Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 83714 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-10, 19:21:45 »
Laka
Dzieci są doskonałym lustrem, są mega lustrem.
Wydaje mi się że oprócz uzdrawiania siebie, żeby nie prowokować takich sytuacji o jakich piszesz, można z małym często rozmawiać. Dziecko działa na postrzegania świata między dwoma biegunami: przyjemne, nieprzyjemne. Oczywiście wybierze to co mu sie wydaje przyjemne dla niego kosztem innych. Myślę, że rozmowa o codziennych sytuacjach, jak on się czuje.... I jak Ty się czujesz... w podobnych sytuacjach.
Może więcej komunikacji na zasadzie co mu wolno a czego nie wolno. I też uświadamiania mu różnych spraw. Czasem można o tym poczytać w dobrej książce psychologiczne.
Oczywiście najlepsze - najważniejsze jest uzdrowić to na poziomie przyczyn.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-10, 18:59:54 »
Robię też "spontaniczne wybaczanie". Od paru dni, gdy coś mi wali, biorę kartkę i pisze afki wybaczające sobie i tym na których mi wywala. Tak jak czuje, co wychodzi i to piszę. Czasem cały ciąg powstaje przyczynowo skutkowy. Fajna sprawa:)
Widzę, też jak dużo on mi pokazuje nieuzdrowionych niby drobnych sytuacji z dzieciństwa, w relacjach z ludzmi, czy z rodzicami. Wtedy sobie wybaczam:)
Efekt jest bardzo dobry.

fajny pomysł :))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-10, 18:54:10 »
"dzieci już od urodzenia potrafia manipulować, presjonowac i robić inne rzeczy, potrafią to już będąc w brzuchu matki, potrafią na siłe wbic się aby inkarnować jeśli kogoś bardzo "kochają", a raczej mają tylko uzaleznienie od niego co nazywają miłoscią, teoretyzujesz dalej."

Tu się zgadzam. Dziecko potrafi zmanipulować oboje rodziców do poczęcia go. Choć mogli wcale nie mieć ochoty na dzieci.
To nie zmienia faktu, że musieli mieć podatność na te presje i manipulacje.

Mnie wkurza w intencjach mojego dziecka to, że ona ma takie wobec mnie( wobec siebie i innych też), że manipuluje wprawnie, wywiera presje, atakuje, wymusza. A jest w tym dobry muszę przyznać. I zdeterminowany. Ja się opieram, myślę, że wiele osób by już sobie odpuściło. Ale on ma takie wzorce, że nie odpuszcza, choćby nie wiem co. A jeśli już to tylko na krótki czas.
Najbardziej mnie drażni to, że on wyczuwa moje słabe punkty i w to uderza. Taka gra i go to bawi. Możliwe że jest to mechanizm obronny, że niby bawi, bo wojownik przecież nie okaże smutku czy słabości.  A najgorsze dla mnie jest to, że ja zawsze bede miała jakieś słabe punkty aż do oświecenia, a nie ma ochoty na dalsze życie pełne przepychanek.


Po ostatnim jazdowym weekendzie mały był w ciągu tygodnia u taty. Trochę mieliśmy oddechu od siebie. No a ja kontynuowałam moje afki + była sesja na UBA( którą opisałam na forum) i muszę przyznać że jest wyraźna poprawa. Nie wiem na jak długo, ale jest:) Ja też jakby trochę wyluzowałam:) To mnie cieszy bardzo:-)

Robię też "spontaniczne wybaczanie". Od paru dni, gdy coś mi wali, biorę kartkę i pisze afki wybaczające sobie i tym na których mi wywala. Tak jak czuje, co wychodzi i to piszę. Czasem cały ciąg powstaje przyczynowo skutkowy. Fajna sprawa:)
Widzę, też jak dużo on mi pokazuje nieuzdrowionych niby drobnych sytuacji z dzieciństwa, w relacjach z ludzmi, czy z rodzicami. Wtedy sobie wybaczam:)
Efekt jest bardzo dobry.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-10, 18:49:53 »
Nigdzie nie twierdziłem, że dzieci są bezbronne. Jednak rodzic ma tą przewagę, że jako dorosły, jako opiekun - może zmusić dziecko do wielu rzeczy. I wg mnie w takim przypadku o którym mówimy - doszłoby do wykorzystania tej przewagi i nadużycia. Rodzic w relacji z dzieckiem musi się nauczyć znajdować złoty środek, a nie presjonować i ograniczać dziecko na wszelkie sposoby, aby tylko obronić swój tyłek przez wpływem swojej własnej karmy.

btw Ty tak na poważnie wyjeżdżasz z personalnymi wycieczkami, żeby próbować zaniżyć wartość moich wypowiedzi? Osobiście mi nie zależy na Twojej opinii, ale jako moderator uprzejmie zwracam uwagę, że na tym forum nie tolerujemy przekonywania innych do tego, że nie mają racji w dyskusji z powodu bycia ofiarą z wybujałym ego. Jak się rozmawia to przez używanie rzeczowych argumentów, a nie próby ciśnięcia po swoim rozmówcy.

