Magic
Na pewno trafiłeś na kogoś, kto miał podobny do Twojego sposób myślenia i rozumowania, podobne kody rozumienia i czucia. Dlatego tak świetnie go odebrałeś.
Dostaję czasami relacje od czytelników, którzy są zachwyceni, bo przecież to, co napisałem, oni już dawno wiedzieli, tylko czekali, żeby to poukładać. Powód ten sam.
Ale czy to jest miernikiem oświecenia?
Na pewno nie.
Jest wiele osób, które są na wysoki poziomie świadomosci. Ale wiele z nich upada. Upadają z wcielenia na wcielenie i potem się wznoszą, by opaść. Doskonale czują, że PRAWDA w nich jest, tylko nie potrafią jej zaakceptować, choć bardzo pragną.
Pytanie, dlaczego?
Otóż znam wiele osób, które deklarują, że w tym zyciu przyszły na świat, żeby się wreszcie oświecić. I....
podczas sesji regresingu okazuje się, że wcale nie, że boją się oswiecenia, że chcą wszystko zepsuć z tego strachu. W wyniku takiego uświadomienia jedni uwalniają się od lęku przed oświeceniem, utratą indywidualizacji czy "rozpuszczeniem w Bogu", zaś inni dochodzą do wniosku, że właściwie to się jeszcze n nie wyszumieli, nie wyżyli, więc oswiecenie sobie odkłądają na "zaś". A ja akceptuję obie postawy, bo są przynajmniej szczere.