No tak, slyszy sie rozne wersje - ze opiekun duchowy to my sami z przyszlosci, kiedy juz jestesmy oswieceni, albo ze to nasza Wyzsza Jazn. Mnie sie wydaje jednak, ze nie nalezy mieszac - Wyzsze Ja to czesc nas, jedno z naszych cial (niektorzy nazywaja je cialem boskim). A opiekun duchowy, tak to rozumiem, to bliska nam istota z naszej "kosmicznej rodziny", ktoras z bardzo blisko spokrewnionych z nami dusz. Mowi sie, ze istniejemy jako osobowosc zlozona, ze rozwijamy sie "w rodzinach" (kiedys na CUDzie mowilo sie sporo o tzw. drzewach dusz). No wiec te istoty z naszej "rodziny", ktore sa juz na wyzszym stopniu rozwoju niz my, pomagaja nam. Jest to rowniez w ich "interesie", gdyz w gruncie rzeczy "drzewo" stanowi jednosc i aby cala grupa mogla isc do przodu, trzeba "zebrac" wszystkie czesci.