Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 84056 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-23, 21:05:49 »
niezle się rozwinął ;)) a przynajmniej pod względem prosperity

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-23, 21:05:16 »
taak, nawet już zarabia na swoim blogu ;)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-02-23, 20:41:44 »
hahaha, Mareczek-Mistrz :D

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-23, 20:15:17 »
Całkiem sensowny tekst niegdysiejszego Mareczka;) (znaleziony na forum onet-u)

http://www.ecoego.pl/index.php/archiwum/1114-co-zawdziczam-katolicyzmowi

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-16, 10:36:05 »
Aż mi się przypomniał nocleg w Tolkmicku....wynajmowanie pokoju tuż obok kościoła ;p ale tak wyszło. Dzwonili  nocą i nad ranem az mnie głowa od tego bolała :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-15, 16:43:54 »
W moim bardzo katolickim mieście dzwony biją kilka razy na dzień.
Kiedyś to było kilka cichych uderzeń. Od jakiegoś czasu to bicie jest tak głośne że naraz słychać dzwony z kilku kościołów a trwa to kilka minut. Na mnie działa to bardzo źle ale teraz jest i tak lepiej.
Dzisiaj byłam na dworze gdy te dzwony biły o 12 i musiałam tego wysłuchać. Na początku jeszcze to wytrzymywałam ale gdy dźwięki się przedłużały i stawały coraz bardziej agresywne, czułam się coraz gorzej. Wyraźnie zaczęłam czuć szarpanie za serce i pojawił się głos- pamiętaj co nam obiecałaś. A po zakończeniu oklapnięcie i brak sił. A potem mojej głowie pojawiło się wspomnienie ojca który mi ciągle powtarzał- ty diable co oznacza: jesteś zła i grzeszna.
I to jest metoda wykorzystywana przez kościół- wprowadzenie w stan poczucia winy.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-02-11, 18:17:36 »
Hmmm, może nieco za wcześnie odwołaliśmy ten koniec świata ...
Bo jak teraz papieżem zostanie ciemnoskóry biskup, to ... ;)))

Ale zdaje się, po niektórych komentarzach, księża przez skórę wyczuwają nadchodzące zmiany. Przynajmniej niektórzy.

A nasi polscy dziennikarze znów chcą być bardziej święci od papieża i mają "problem" z jego decyzją. ech...

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-02-11, 17:43:19 »
Dziękuję za odpowiedź :)

Ja potrzebuję dojść do ładu jak to z tym i ze mną jest ale to może faktycznie najpierw przez medytacje , bede wiedziała jak cos wypłynie na bieżąco.
Na razie i od czasu do czasu czuje wielką złość na ten egregor. A im bardziej mi - uzywając slangu - wywala tym bardziej się gubię i w efekcie  odpuszczam.
W kwietniu mam jechać na chrzest bratanicy i jakoś mi niedobrze . Jednocześnie szkoda dziecka .
No ale przy obecnych wibracjach i tak powinno byc to dla niej łatwiejsze do zrzucenia potem, mam nadzieje.
« Ostatnia zmiana: 2013-02-11, 17:45:52 wysłana przez bziuuummm »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-02-11, 17:30:10 »
Ja nie pracuję metodą wyznaczania sobie tematów do pracy tylko z tym co mi wychodzi samo na wierzch. A uwalniam się od czegoś poprzez uświadamianie sobie tego co jest we mnie.
Z tym astralem już niewiele zrobiłam.
Narysowałam sobie to co widziałam czyli tę chmurę księży otaczających mnie. Popatrzyłam na rysunek i zobaczyłam że to są magowie i ja dlatego tak się ich boję i jestem im posłuszna. Bo ci księża kiedyś byli magami rządzącymi krajem a teraz dalej rządzą tylko już nie bezpośrednio. Te czarne sutanny kojarzą się z ich czarnymi płaszczami które podświadomość pamięta i ludzi reagują tak jak kiedyś zostali zaprogramowani.
Potem jeszcze narysowałąm kościół, mamę i mnie razem połączonych. I zobaczyłam że to mama mnie inicjowała w uległość wobec kościoła i ona dzięki temu zbiera żniwo jakie jej daje moja wiara we wszystko czego mnie uczyli w kościele np. to przykazanie- czcij ojca swego i matkę swoją.
Ogólnie czuję że jestem już mniej drenowana przez kościół.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-02-11, 16:07:27 »
Inga
jeśli możesz napisz w jaki sposob odreagowujesz , odcinasz ten astral  kościelny

