Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 83737 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-03, 09:21:45 »
Nawet wszystkie bajki o księżniczkach, (które każda dziewczynka oglądała chociaż kilka razy w życiu), są ułożone w taki sposób, że po wielu życiowych niepowodzeniach w końcu każda spotyka tego jedynego, z którym bierze ślub i żyją długo i szczęśliwie (podobno – bo nikt nie wie jak jest naprawdę, bo bajka się już kończy : )). I potem dorosłym dziewczynkom, może się wydawać, że właśnie tak to wygląda. Przecież nikt im nie powiedział, że związek pielęgnuje się przez cały czas jego trwania. A partner to nie książe, który zaspokoi ich pernamentny głód miłości i spełni wyimaginowane oczekiwania. Iluzja, którą stworzyły prędzej czy później da znać o sobie w postaci coraz większego niespełnienia, niezadowolenia i frustracji.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-03, 04:41:16 »
Laka
 Kazda dziewczynka marzy o pieknej sukni z welonem.
I o tym, co głosi legenda - najpiękniejszym dniu w życiu, po którym wszystko bedzie już tak wspaniałe, że nie warto nawet o tym pisać czy mówić :)

Jeśli chodzi o rytuał, to trzeba też zapytać dziecka, czy tego chce?
Dzieci tak mają, że zazdroszczą innym, jesli nie czują się lepsze czy ważniejsze. Ja nie szedłem do komunii, ale rodzice dali mi prezenty, żeby mi nie było żal.

Twoja rola wychowawcza kończy się tam, gdzie zaczyna się wolna wola dziecka. A więc możesz tłumaczyć, ukazywać konsekwencje wyborów, ale dzieciak tak czy inaczej sam wybierze.
Wiedząc o tym, zawsze, kiedy prowadziłem obozy wędrowne, robiłem modlitwę, że jeśli uczestnicy muszą sobie wyrzadzić krzywdę, to niech to zrobią już po obozie. I na moich obozach nic specjalnego się nie działo, poza tym, że panienki dały d... za pieniądze. Ale tego raczej nie traktowały jako krzywdę, chioć opiekunka starała się z nimi poważnie porozmawiać.
To o modlitwie, to może być inspiracja dla Ciebie :))
Dziecku zawsze można powiedzieć:
To, ze ja się boję, nie znaczy, że ty się masz tego bać. Dzieciak jeszcze nie rozumie zawiłości psychologicznych, np., że mamie wywala :) Dzieciak chce mieć w mamie obiekt uwielbienia.

Piotr
Dziecko równie dobrze mogło wybrać mamę regreserkę, by ją naprowadzić na "drogę prawdy" :)))


Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 18:33:41 »
Clint

"Nawet Bóg nie wie kiedy i czy w ogóle takie istoty wykorzystają ten swój potencjał, a mimo to wciąż to wszystko akceptuje. "

Pewnie że tak. Ale mając świadomość, że w każdej chwili jest pozytywna możliwość z której osoba może skorzystać, jest właśnie uwalniająca.
Druga sprawa jest ratowanie tych którzy idą w syf i jego konsekwencje i tym samym nieświadomie wybierają cierpienie. Żeby to zaakceptować, ich wybory i wolną wolę. Wg mnie jest to łatwiejsze, gdy ma się świadomość tego pierwszego.

Black Rose

A ja dobrze wspominam:) Ale ja lubiłam być w centrum uwagi, a to była świetna okazja. Jeszcze lubiłam wieczorne codzienne sypanie kwiatków w pochodzie już po komunii.
Stres i wkurzenie to mi zaczęło wyłazić rok później, gdy moja siostra miała komunię i szła do niej w pieknej sukience i dostała więcej kasy i prezentów( ja szłam w szatce, brr).

hahaha może stąd to niespełnienie ze ślubem kościelnym i piękną sukienką:P
( zartuje)
Stres i wkurzenie, to było dla mnie  rok później, gdy była komunia mojej siostry
« Ostatnia zmiana: 2012-06-02, 18:37:02 wysłana przez Laka »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-06-02, 18:32:37 »
Szkoda, że ja tym wszystkim nasiąkłam ; p

