Autor Wątek: Pytanie do wszystkich, nie tylko ekspertow ale i watpiacych tez :)  (Przeczytany 42530 razy)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 17:08:18 »
A czy ja tak krzycze? ;) Dla mnie jest jasne to, ze ludzie popelniaja bledy. Dziwi mnie jednak to jak bardzo potrafia przy nich trwac mimo wszelkich niezgodnosci. Rozumiem strach przed zostaniem z niczym, ale jak ma sie obie rece piasku to jak nabrac w nie diamentow? ;)
A ilosc osob z roznymi opiniami I roznorodnosc tychze wskazuja, ze osob ktore prawdziwie zrozumialy rzeczywisty mechanizm skutecznego funkcjonowania jest niewiele..
Davvidia, pamietam o Tobie ;) I postaram sie ustosunkowac.
Odpowiedz mi tylko czy oswiecenie lub wyzzszy stan swiadomosci zmyslami fizycznymi?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 16:54:52 »
Magic
Odnoszę wrażenie, że wrzuciłeś wszystko do jednego worka i teraz widzisz tylko pomieszanie z poplątANIEM.
tymczasem ETNOGRAFIA, RELIGIOZNASTWO Czy demonologia, nie mają nic wspólnego z medytacją i kontemplacją.

Owszem, ludzie medytujący popełniają błedy co do rozeznania w rzeczywistości. Ale czyż naukowcy ich nie popełniają? Ile jest fałszywych czy błędnych koncepcji czy teorii naukowych? I czy ktoś z tego powodu krzyczy: "Ludzie, nie zajmujcie się nauką, bo was zwiedzie na manowce poznania"?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-31, 15:53:55 »
Dopóki jest uczucie strachu, to nikt nie bedzie zadnym mistrzem. I do tego w środku jest dążenie, żeby wypelniła nas pewność. Tą energie bym określiła jako taką, że tak jak idzie się na niej pewnie do kibla, tak można iść wszędzie. Wypełnia nas po brzegi i kończy się jakikolwiek cień strachu, watpliwości, emanuje na innych prawdą o sobie. 

I wtedy jak Lynd napisze z takiej energii w sobie o kontakcie z Buddą czy Jezusem, to Olga nie będzie niczego podważać i nadpisywać silniejszej wartości swojej wypowiedzi, bo to jest i tak tylko wartosc wypowiedzi. Jak ktos ma nie odróżnić Jezusa od Jezusa to go nie odróżni, czy to zostanie napisane czy nie.

To spełnienie jest zapewne poszukiwane i ono nie zmienia świata zewnętrznego tylko nasze odczuwanie tego świata. I z tego jest moc pomocy innym. Czym więcej spełnienia w sobie tym bardziej stajemy sie samoistnie mistrzami dla innych, bo w tym spełnieniu na pewno niczego nie trzeba odzyskiwać z zewnątrz, bo nic z zewnątrz temu odczuwaniu się nie równa.

Tylko Magic jak to zrobić powiedz Ty mi ? :) zeby to mieć w sobie cały czas ...
Skoro tego nie ma w życiu materialnym, bo jakby było to pewnie byś nie poruszał tego tematu na forum ;) To skąd to się bierze?
Teraz ja poprosze o Twoje postrzeganie w tym zakresie :)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 15:17:11 »
Nigdy nie mowilem o pomocy na sile. Mowile o dzieleniu sie miloscia I radosca z serca.
Znaczy, ze ma sie je juz w sobie. Nie mozna obdarowywac czyms czego samemu sie nie ma ;)
A co do misji I pasji to nie mowilem tu o katorzniczej wyprawie cierpietniczem I wygryzaniu sobie zyl na drodze poswiecenia ;) a bardziej o radosnym dzialaniu celem otwierania oczu I serc. Dla tych, ktorzy maja uszy do sluchania....  nic nigdy wbrew woli ani z korzeniami we wlasnym niczego dobrego nie przynisie :)
Tylko roslina, ktora wyrosnie w swoim czasie w zdrowych I naturalnych warunkach wyda obfity plon ;)
Ona sama musi chciec wzrosnac I otworzyc sie na slonce.
« Ostatnia zmiana: 2013-08-31, 15:26:33 wysłana przez Magic »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 15:09:41 »
Mialem na mysli wplyw na boski plan/lekcje na to zycie, ksztaltowanie rzeczywistosci mysla, wplyw na przyciaganie wydarzen pomocnych nam na naszej drodze rozwoju I tworzenia szczesliwszego zycia. Pamietajmy ze kazfy z nas hest tez czescia wiekszej, wzsjemnie powiazanej ze soba ukladanki....
Nie Ty Hydrozagadko, ale nie wiem czemu czesc ludzi uwaza oswiecenie za sprawe ego I wlasnego swiata Tylko. Milosc to umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomos slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo. Czy wdpomnisni Jezus I Budda trzymali chciwie swoje oswiecenie dla swojego ego I poparcia wewnetrznej dodkonalosci? Nie. Oni chcieli uczynic swiat lepszym miejscem. Taki bylo ich marzenie, pasja I powolanie. Czyz nie sa przez to idealnymi przykladami do nasladowania?

