzny. Cialo przyczynowe np. sluzy nam do funkcjonowania na plaszczyznie przyczynowej - czyli tam bedzie rozumienie uniwersalnych praw, przyczyn. Sama plaszczyzna przyczynowa jest polem informacyjnym, wszystko jest z nia ok. Ale juz nasze cialo, sluzace nam do funkcjonowania na tej plaszczyznie, moze miec rozmaite deformacje, przesuniecia, kto wie, moze nawet jakies "pasozyty" (pamietam ze Andrzej Kluza pisal o "krokodylach" w roznych cialach niewidzialnych, rowniez przyczynowym i buddycznym, wtedy mnie to jakos nie bulwersowalo i wydalo sie normalne), i te znieksztalcenia beda ograniczac nasze funkcjonowanie na tej plaszczyznie.

Glowne zarzuty w dyskusji pojawily sie glownie tej w kwestii, ze ciala astralne i mentalne maja niejako rozne "poziomy", to znaczy astralnie lub mentalnie mozna dostrajac sie do wysokich lub niskich wibracji. Podobnie jest z cialem fizycznym. Ciala przyczynowe i buddyczne zas uwaza sie za ciala "boskie", wiec jakby na ich poziomie nie ma mozliwosci dostrojenia sie do czegos "nieboskiego".

Jakkolwiek by jednak nie bylo, w sumie dla mnie stalo sie latwe do zrozumienia i zaakceptowania, ze nawet jesli te poziomy sa poziomami "boskosci", to znieksztalcenia w naszych cialach funkcjonujacych na tym poziomie moga wystepowac.

Mysle, ze troche zamieszania wprowadza kwestia nazewnictwa tych poziomow: Wyzsze Ja, Dusza - kazdy to inaczej rozumie i to wprowadza spory rejwach w glowie. Juz np. poziom Stworcy ma trafniejsza nazwe, bo przynajmniej jakos tam oddaje jego "funkcje".

W kazdym razie, chyba czytelniej byloby sie skupic na konkretnych "cialach" na odpowiednich poziomach, wyjasnic na tyle ile sie da ich "funkcje", i wtedy tez okreslic, jakie traumy moga w nich wystepowac, z czym zwiazane. To zapobiegnie bezcelowym troche dyskusjom na temat poziomow i ktory z nich jest doskonaly a ktory nie.

Mam nadzieje ze w miare postepu nad badaniami pojawi sie coraz wiecej informacji:)

W dalszym ciagu troche uwazam, ze np w moim przypadku, kiedy mam jeszcze sporo traum na astralu i mentalu, nie jest do konca celowe zajmowanie sie traumami na poziomach wyzszych, bo tez raczej ciezko je rozpoznac, dopoki widzenie jest zbyt znieksztalcone na nizszych poziomach.

Nadal tez twierdze, ze duza czesc "nieporozumien" wynika z tego, ze jedna strona dyskusji nie do konca wie o tym, o czym mowi druga, i na odwrot:)
Ktos mowiac np. "poziom buddyczny" moze rozumiec to samo co kto inny pod pojeciem "poziom Stworcy". To, ze uzywaja innych nazw o niczym nie swiadczy.
I odwrotnie, dwie osoby beda uzywac tego samego pojecia, np. Wyzsze Ja i klocic sie na jego temat, a w istocie beda mowic o innych sferach Swiadomosci.

Tak wiec apeluje, nie mieszajmy zbytnio naszych osobowosci do dyskusji;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-24, 23:54:31 »
Ok zostańmy przy Twoim ;)



Ok

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-24, 23:51:39 »
Olga,

pisalem na zywca:)

Cytuj
właśnie sobie uświadamiam ze niezła ze mnie dupa

Eee...no wiesz, to chyba fajnie ze sobie to uswiadamiasz...ja w to nigdy nie watpilem:D
to znaczy dziewczyny zazwyczaj wola jakies inne okreslenie, "laska" naprzyklad;)))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-09-24, 23:31:27 »
Matek, chodzi mi o technicznie wstawienie tego, kopjuj wklej czy na żywca to pisałeś? właśnie sobie uświadamiam ze niezła ze mnie dupa.Ale ok :D

Leszek, no, to bardzo ważne. Tzn ważne jak ważne, chodzi o to że nie wszystko na wszystko. A druga ważna rzecz to robić wg kolejności rzeczy do uzdrawiania. Nie przeskakiwać bo to nie zaskoczy nigdy, choćby ktoś się upierał. Np gdy ktos ma wpływ astralny i zamiast go zdjąć chce np uzdrowienia finansów.

