Marszałek zatrzymał się w pewnym punkcie w sumie dosyć wygodnym. Owszem widzi więcej niż inni, ale nie jest to tak dużo jak myślą inni i on sam. Po prostu w krainie ślepców jednooki jest królem.
Co do nazewnictwa to wg mnie, każda dusza ma bardzo indywidualne doświadczenia, nawet tych samych zdarzen. Przeżyła na swój sposób, pewne rzeczy. Dla jednych to będzie trauma, dla innych rozbicie itd. Czasem grupy dusz mogą mieć podobnie, ale to będzie odsetek od całości.
Obiektywna komunikacja pojawia się wtedy gdy dane osoby w rozmowie, widziały przynajmniej świat obiektywny poza dualizmem, wtedy naturalnie te same rzeczy nazywają tak samo i w takim samym znaczeniu. Niżej na podziemie pomieszania, te nazwy, znaczenia i interpretacje będą się różnić, właśnie przez perspektywę danej duszy lub przez walkę duszą o rolę oświeconego i próbę narzucenia jakieś nazwy, co ma większe znaczenie niż się wydaje.