Warto rozgraniczyć poczucie misji od tego, co się przejawia i co sie daje światu i ludziom, gotowym na przyjęcie tego, co dajemy. Ani Budda, ani Jezus we wcieleniu, w kórym się oświecił (a nie było to tamto najbardziej znane wcielenie;) nie zmuszali nikogo, by robili to co oni, nie narzucali się ze swoją pomocą, nie ciągnęli nikogo na siłę do góry.

Kto chciał - ten korzystał z tego, co oni oferowali :) Na tym polega działanie oświeconego - pomaga, inspiruje, gdy jestes otwarty, ale nie zmusza, nie ciągnie za uszy, na siłę.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 15:06:06 »
Co do serca - w pełni otwiera serce nie tylko otwarcie na innych i ich potrzeby (służba dla nich), ale też otwarcie na siebie samego, na własne potrzeby, uczucia, pokochanie siebie i działanie dla siebie i innych poprzez tą Miłość, nie zaś z poczucia - ze tak trzeba. A to poczucie, ten przymus, który jest w naszej kulturze chrześcijańskiej, połączony z wyrzekaniem siebie - to tak naprawdę najlepsza droga do rozczarowania, zawodu i braku zdrowego przepływu.

To tak tylko gwoli refleksji, bo nie pamiętam dokładnie jak to było w Jasminum, prócz tego, ze byli tam zakonnicy :)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 15:02:05 »
Mialem na mysli wplyw na boski plan/lekcje na to zycie, ksztaltowanie rzeczywistosci mysla, wplyw na przyciaganie wydarzen pomocnych nam na naszej drodze rozwoju I tworzenia szczesliwszego zycia. Pamietajmy ze kazfy z nas hest tez czescia wiekszej, wzsjemnie powiazanej ze soba ukladanki....
Nie Ty Hydrozagadko, ale nie wiem czemu czesc ludzi uwaza oswiecenie za sprawe ego I wlasnego swiata Tylko. Milosc to umiejetnosc dzielenia sie szczesciem i miloscia, pomos slabszym i mniej spelnionym/rozwinietym duchowo. Czy wdpomnisni Jezus I Budda trzymali chciwie swoje oswiecenie dla swojego ego I poparcia wewnetrznej dodkonalosci? Nie. Oni chcieli uczynic swiat lepszym miejscem. Taki bylo ich marzenie, pasja I powolanie. Czyz nie sa przez to idealnymi przykladami do nasladowania?
« Ostatnia zmiana: 2013-08-31, 15:05:12 wysłana przez Magic »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 14:45:10 »
A kto mówi, ze mam zmieniać świat?

Czy oświecenie osobiste to zmiana całego świata? Nie - to zmiana naszego postrzegania, naszej świadomości i tego, na co się otwieramy. Zmiana naszej wewnętrznej jakości, rozpościerająca się na  nasz własny świat i nasze własne otoczenie - ale na pewno nie na wszystkich i wszystko. Bo kazdy ma wolną wolę i wolny wybór, na co się otwiera i na czym chce skupiać swoją świadomość, co tworzyć, co działać i w jakich warunkach. Moja wolna wola, moja zmiana, mój wybór - moze posłużyc innym, ale nie narzuca innym, ze mają się zmienić.