A co do traum, wiem ze można je poruszyć wysoką energią, ale nie energią wahadeł, tylko własną, na zasadzie trochę operacji na danym narządzie. Ale jeszcze nie rozwijałam tej umiejętności, narazie wiem tylko że mozna to poruszyć i że umiem. Z tymże to jest działanie POPRZEZ narząd, miejsce w ciele, w wyrzsze ciała, lub: poprzez ciała. Zauwazyłam też, że wiekszośc osób które były u mnie na zabiegu ręcznym, to zawsze wywalały traumy. Może chodzi o to że mam mało ztraumatyzowane ciało ;) Aczkolwiek maaam co robić :)







Marcin, pojechałeś :)Myślę że robisz trochę nadinterpretacji. Co prawda nie prosisz o radę, ale az mi się ciśnie na język zebyś wyluzował. Mi sie od samego początku podoba w Tobie to, ze masz wewnetrznego odkrywcę a nie dobrego kogos kto kopjuje. każdy ma prawo do swoich własnych doświadczeń, i to czego sama musiałam sie nauczyć, to wiara w swoją drogę, choćby wszyscy mowili mi : błądzisz. Jesteś światłem, w światlo sie kierujesz, po przez swoje talenty, poprzezx swoje umiejetności, mroki i zasługi, kto szuka poprzez światło ten znajduje wkońcu, ale nie może blokowac tego. Wiem ze nie blokujesz, ogólnie, ale gdy piszesz tutaj ze juz nie będziesz pisal o swoich "bzdurach", to zobacz co sam sobie piszesz?Jakie niepotrzebne etykietki piszesz które wywołują w ludziach reakcje których energia idzie do Ciebie. Wiem co masz myśli, kurcze, tzn domyslam się :D ze poczułeś sie odrzucony w pewien sposób a chciales siepodzielic czyms bardzo waznym i cennym, i w afekcie piszesz nam ze to "bzdury", ale dajze spokój już. Nie zamykaj się, bo wpadniesz w hermetyczne środowisko, podczas gdy tutaj ludzie inspiruja się Twoją drogą.

Houk

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 23:10:46 »
taoish
Zgadzam się. Tylko że takie stawianie sprawy to poważne uproszczenie.
Działając fizycznie na ciało wzbudzamy w nim przepływy informacji, które docierają do mózgu i pobudzają odpowiednie ośrodki. Te z kolei zaczynają działać tak, by nie tylko ciało, ale i zawiadujące nim pole informacyjne doprowadzić do harmonijnego współdziałania, czyli uzdrowienia.
Pamięć ciała porusza pamięć na poziomie emocjonalnym oraz mentalnym i w ten sposób inspiruje do korekty wzorca odpowiedzialnego za traumę.
Dlatego działają metody uzdrawiania przez masaż, przez oddech itp.
Oddech wywołuje stan wyżej energetyczny niż ten, w którym na co dzień przebywa człowiek. Masaż pobudza pamięć traumy, ale tez energetyzuje ciało. A więc wszędzie przy uzdrawianiu mamy do czynienia ze stanami wyżej energetycznymi od tych, które są uzdrawiane.
To też w wielkim uproszczeniu.
« Ostatnia zmiana: 2013-09-24, 23:12:55 wysłana przez Leszek.Zadlo »

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 22:53:18 »
Teraz naszła mnie taka myśl, że jeśli coś uzdrawiamy na jakims poziomie, to działamy z wyższego poziomu na niższy zablokowany.
Sprawa jest prosta. Uzdrawianie następuje z poziomu energetycznie wyższego niż uzdrawiany.

