Hej. Ale emocje to jest poziom no niejako nizszy niz Swiadomosc - taka przez duze S;), one istnieja na poziomie astralnym, a tamten poziom jest ponad ego, ponad nasza osobowoscia. Jeszcze do konca tego nie mam poukladanego, ale perspektywa Wyzszego Ja, rozlegla swiadomosc, wszystkowiedzaca i boska, jest tez perspektywa naszej duszy, taka prawdziwa, soba prawdziwym itp, jak zwal tak zwal. O Bogu nie lubie rozmawiac, bo bogow jak psow i nie wiem czy ci co stworzyli Boga ludziom w postaci religijnej siegali tego boskiego poziomu, nie bardzo, wiec wychodzi z tego takie pomieszanie.
I no wlasnie, nie ma nic egoistycznego w sieganiu po ta boskosc, bo na tym poziomie nie ma ego.. Palma nie odbije:)
Odkrylem ciekawa rzecz, tak praktycznie, ze jestem w stanie wyslac komus milosc bezwarunkowa nawet jesli go nie lubie. Cos mi mowi, ze to i "oswiecenie" czy cos tam to podobny wibracyjnie poziom. Co ja lubie i mysle, to tego poziomu nie obchodzi, to zupelnie omija moja osobowosc, moje ego, idzie z wyzszego poziomu i to jest, nie wiem, chyba wlasnie ta bezwarunkowosc. Tak ze na pewno planow wyzszych nie obchodza nasze emocje.