Autor Wątek: Związki i droga duchowa  (Przeczytany 133919 razy)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 16:00:47 »
Czytalem o EFT...afirmacje na mnie nie dzialaja, w ps mam poczucie ze w nie nie wierze. Modlitwy juz bardziej ale musze je czuc i wiedziec od czego maja mnie uwolnic. I wreszcie nie wyborazam sobie funkcjonowania w tym swiecie wiec moze tu lezy problem.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 15:58:29 »
a jaką metodą uwalniasz? Nie znam się na wszystkich metodach, mogę pomóc tak jak ja potrafię.. czyli EFT, a nie wiem, czy wiesz jak się to stosuje...

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 15:51:04 »
No ja czyli dusza....jest duzo niezrozumienia i leku przed tym swiatem, ona oczekiwala ze bedzie tu lekko, bedzie przyjaznie, ze bedzie panowal pokoj a czas bedzie spedzalo kreatywnie w oparciu o to, czego ona potrzebuje rozwijac w sobie, w opraciu o talenty. Napotkala calkowicie cos innego i stad jej niechec, zmeczenie, poczucie wyobcowania. W miare wzrastania w ludzkim ciele pojawila sie lek i strach przez niezrozumieniem i zlym traktowaniem, zlosc na niemoznosc znalezenia samorealizacji oraz smutek za tym, co opuscila i czego tu znalezc nie moze.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 15:46:26 »
w sumie to wazne kto..
a jakie emocje się wiążą z tym kimś i z tym czego nie rozumie?
złość, smutek, żal..?

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 15:39:28 »
Ja narazie doszedlem do tego,  ze pod emocjami nieakceptacji kryje sie ktos, kto w ogole nie rozumie swiata i regul nim rzadzacych. I co dalej?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 13:17:32 »
Trzeba zdjąć pierwsze emocje z tym zwiazane, a później wyjdą następne :) a później coś dalej wyjdzie .. itd

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 13:09:19 »
I jakie jest z tego wyjscie skoro w sobie nie znajdujemy checi akceptacji bo absolutnie nie pokrywa sie to z tym, co nosimy w sobie w sensie tego, ze mamy inny program i chcecie zycia inaczej niz to, co nas otacza?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 13:07:34 »
no to wtedy masz poczucie, że świat Ciebie nie akceptuje i stoisz z boku ...

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 12:56:53 »
A jesli nie akceptujemy swiata wlasciwie w jego wszystkich przejawach? Co wtedy?

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 12:54:38 »
Życie jest doskonałym organizmem i zawsze nam tak zagospodaruje nasze pole, żeby podstawić pod nos, to co jest niezałatwione a trzeba to zrobić. Nie mamy na coś akceptacji, to nieustająco o tym braku będzie przypominało życie codzienne podstawiając odpowiednie okoliczności i postaci (wchodzące w służbę karmiczną) żeby dać nam możliwość uporządkowania tego braku raz na zawsze. Czyli tyle ile czasu czegoś nie chcemy zobaczyć, tyle czasu to będzie obok nas stało :)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 12:02:15 »
,,Problem tylko polega na tym, że osoby z silnymi brakami (np. miłości), nie są w stanie przyciągnąć do związku partnera/ki pełnej miłości (chyba, że jakiegoś misjonarza przepełnionego „miłością”). Im się tylko wydaje, że druga osoba ma to, czego im tak bardzo brakuje. Często to działa w taki sposób, że na początku jest wielkie bum, bo w końcu mają to, czego tak bardzo pragnęli, ale im dłużej są ze sobą, tym rodzi się coraz większa frustracja, niezadowolenie i poczucie zawiedzenia (bo nie dostają to czego najbardziej potrzebują), a tak naprawdę to brak miłości w sobie daje regularnie  znać o sobie  i sieje spustoszenie nawet tam, gdzie jest potencjalna harmonia.  Faktycznie jedyne wyjście to uzdrowić braki w sobie, wtedy o wiele łatwiej  jest przyciągnąć partnera/ke również pełną miłości,  która tylko wzmocni to, co już sami mamy.  I wtedy jest  bardzo przyjemnie."

Tylko skad sie bierze taki brak milosci do siebie? I czy to dziala tak, ze taka osoba ciagle ma do siebie jakies zarzuty, ciagle narzeka i dlatego rozwala te harmonie w zwiazku?

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-03-28, 10:26:25 »
StArfire

jakie braki ? ;)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-03-28, 09:08:45 »
uwolnić, brak to też uczucie i można je uwolnić tak jak inne emocje, złość czy strach

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-03-28, 08:42:54 »
Jak uzdrowić te braki w sobie? Chyba już nie mam pomysłów...

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-03-28, 07:26:01 »
Problem tylko polega na tym, że osoby z silnymi brakami (np. miłości), nie są w stanie przyciągnąć do związku partnera/ki pełnej miłości (chyba, że jakiegoś misjonarza przepełnionego „miłością”). Im się tylko wydaje, że druga osoba ma to, czego im tak bardzo brakuje. Często to działa w taki sposób, że na początku jest wielkie bum, bo w końcu mają to, czego tak bardzo pragnęli, ale im dłużej są ze sobą, tym rodzi się coraz większa frustracja, niezadowolenie i poczucie zawiedzenia (bo nie dostają to czego najbardziej potrzebują), a tak naprawdę to brak miłości w sobie daje regularnie  znać o sobie  i sieje spustoszenie nawet tam, gdzie jest potencjalna harmonia.  Faktycznie jedyne wyjście to uzdrowić braki w sobie, wtedy o wiele łatwiej  jest przyciągnąć partnera/ke również pełną miłości,  która tylko wzmocni to, co już sami mamy.  I wtedy jest  bardzo przyjemnie.