@Leszek
To znaczy, że nie zgadzasz się z tym? :

Traume można też usunąć całkowicie poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ciało fizyczne.
I bynajmniej nie mówie tu o traumie polegającej na fizycznym uszkodzeniu ciała fizycznego, a takiej powstałej "z psychiki", czyli... "z wyższych ciał", dlatego KAŻDA trauma jest moim zdaniem zapisana w ciele fizycznym.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-09-24, 21:39:16 »
Olga,

ale chodzi Ci o kwestie techniczna?Zrobienie tej "tabelki" (chociaz wyglada to srednio) bylo latwiejsze, niz przypuszczalem:)Aha, i dzieki za mile slowa wczesniej:)

Marcin,

ja tam mam nadzieje, ze nadal bedziesz zamieszczac te "bzdury", bo ciekaw jestem dalszego ciagu tych badan. Zreszta, jak widac rowniez przemyslenia osob, ktore sie nie zgadzaja, wnosza cos ciekawego. Ja natomiast ani sie zgadzam ani nie zgadzam, po prostu rozumiem to po swojemu, czyli tyle ile jestem w stanie zrozumiec na teraz.
W ogole to Olga chyba dobrze zauwazyla:

Cytuj
Tyle ze im wyzej tym bardziej jest to po za sferą doznań zmysłowych, po za sferą logicznego umysłu, w ogóle umysłu, ktory nieustannie potrzebuje określać, porównywać, drążyć, więc sie to rozmywa, i dlatego jest to coraz bardziej indywidualnym doświadczeniem

Tez mam wrazenie, ze komunikowanie sie w zaawansowanych sprawach "duchowych" za pomoca intelektu, czyli jakby nie bylo "sitko" mentalne, moze byc przyczyna wielu nieporozumien. Nawet takie pojecia jak "wyzszy" i "nizszy" jak dla mnie sa pojeciami stworzonymi przez intelekt. Byc moze wiec efekt "zgadzania sie" i "nie zgadzania" to tylko zludzenie.
Niemniej jednak, poki co jestesmy chyba "skazani" tu na forum na te forme komunikacji:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 19:29:16 »
Sprawa jest prosta. Uzdrawianie następuje z poziomu energetycznie wyższego niż uzdrawiany.
Ale... różnica między poziomem uzdrawianym a uzdrawiającym nie może być zbyt duża.
Stąd najczęściej uzdrawianie wymaga stopniowania.
Owszem, zdarzają się cudowne uzdrowienia, ale to już zależy od przywiązania osoby chorującej do choroby i wibracji ją powodujących. To też tłumaczy, dlaczego u osób bardzo rozwiniętych duchowo zdarzają się choroby, z którymi te osoby nie dają sobie rady.

A propos tych kamieni - nie rozpuszcza ich miłość, tylko rozbija je wibracja ultradźwięków.
Miłość nie dociera do osoby zaślepionej stanem depresyjnym. Taka osoba na nią w ogóle nie reaguje, choć może jej pragnąć, czy pożądać. Ale to, czego pragnie, najczęściej z miłością nie ma nic wspólnego, więc dociera do niej coś, co potrafi odczuć, a co jest niżej wibracyjne niż miłość. Np. przekaz bioenergoterapeutyczny wraz z oczyszczeniem biopola. ,.
Podobnie jest z homeopatią - zaczyna się od niższych potencji, a potem przechodzi do wyższych.
To tak mniej więcej.

taoish

  • Wiadomości: 92
  • Płeć: Mężczyzna
  • Marcin Wysocki, Samodzielny Rozwój Duchowy
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 19:17:26 »
To podziel się Leszek :) Będą też korzyści dla innych ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 19:16:07 »
Ja widzę korzyści z przedyskutowania tematu :)
Odkryło mi się uszczegółowienie, jak działa uzdrawianie. I wyjaśniło, dlaczego z poziomu miłości nie można rozpuszczać np. kamieni w ciele.

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-09-24, 18:54:53 »
Przepraszam, że tyle bzdur z astrala tu podałem. Postaram sie już więcej tego tu nie robić.  Fajnie, że tak dużo wiecie, jak jest, co się powinno wiedzieć, a co nie itd. Cieszę się z tego powodu :-).

Wszystko,  co napisałem, prawie, bo tylko to, co Wam się nie zgadza, oczywiście jest bzdurą. Zgadzam się z tym.


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-09-24, 18:23:41 »
Olga
 Słusznie :)

Davvidia
Nie było i nie jest moją intencją udowadnianie, jakobym byl oświecony.
Ale jeśli ktoś twierdzi, że uzdrawia zablokowania na boskim poziomie, to powinien wskazać, z jakiego, oczywiście wyższego, poziomu, uzdrawia.
Ja się nie chwaliłem, jakobym uzdrawiał zablokowania na boskim poziomie. Nie uzdrawiam nawet rzekomych blokad na poziomie przyczynowym, czy buddycznym, bo ich tam nie dostrzegam.