Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133938 razy)

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 18:15:51 »
Maja
Tylko ,że kodowane połówki miały same intencje ,aby je kodowano ,albo je innym osobom ,ponieważ nie wierzyły w miłość ,z jednej strony był pociąg owych kodowanych partnerów ,ale one nie wiedziały jak zatrzymać przy sobie partnera ,więc uwierzyły ,że zakodowanie da im poczucie bezpieczeństwa na wieczność ,zwykle przy spotkaniu takiej połówki takie kody się odnawiają i wszystko co dotyczy danej osoby ,cała receptura .

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 18:09:42 »
Jak odróżnić czy osoba jest połówką kodowaną czy tzw pierwotną? Tak po swoich odczuciach, samemu? Da się jakoś jakoś? Czy to indywidualne?

StArfire, Indra, dzięki:)
Oczywiście, skoro poruszyłam ten  temat, to miałam taki tydzień, że ledwo miałam czas tu zajrzeć;)

*kodowaną czy nie...;)
A mi się wydaje, że mimo tego samego efektu końcowego - że ta osoba już z nami nie harmonizuje - to jednak jest chyba duża różnica czy połówka jest kodowana czy pierwotna. I w odczuwaniu i w uwalnianiu tego.
No ale to mi się tak tylko wydaje, na wyczucie.

Ja właśnie nie potrafię, jak dotąd, zdać sobie sprawy, że może mieć mnie gdzieś.
Jakbym nie umiała w to uwierzyć, nie była w stanie, na dłużej.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 16:32:04 »
 ano właśnie, w grę może wchodzić kodowanie/inicjacja lub on naprawdę jest pierwotnym połówkiem- ktoś kompetentny musiałby to zwahać.

 Maja
Serio mam nadzieję, że u mnie oczyszczanie pójdzie szybko, ale może rzeczywiście mam trochę dynamiki w energii, może to moje rzyganie emocjami jednak pomaga :D Wczoraj też sobie rzygnęłam- poszedł arkusik RW i morze łez ;>  Również podejrzewam, że ta moja sprawa ma związek z inicjacją w połowki, zapewne z czasów egipskich, ale to tylko na czuja mówię. Kiedyś już mialam coś podobnego na tapecie, ale wtedy poradziłam sobie bez porównania szybciej i łatwiej. Myślałąm, że teraz też tak będzie, że w tydzień pozamiatam sprawę- aha, taki chuj!
Wybaczcie słownictwo ;)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 16:25:58 »
Maju:

Miałam bardzo podobną sytuację, no i koniec końców wyszło, że gość był kodowaną połówką*. Przeszło dopiero jak sobie zdałam sprawę, że ma mnie w okolicy odbytnicy i wcale nie jest najbardziej harmonijną osobą. Przy okazji rozwaliło skutecznie na kilka najbliższych lat, jeszcze zbieram swoje kawałki po wybuchu ;]

*kodowaną nie kodowaną, pierwotną czy nie, walić to bo żadnej realnej harmonii tam nie było. A ta tęsknota to wiecznie niespełniona nadzieja, że ta harmonia w końcu zaistnieje.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-14, 16:32:05 wysłana przez StArfire »

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 16:06:12 »
I nie musisz nic radzić;)

Pytam, bo a nuż się dowiem czegoś, czy (z tego poziomu na którym jestem) coś w ogóle mogę zrobić z tym całym spontanicznym przepływem;) albo ktoś coś napisze co mi coś rozjaśni.

Dziękuję Wam za odzew.

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 16:00:23 »
Indra
U mnie tak idzie, jak w innym, żółwim wymiarze;)
Spokojnie, Ciebie odbieram jako dużo bardziej "dynamiczną energetycznie", nie ma takich zastojów i trzymania jak u mnie, poradzisz sobie dużo szybciej.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 15:53:40 »
maja
 Parę lat....? No to teraz poczułam się lekko zbita z tropu;) Współczuję Ci, naprawdę:* Ja mam szczerą nadzieję, że wkrótce się uwolnię całkowicie, kilku lat w tym moim zapętleniu nie zniosłabym na pewno. No way!
Domyślam się, ze wielu metod już próbowałaś na oczyszczenie tego, nie wiem zatem, co Ci poradzić, żeby to puścić wreszcie. Pewnie pomogłoby uzdrowienie wewnętrznego dziecka i może jakiś zabieg na rozcinanie więzów karmicznych.

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 15:34:21 »
Clint
Zgadzam się z Tobą. Nie będzie takich sytuacji;) Więc widocznie jednak jakaś otwartość na siebie wzajemnie musiała być.
Czemu sądzisz, że to ja coś wysyłam?;)
To nie są jedynie seksualne energie. One są ważne, ale pojawiają się jako efekt  tego co wcześniej, tego przepływu, wymiany energii między nami w ogóle. Wydaje mi się (zawsze jest margines błędu), że żadne z nas drugiego seksualnie nie wabi.