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-02-11, 15:47:22 »
też zwróciłem uwagę ;p

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-02-11, 14:42:49 »
Tak na fali abdykacji Benedykta XVI

"Rozważywszy po wielokroć rzecz w sumieniu przed Bogiem, zyskałem pewność, że z powodu podeszłego wieku moje siły nie są już wystarczające, aby w sposób należyty sprawować posługę Piotrową. Jestem w pełni świadom, że ta posługa, w jej duchowej istocie powinna być spełniana nie tylko przez czyny i słowa, ale w nie mniejszym stopniu także przez cierpienie i modlitwę."

BRRRR.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-12-10, 08:53:48 »
Napiszę co sobie uśwaidomiłam na ostatniej terapii, bo to forum jest czytane przez wielu ludzi i może uda mi się uratować jakąś duszę przed chrztem.

Po ostatnich zabiegach uzdrawiających coś mi się na tyle zmieniło że udało mi się zobaczyć mój związek z astralem kościelnym i zapoczątkować uwalnianie od niego.

Zrozumiałam że księżom powodzi się tak dobrze ponieważ są karmieni nie tylko finansowo ale też energetycznie przez wszystkie swoje owieczki. Każdy ksiądz jest podłączony do astrala kościelnego z którego czerpie energię a astral jest zasilany przez każdego wiernego który został ochrzczony. I nie ma znaczenia że ktoś wypisał się z kościoła, bo umowa zawarta na chrzcie obowiązuje nadal.
To dlatego dziecko chrzci się zaraz po urodzeniu, żeby nie miało żadnej możliwośći obrony, żeby ta umowa była zupełnie przez nie zapomniana i niezauważana, żeby nie mogło wrócić pamięcią do tej umowy i się od niej uwolnić. Bo podczas chrztu dziecko podpisuje cyrograf że będzie wspomagało wspólnotę kościelną poprzez jej zasilanie energetyczne i że będzie w pełni posłuszne wszystkim nakazom płynącym do niego z tego astrala. Od tej pory dziecko trafia w ręce mafii kościelnej i oni przejmują nad nim władzę. Zobaczyłam że moje niemowlę nie należy do m nie tylko jest w ich rękach i że moim zadaniem jest odzyskanie swojego niemowlęcia dla siebie. A że dziecko w tym stanie nie ma rozumu i własnej woli więc odzyskanie go jest tym bardziej trudne.

Zobaczyłam też nad sobą czarną chmurę księży którzy mnie dziobią i wysysają ze mnie energię.
Dzwony kościelne są tym co odnawia inicjację. Każde bicie przypomina o danej obietnicy wspomagania ich sobą i dawania im siebie, posłuszeństwa im.

Poczułam też od nich przekaz- znajdź swój sens życia w pomaganiu innym. Nie pomagaj sama sobie tylko ludziom, bo wszyscy mamy się wzajemnie wspierać i pomagać sobie dźwigać swoje ciężary. Ty pomóż ludziom a oni pomogą tobie. Koncentruj swoją uwagę na ludziach a nie na sobie.
 Bo tego nauczał Jezus.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-18, 21:09:39 »
BR
Pustka nie istnieje bardziej niż się wydaje buddystom, nie istnieje do tego stopnia, że nie ma o czym wspominać a już na pewno nie ma z czego robić doktryny pustki.
Możesz ją zgubić bez żadnej straty ;p

nie przejmuj się tym, czego nie ma - przejmuj się tym, co jest!

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-18, 19:54:55 »
Buddyzm jest bardziej logiczny i poukładany niż katolicyzm. Trudniej się z niego wyzwolić, ponieważ w jakimś stopniu ma sens - szczególnie dla osób samotnych i w poczuciu beznadziei. Jest bardziej niebezpieczny ponieważ ma więcej argumentów, które wydają się wartościowe. Wiem, że w buddyzmie można się bardzo zagmatwać, ponieważ dopasowuje się do okoliczności, bywa sensowny. Katolicyzm ciągle pozostaje taki sam. Nie jest tak obiecujący jak w przypadku buddyzmu, gdzie można sobie wiele wkręcić i to na stałe. Ja do tej pory kieruje się pewnymi przekonaniami, których nawet nie próbuję zmienić.
Głównie chodzi o pierwotne rzeczywistości pustkowe ; ) oraz inne takie