Komunia to była jedna wielka ściema, nawet modlitw nie pamiętałam. Tylko wkurzenie i stres.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 18:29:10 »
Hydrozagadka

Dzięki:-)

Może to też kwestia wieku. Starsze dziecko ma inne troche potrzeby na pierwszym planie niz taki maluch. No ja bylam troche zawiedziona ta religia w przedszkolu bo chciałam uniknąc tego wlasnie od najmlodszych lat, żeby skorupka za mlodu nie nasiąkala:)
Punkt 1 też tak wymyśliłam:-)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-06-02, 18:09:05 »
Laka "Z synem mam ostatnio taki kłopot, że za czas jakiś będzie czas komunii. I boję się presji. Ja sama wcale tej komunii nie chce, uważam za zbędą. Chodzi mi jedynie o presje klasy, szkoły, grupy, rówieśników, nie tyle na mnie co na niego. Że będzie się czuł jakiś gorszy, odrzucony czy napiętnowany z tego powodu."

Czytałam ostatnio artykuł o tego typu dylematach i wg mnie padły tam dość fajne uwagi-podpowiedzi (jak znajdę artykuł, to podeśle, jeśli będziesz chciała). Może coś Ci się z tego przyda?

1. żeby dziecko nie czuło się gorsze, kiedy inne pójdą do komunii, oraz będą miały z tego powodu imprezę i dostaną prezenty - można zrobić mu również imprezę, dać jakiś prezent.

2. wytłumaczyć dziecku, czemu np.: nie idzie do komunii i jakie są tego plusy.

3. wysłuchać dziecko, dlaczego chciałoby pójść do komunii (jeśli chce).

4. w tym artykule były też wypowiedzi, ze inne dzieci najczęściej zazdrościły tym, które nie musiały chodzić na religię (jestem w stanie w to uwierzyć - można użyć chyba takiego argumentu;). I że ta zazdrość się zwiększała, im dzieci były starsze.

EDIT - to był chyba ten artykuł http://dzieci.pl/breedingAid,13401556,cid,1024265,title,Gdy-dziecko-nie-idzie-do-I-Komunii-Sw,wychowanie_artykul.html?smgputicaid=6e8f2

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:54:50 »
Cytuj
Myślę, że to dlatego, że Bóg  zna wszystkie pozytywne opcje, rozwiązania na kazda okazję i możliwosci, w ktore my nie wierzymy, nie widzimy. Po prostu nie ma powodu do obaw z powodu swiadomości tych możliwosci i tego, że mamy wszystko co nam potrzeba:)
Potencjalnie mamy wszystko co nam potrzeba, ale w rzeczywistości sporo istot tego nie realizuje i wcale nie ma. Nawet Bóg nie wie kiedy i czy w ogóle takie istoty wykorzystają ten swój potencjał, a mimo to wciąż to wszystko akceptuje. Bóg pozwala nam błądzić i ponosić porażki nie dlatego, że wie iż istnieje doskonała dla nas droga, ale dlatego, że... mamy po prostu prawo ponosić porażki i błędy. Mam prawo być głupi i niereformowalni. Mamy prawo cierpieć. a dlaczego mamy do tego prawo? Ponieważ TYLKO MY ponosimy konsekwencje tych głupich wyborów, a to już nasza sprawa czego doświadczamy, a czego nie.

Problem się pojawia dopiero, gdy zaczyna się kombinowanie i łączenie własnych intencji i wyborów z cudzymi - i wtedy pojawia się albo branie odpowiedzialności za innych albo zwalanie na innych. Tak czy siak pojawia się nieakceptacja.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:47:57 »
Clint

"równocześnie w swojej miłości akceptuje nas tak bardzo, że pozwala nam popełniać najgłupsze błędy."