Indra
:)
Nie zmartwiłaś mnie, u mnie to trwa już parę lat;) I powiem Ci, że myślałam, już kilka razy, że sobie poradziłam, uwolniłam, coś puściło (zwłaszcza uzależnienie czy prowokowanie do odrzucenia) Tylko co z tego? Potem go spotykam za rok czy pół i..płynie...i odnawia się.
Sam przepływ lubię (choć czasem z początku bywa nieprzyjemnie, wywala). Ale to przyciąganie...nie wiem co z tym robić, wkurza mnie;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 13:55:04 »
maja
 Chyba możemy sobie podać rączki, bo aktualnie coś mocno podobnego przerabiam ;) Póki co nie mogę Cię pocieszyć- emocje nie znikną wraz z urwaniem kontaktu, trzeba je po prostu przepracować. Ja się z tym męczę ponad miesiąc czasu, ale jakieś efekty już mam, powoli, ale idę do przodu. Trochę się też modlę o oczyszczenie i uwolnienie mnie od wszelkich powiązań karmicznych i innych z tą osobą.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-14, 13:53:16 »
No właśnie dlatego piszę, że to nie jest przepływ zdrowej energii, bo takowa płynie między ludźmi, którzy obustronnie są na nią otwarci. A nawet jak jedna strona nie będzie otwarta, a popłynie czysta miłość to się po prostu to szybko skończy, a nie będzie takich sytuacji jak tutaj opisana. Czyste energie się nie narzucają nikomu.

Cytuj
Karmicznie na pewno nie jest czysto. Więc dlaczego to w ogóle płynie?
Odpowiedź masz w pierwszym zdaniu - Twoja podświadomość podsyła mu jakieś energie, które czemuś mają służyć np. seksualnemu zachęceniu go do siebie.

maja

  • Wiadomości: 168
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 13:39:52 »
Clint
Jak na kodowania (też to założyłam) to jednak za bardzo niewymuszone i oczyszczające z brudów,  gdy płynie.
Męczący jest nie sam przepływ, a brak wzajemności. Gościu zamknięty, ucieka aż się kurzy:) a ja sobie cierpię. Jemu ten przepływ zupełnie nie na rękę, nie pasuje mu do jego wizji życia.
A że między nami kontakt jest ciężki, i w ogóle czasem wszystko się układa na nie, więc mam go dosyć. I ok. Ale potem gdy to popłynie to nagle wszystko zmienia, dlatego głupieję.
Karmicznie na pewno nie jest czysto. Więc dlaczego to w ogóle płynie?...Nie ogarniam.

StArfire
Wybacz;) w ogóle nie wiem dlaczego, ale wzięłam Cię za lekko kpiącego...faceta;D
Mi nie przeszkadzało, gdybyś się śmiała, ważne było to co napisałaś w PS.

Też się blokuję, i to jak. Ja w ogóle jestem jedną wielką blokadą:) I czasem w jego obecności wszystko, jakieś nawet małe szczegóły, idzie na nie, i mam coraz mniej okazji by sie z nim widywać.
Powinnam się cieszyć;) spokój.
Tyle, że się nie cieszę, bo tym bardziej , skoro to działa również na odległość, i to nie zważając na moje blokady i wzorce, no to coś jest bardzo na rzeczy. I wiem że jak go zobaczę znów zadziała. I gorzej: będę tęsknić do tego.
Czuję się tym troche zniewolona...Otwartości nie ma, czysto w temacie nie mam ani ja ani on...harmonia?...

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 13:18:21 »
Olga,

tak chodziło mi o oczekiwania, ale czasem również to są wymagania, np. gdy pracujesz na stanowisku kierowniczym. Zresztą juz się powoli wyjaśnia, osoba ta regularnie boi się wszelkich awansów i unika jak może wszelkich sytuacji, gdzie ma cos od innych oczekiwać  czy wymagać. Powodem jest karma władcy, był dość często w różnych wcieleniach na świeczniku, jak również i zdarzało mu sie byc generałem i stawianie wymagań kojarzył z występowaniem przeciw ludziom, wysyłaniem ich na śmierć co spowodowało w nim olbrzymi długotrwały wewnetrzny konflikt, więc podjął decyzję dl świętego spokoju, że się wyprze wszelkich oczekiwań. ale karma się niestety dobija, duży i głęboki temat, będziemy go warstwa po warstwie jakoś uzdrawiać.:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-14, 12:54:02 »
Karina, mi sie taki model kojarzy wstępnie z niską samooceną, z oporem przez spontanicznością, harmonią, przed zmianami, i uświadomieniem sobie Swoich problemów. Wymagania stawia też władca, nauczyciel
Chyba ze sa to oczekiwania:)
Oczekiwania są ok jeśli nie ma powyrzszych. To dobrze gdy wie się czego się chce. Natomiast nie można oczekiwać ze dana osoba to spełni.

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 08:38:35 »
Maju:

Bynajmniej się nie śmieje :) Po prostu też tak miałam, ale pś tak się wystraszyła, że przez kilka lat skutecznie przyciągała sobie wydarzenia, aby takie rzeczy skutecznie poblokować...

Clint:

Może to być wynikiem kodowań, ale nie koniecznie. Generalnie to naturalna konsekwencja otwartości i wysokiej harmonii, nie wiem, dlaczego od razu podczepiać to pod kodowania :/ Wszystko zależy od tego, jak czysto się ma w temacie.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-14, 08:41:26 wysłana przez StArfire »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-14, 07:23:40 »
Iustitia

Ta osoba mówi, ze przeszła gruntowną terapię dda, przez wiele lat. No nic ale dzięki, poczytam Bradshawa.:)