Magic
Wiele lat temu drażniło mnie jako niesprecyzowane i niekonkretne, że w buddyzmie mówi się o właściwej praktyce, właściwym myśleniu, właściwym postępowaniu czy właściwej medytacji. Chciałem konkretów, a nie jakiegoś pieprzenia o rzeczach "właściwych"!
Dziś, po wielu latach medytacji mam tę świadomość, ze inaczej się nie da tego powiedzieć, bo sedno skutecznej praktyki tkwi w określeniu "właściwa".
Chodzi o właściwą ze względu na okoliczności, wiedzę, możliwości, talenty, zdolność zrozumienia, doświadczenie, poziom świadomości i samoświadomości, oraz ze względu na wiele innych czynników.
Właściwa praktyka i właściwy pogląd są adekwatne do danej chwili. W danej chwili są właściwe, a za godzinę mogą być już niewłaściwe. Bo właściwe to ADEKWATNE.
Dopiero kiedy stajemy się w pełni oświeceni, stajemy się w pełni świadomi prawdy. Ale jest to WŁAŚCIWA DLA NAS Prawda. Możemy o niej świadczyć, ale nie możemy się nią podzielić.
Praktycznie mamy do czynienia z wieloma skutkami niezrozumienia tego:
Np. wielu uważających się za oświeconych czy "bożych wybrańców" rozgłasza rożne historie i twierdzenia uznając je za przepowiednie dla świata. Podczas gdy w rzeczywistości są to podpowiedzi intuicyjne wyłącznie dla nich. Oni jednak do siebie ich nie odnoszą, bo uważają, że to dla całego ogółu, poza nimi.
Np. ktoś słyszy wewnętrznym słuchem: "twoi wrogowie czają się na wschodzie". I następnego dnia rano ogłasza przepowiednię, że kraj zostanie zaatakowany przez Rosję, albo przez Chiny. No, ewentualnie przez talibów z Afganistanu.
Sam sobie kiedyś odreagowałem, jak byłem szamanem, czyli "kanałem" między światem duchów a ludźmi. Do mnie w ogóle nie docierało to, co przekazywałem (co dziś dotyczy channelingowców).
Przyszedł do mnie Anioł, którego uznałem za posłannika ze świata duchów. A ja prawie wiernie przekazywałem swojemu ludowi to, co on mówił wyłącznie do mnie. A brzmiało to tak:
Anioł: "Jesteś aniołem"
Ja: "Jesteście aniołami"
Anioł: Twoje miejsce jest wśród aniołów"
Ja: "Wasze miejsce jest wśród aniołów".
Anioł: "Masz wracać do Boga"
Ja: "Macie wracać do Boga!"
Nic więc dziwnego, że na twarzach mojego ludu po każdym moim zdaniu, rosło przerażenie.
Podobnie jest z wieloma przekazami, które są kierowane wyłącznie do jednego odbiorcy, a bezpodstawnie uogólniane. A ten 1 odbiorca nagle uważa się za proroka, przez którego Bóg przemawia do ludu czy nawet Narodów świata! Tak było całkiem niedawno, kiedy wielu proroków zapowiadało koniec świata, a niektórym jeszcze to nie przeszło. A powinni pojąć, że mowa jest o końcach ICH własnych "światów", z którymi się utożsamili.
Dlatego tak ważne jest, by rozumieć, na czym polega właściwa praktyka i właściwy pogląd.
Dlatego nigdzie, poza sobą, nie uda Ci się odnaleźć PRAWDY.
Od oświeconych możesz mieć INSPIRUJĄCE PODPOWIEDZI, ale nie wykładnię Prawdy!
Ale po co szukać oświeconych?
Stare przysłowie mówi:
"Kiedy uczeń ma ufność, to i psi ząb udzieli mu błogosławieństwa".
UFNOŚĆ, to dokładnie odwrotność tego, co Cię męczy