Myślę, że to dlatego, że Bóg  zna wszystkie pozytywne opcje, rozwiązania na kazda okazję i możliwosci, w ktore my nie wierzymy, nie widzimy. Po prostu nie ma powodu do obaw z powodu swiadomości tych możliwosci i tego, że mamy wszystko co nam potrzeba:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:42:44 »
Cytuj
A miotam się bo widzę w nim w bardzo dużym stopniu siebie samą z mojego dzieciństwa. To mnie dotyka osobiście.
O, i to jest bardzo ważne - nie pozwól, aby Ci to przesłoniło wybieranie tego co najlepsze dla syna :)

Dla mnie to jest analogiczna sytuacja do tej, w której rodzic narzuca dziecku żeby realizowało jakieś jego niespełnione ambicje czy marzenia.

Zresztą spójrzmy jak Bóg zajmuje się swoimi dziećmi - opiekuje się nami i nas chroni na tyle, ile Mu pozwalamy, ale równocześnie w swojej miłości akceptuje nas tak bardzo, że pozwala nam popełniać najgłupsze błędy. Nie bez powodu jest w stosunku do nas tak pełna akceptacja, swoboda i pozwolenie.

Tak więc jako matka możesz swojego syna wspierać, inspirować, nakierowywać i pomagać mu na wiele innych sposobów. Nie możesz jednak niczego na nim wymusić, a nawet jeśli spróbujesz to tylko odsuniesz w czasie coś, co i tak się zdarzy.

Akceptacja jest słowem-kluczem :)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:33:44 »
Też uważam że sprawa nie jest prosta. Tak jak Clint pisze, tu nie chodzi o moje intencje. Ja mam jeszcze do uzdrowienia to, że się czuję odpowiedzialna za cudze intencje, zwłaszcza w wypadku dziecka bo to...dziecko jeszcze. I jakaś zobowiązana. Miotam się, bo mi go żal że ma takie wzorce i widzę co sobie kreuje, albo za chwile wykreuje. No ale nie mam też wpływu na wszystkie osoby w jego otoczeniu jakie on do siebie przyciąga. Prawdę mówiąc, to nie wiem na ile ja mam swój wkład w pewne sprawy, a na ile on. Na ile ja mam możliwości chronić go i decydować za niego, a gdzie się one kończą.
I widzę też, że czasem jest tak, że jak ktoś ma mocno nieczyste intencje, to cokolwiek ja bym zrobiła, czy nie zrobiła to ta osoba i tak z tym swoim zestawem wyciągnie z tego syf, nawet jeśli go w tym nie było, to stworzy go w swojej głowie i wykreuje.
Wiec to nie jest takie jednoznaczne, co kto wyciągnie dla siebie z jakiejś sytuacji.

A miotam się bo widzę w nim w bardzo dużym stopniu siebie samą z mojego dzieciństwa. To mnie dotyka osobiście.

"Przy zgodzie będzie szedł na niego cały kościelny syf, przy rezygnacji mogą mu się odezwać wzorce odrzucenia, dzięki którym otoczenie da mu popalić."

Ma silne wzorce odrzucenia i prowokowania  do odrzucenia i nie akceptacji. Bardzo dużo leku, ale też intencji do silnych wrażeń, emocji, walki i zadymy. Tak typowo niebiesko. Mysle, że jest to dużo silniejsze niż kościelne jazdy. Choć moze to glebiej jest połączone.

Nie czuje, by go ciagnelo w klimaty kościelne, ale mogę się mylić. Moze to jest głebiej.
On się jara walką, demonami, duchami, zombie, potworami, smokami, a nie kościołem:P Trochę walczącymi aniołami. I to tyle w temacie kościoła;)

"Można mu tez spróbować wytłumaczyć, że nawet gdy inni będą go szykanować, to nie musi się tym przejmować, że wciąż jest niewinny nawet gdy wybiera to co on chce niezależnie od opinii otoczenia, itp."