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 14:30:38 »
Zwroc uwage, ze zmiemilas sie Ty sama, nie swiat.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 14:09:24 »
Bardzo cenie sobie Wasze przekonania co do slusznosci rozwoju osobistego pochodzacego z wnetrza. Historia jednak uczy, ze ludzie z natury i od wiekow interpretuja nature I jej prawa wedlug tego co czuja I im wnetrze dyktuje. (...)
Nie mowie, ze wszystkie szkoly sie myla, nie twierdze, ze ja mam racje, nie znam odpowiedzi ale wiem ze wszedzie tkwi zrodlo prawdy. Jednak potrafie poznac polprawdy I pelne prawdy. Wiem kiedy prawda i teoria sa obiektywne i rzeczywiste - gdy dzialaja. To je rozni od polprawd, bi one dzialaja tylko wtedy gdy bardzo chcemy w nie wierzyc z obawy, ze bez nich bedziemy nadzy, odkryci I wrazliwi na ataki. Ludzie czesto uzywaja swojej prawdy jako tarczy. Dopoki nie ma niebezpieczenstwa to wszydtko jest ok. Gdy przychodzi jednak do jej uzycia, automatycznie weryfikowalny jest fakt czy to karton czy to stal.

Nie należy mylić zabobonów, projekcji czy przekonań o jednej słusznej prawdzie z tym, co rzeczywiście pochodzi z wnętrza ( z boskości, z mistrza w sobie).

A ze każdy, w zgodzie z własną świadomością, ma własne prawdy - to inna sparwa :)

Dla mnie np.: jest prawdą, ze rozwój duchowy działa - afirmacje, medytacje, oczyszczanie i uzdrawianie - bo choć czasem mocno wali, to jak patrze z perspektywy, widzę WYRAŹNIE, ile zmieniło się we mnie na LEPSZE, o ile bardziej jestem otwarta - na siebie, na świat, na boskośc w innych ludziach :)

Dla Ciebie będzie to moja prawda subiektywna, mało weryfikowalna. Ale mimo, ze jest to moje subiektywne odczucie, to ma też odbicie w świecie zewnętrznym, bardziej obiektywnym postrzeganiu - istnieją namacalne dowody, jak się zmieniłam i o ile się zmieniłam - widac to zarówno po zdjęciach, jak i po tym (świadkowie) jak kiedyś się zachowywałam, a jak teraz. Widzę też różnicę w moim odbiorze różnych sytuacji, zdarzeń i zachowań - czyli dla mnie moja prawda o działaniu rozwoju u mnie, jest dla mnie całkowicie pewna i namacalna. Dla wielu osób, patrzących na mnie z zewnątrz - też.


hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 14:04:12 »
Magic - najlepszego mistrza masz w sobie - tylko wsłuchaj się w jego głos :) Ale pozostawaj też otwarty na inspiracje od innych mistrzów, których i ludzie, a nawet zwierzęta mają w sobie :)) - zawsze ostatni głos pozostawiając mistrzowi (boskosci) w sobie. Jeśli coś Ci mocno zgrzyta, tak wewnetrznym czuciem - to nie ma co łykac :)  Boskość jest potężna i może się pojawić z każdej, nawet mało spodziewanej strony (jak zwierzę).

Oświecenie - to sprawa mysle zarówno dużo bardziej zwyczajna, niz sadzimy i jeszcze cudowniejsza, niż nam się zdaje :-) I zdecydowanie trwała. Jak już Ci Leszek napisął - nie myl chwilowych wglądów w Oświecenie z Oświeceniem.

Na grupie modlitewnej, jaka nam się wytworzyła na wczasach, sa takie fajne przepływy, że jak napisała jedna z osób żartem: "grozi popełnienie zbiorowego Oświecenia" :) I może grozi ;)
Ale nawet najwspanialszy przepływ energii, najwspanialszy wgląd w Oświecenie nie jest Oświeceniem :) - ale jest na pewno znakiem, ze jesteśmy na dobrej drodze!

