"Jestem stary, starszy niż myśli twojego gatunku,
który sam jest pięćdziesiąt razy starszy od twojej historii.
Chociaż przebywam na Ziemi od wieków,
tak naprawdę pochodzę z gwiazd.
Nie mam jednej rodzimej planety, gdyż skaczę po wielu światach,
rozrzuconych na dysku galaktyki,
które stwarzają okazję do zaszczepienia na nich zarodników życia.
Grzyb który widzisz, jest częścią mojego ciała zależną od płci i promieni słonecznych,
ale moje prawdziwe ja, składa się z sieci włókien rosnących głęboko w ziemi.
Sieci te mogą obejmować całe hektary i sięgać o wiele dalej
niż splot powiązań neuronów w mózgu człowieka.
My "grzybnie" jesteśmy praktycznie nieśmiertelne, tylko całkowita degradacja Ziemi
lub wybuch Supernowej mogą nas zniszczyć.
Dzięki niemożliwym do wyjaśnienia - z powodu pewnych nieścisłości w
waszym modelu rzeczywistości - wszystkie moje "sieci" są ze sobą
w ponad świetlnym-kontakcie poprzez czas i przestrzeń.
Kosmos, który postrzegacie, jest rozległy dla tych form życia,
które mają zdolność reprodukcji,
bowiem wszystkie formy we wszechświecie składają się z tych zarodków*.
Przez eony lat świetlnych, miliony zarodników dryfuje w przestrzeni
kosmicznej, szukając dla siebie odpowiedniego środowiska.
Ty - jesteś indywidualnością pośród swego plemienia,
ale pamiętaj, że wszyscy wywodzicie się ze wspólnego korzenia,
które ostatecznie wiedzie was ku wyższej formie istnienia".
Terence McKenna - "Pokarm bogów"
[fragment rozdziału o grzybkach* (...)]
http://anhelli-anhelli.blogspot.com/2010/10/pokarm-bogow-terence-mckenna.html