Można, ale ja wolę nie tłumaczyć , że coś jest bezpieczne i niewinne, skoro sama mam to nie przepracowane. Czasem mówię mu wprost, że się czymś denerwuję, lub czegoś boje i mam z czymś problem. Nie czułabym się w porzadku by wmawiać dziecku coś, w co sama nie wierzę:) Dla mnie to w pierwszej kolejności mój problem do przepracowania, a potem mogę coś jemu doradzić:)


« Ostatnia zmiana: 2012-06-02, 17:43:52 wysłana przez Laka »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-02, 17:29:48 »
No tak, racja z tym ograniczaniem. Też pochwalam swobodę w wychowaniu, chociaż jestem tylko wujkiem:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:21:28 »
A prawda jest taka, że jeśli np. ciągnie go do katolickich klimatów i chce w nie wchodzić, a w domu mu zabronią - to gdy dorośnie, będzie chciał jeszcze głębiej w to włazić i nawet nie będzie świadomy, że ma dodatkowy kawałek pasji do tej religii na bazie buntu za ograniczanie z dzieciństwa.

Dlatego dzieciom warto wiele rzeczy tłumaczyć, uświadamiać konsekwencje, itd ale jednocześnie dawać im jak najwięcej swobody (w granicach rozsądku oczywiście) co do tego czego chcą od życia, a czego nie. Z czasem i tak zrobią po swojemu. :P

Piotr
Dziecko nie koniecznie wybrało mamę dlatego, że jest ona regreserką - prawdopodobniej to było karmiczne zainteresowanie tą jedną, konkretną osobą (a czy to dobra czz zła karma to już nie wnikam :P).

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-02, 17:19:35 »
Zapytanie dziecka o zdanie to jak by nie patrzeć uczciwe wyjście:) Z drugiej strony, skoro dziecko wybrało mamę regreserkę, to pewnie samo będzie interesowało się świadomym rozwojem. Im szybciej zrozumie, że jest "inne niż wszyscy" i poczuje się z tym bezpiecznie i niewinnie, tym lepiej.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-02, 17:13:04 »
Dla mnie sprawa nie jest taka prosta - nie wiadomo jakie intencje syn ma do tego wszystkiego. W końcu niezależnie od wyboru może mieć traumę. Przy zgodzie będzie szedł na niego cały kościelny syf, przy rezygnacji mogą mu się odezwać wzorce odrzucenia, dzięki którym otoczenie da mu popalić.

Najlepiej to chyba będzie z nim otwarcie porozmawiać, żeby się dowiedzieć czego naprawdę chce, czego się boi, jaki ma stosunek do kościoła, czy chciałby to zrobić, gdyby nie było nacisku otoczenia, itd. Można mu tez spróbować wytłumaczyć, że nawet gdy inni będą go szykanować, to nie musi się tym przejmować, że wciąż jest niewinny nawet gdy wybiera to co on chce niezależnie od opinii otoczenia, itp.

Warto po prostu wybadać czego on chce i na co jest gotowy. Nawet jak go ciągnie w kościelne klimaty i sam z siebie chce się zajmować tą religią to dać mu takie prawo, bo to jest jego karma, jego wola i jego życie. Grunt żeby to wszystko było jak najbardziej w zgodzie z nim i jego gotowością, a nie na siłę coś narzucane, co niby powinno być lepsze.

Wiadomo, że chłopak jeszcze za młody na jakieś głębsze, samodzielne decyzje, ale wg mnie lepiej na tym wyjdzie, jeśli mu się wytłumaczy wszystko, a potem da możliwość podjęcia własnej decyzji.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-02, 16:57:20 »
Laka - skoro motorem działania jest lęk przed presją, to moim zdaniem najlepszy powód ku temu, żeby go zaniechać. Trudno uwierzyć, żeby przyjęcie sakramentu nie miało wpływu na psychikę dziecka (przypomina mi się dyskusja o papierosach w innym wątku:)). Poza tym czy nie wyrobi to w młodej świadomości przekonania, że Kościół to jednak potęga, że ostatecznie i tak trzeba mu ustąpić?
Między innymi takie pozornie błahe kompromisy nakręcają całą kościelną maszynkę.