A że czasem wywali jeszcze, przetelepie lub przetrzepie? Oczyszczenie i uzdrowienie to też element tej drogi. Rozwój jest po spirali i może czasem sprawiać wrażenei kręcenia się w kółko - ale tak nie jest, jak popatrzec z szerszej perspektywy, i gdy człowiek naprawdę skupia się na rozwoju i uzdrowieniu (a nie tylko symuluje, odwleka lub oczekuje z napięciem na natychmiastowe cuda) ;)

Magic

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 14:01:05 »
Droga Olgo I Drogi Leszku,
Bardzo cenie sobie Wasze przekonania co do slusznosci rozwoju osobistego pochodzacego z wnetrza. Historia jednak uczy, ze ludzie z natury i od wiekow interpretuja nature I jej prawa wedlug tego co czuja im wnetrze dyktuje i nie czesto mieli racje mimo szczerych checi. Kiedys mysleli ze bol brzucha powoduja demony, ze telepatia to czarna magia, telekineza to reka szatana a pioruny I blyskawice to gniew Bozy. Chinczycy wierzyli w mistycznacsile KI, ktora w wiekszosci jest tlenem a Kurs Cudow uwazal ze afirmacje zmieniaja swiat - a tak na prawde neuroplastyka mozgu pomaga zmienic tylko nasze postrzeganie rzeczywistosci a nie jej esencje dookola. Ludzie na DMT, LSD, meksykanskim kaktusie I MDMA maja bajbardziej prawdziwe w ich mniemaniu odczucia na i o swiecie - ba czesc z nich nawet wyrasta na guru jak Castaneda  I twierdzi, ze skacza tak na inne planety w swojej glowie, oszczedzaja czas I pieniadze. Potem pisza nieweryfikowalne ksiazki, pelne fantastycznych i bajkowych przeslan - w mysl idealnego tlumaczenia, ze "kazdy ma inaczej a jak ktos glupi to nie zrozumie a w ogole to i tak jest niegodny bo to nie ten poziom - I powstaje duchowa wersja "Nowych Szat Cesarza" ale dla doroslych.
Nie mowie, ze wszystkie szkoly sie myla, nie twierdze, ze ja mam racje, nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania ale wiem ze wszedzie tkwi zrodlo prawdy. Jednak potrafie poznac polprawdy I pelne prawdy. Wiem kiedy prawda i teoria sa obiektywne i rzeczywiste - gdy dzialaja. To je rozni od polprawd, bo one dzialaja tylko wtedy gdy bardzo chcemy w nie wierzyc z obawy, ze bez nich bedziemy nadzy, odkryci I wrazliwi na ataki a nasz swiat runie w gruzach bo w gruncie rzeczy stawiany byl na fundamentach iluzji. Ludzie czesto uzywaja swojej "prawdy" jako tarczy. Dopoki nie ma niebezpieczenstwa to wszystko jest ok - ba nawet mozna sie z nia obnosci, ze taka fajna i tak ladnie blyszczy w sloncu. Gdy przychodzi jednak dopotrzeby jej uzycia, automatycznie weryfikowalny jest fakt czy to zwykly karton czy szlachetna stal.

Karina: piekne slowa. Nawet jeszcze przed obejrzeniem filmu zgadzam sie z nimi w pelni i podpisuje pod tym w pelnej rozciaglosci ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-31, 14:06:14 wysłana przez Magic »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-31, 13:53:04 »
Magic, polecam Ci abyś obejrzał film Kolskiego "Jasminum", on pokazuje, że można lewitować, medytować całymi dniami, a nie mieć otwartego serca, dopiero służba dla innych otwiera to serce. To tak w temacie MIstrzów.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-08-31, 13:17:32 »
Reni  Jusis, o  takim  mistrzu  nie  slyszalem

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-31, 13:13:18 »
Olga
:))))))

Magic
Mocno naciągane wnioski dotyczące oświecenia.
Kilka lat pomedytujesz, to zmienisz pogląd :)