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-06-10, 17:56:14 »
Clint
No mi sie też nie chce tego rozkminiać każdy ma taką świadomośc jaka ma i rozbujane ego tego nie zmienia, później sie jęczy o pewnych rzeczach na forum i dalej podtrzymuje te schematy, kążdy sobie kreuje ot co chce i ma prawo.

"A jeśli syn by chciał przystąpić do tej komunii to co? Co ma wspólnego z miłością i szacunkiem tłamszenie jego wolnej woli i działanie wg własnego wimidzisię? A po za tym jak się jest w związku to nie oznacza automatycznego brania na siebie jego obciążeń. Nie widzę najmniejszego powodu dla którego Laka miałaby cokolwiek poczuć po komunii dziecka, mając zdrową relacje z nim. Jeżeli jakkolwiek jej to zaszkodzi to będzie kwestia tylko i wyłącznie jej podatności na bazie jakichś obciążeń - dlatego jak już to takie obciążenia się uzdrawia, a nie tłamsi własne dzieci w imię "wyrywania się z okowów ofiary" - bo to co proponujesz to jest tak naprawdę robienie ofiary z syna (w końcu jest dzieckiem to się nie obroni), żeby samemu nie oberwać - bardzo to miłościwe."

Jak już tak będziesz miał w życiu to Ci uwierzę. Raczej projektujesz schematy obrony "bezbronnych" którzy nie sa bezbronni tak na prawdę bo dzieci już od urodzenia potrafia manipulować, presjonowac i robić inne rzeczy, potrafią to już będąc w brzuchu matki, potrafią na siłe wbic się aby inkarnować jeśli kogoś bardzo "kochają", a raczej mają tylko uzaleznienie od niego co nazywają miłoscią, teoretyzujesz dalej.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-08, 12:57:53 »
Lukasz

Mhh ja niby nie mam juz karmy z dzieckiem. Kiedyś miałam 1%karmy z nim, ale obciążał mi karmę związków na 5% o ile dobrze pamiętam. Karma rodzica na 100( czasem sie zastanawiam jak to możliwe, ale Leszek mi badał, więc wierzę). Mysle ze może być tak, że tu się dogrywają jakieś inne obciążenia moje i jego. Na zasadzie lustra, dogrywania intencji. Nie wiem też na ile on ma karme ze mną. Całkiem prawdopodobne jest, że jest między nami harmonia energetyczna, co dodatkowo powoduje, że wywałki silniej wychodzą i wywalają. Ale to moje przypuszczenia.
Jak byłam w ciązy to bardzo akceptowałam jego energie, ale te jego jego, a nie te ktore generuje. Trochę jakby były dla mnie przezroczyste, podobnie się czułam przy połówku. Duza akceptacja naturalnych wibracji. No i nie wymiotowałam wcale w ciąży.
Otoczenie moje zareagowało wtedy mega wywałkami, wychodził jakby ze wszystkich w okolo najgorszy syf. Tak na ludzi działała moja ciąża. Mi też wylazły bardzo ciężkie wywałki. Nie wiem z czego to wynikało, ale kotłowało się w otoczeniu. Nie tylko najbliższej rodziny.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-08, 08:51:49 »
Akurat to czy to są chrześcijańskie obciążenia czy jakieś głębsze było najmniej istotne w mojej wypowiedzi. Po za tym nie widzę sensu w uogólnianiu, jakim jest zwalaniem winy na wszelkie możliwe problemy na karb białoastralnych obciążeń (pomijam już fakt wyolbrzymiania ich możliwości działania). Presje jakie czuje Laka to kwestia przede wszystkim jej wyobrażeń o roli matki, zwykłych psychologicznych i społecznych mechanizmów, a dopiero w dalszej kolejności tej całej białoastralnej otoczki.

Cytuj
Poza tym jesli sie ktoś szanuje to woli mieć lżej i gdy np. z kimś mieszka  I JEST Z KIMŚ W ZWIĄZKU a tak jest na teraz bo relacja matka dziecko to tez związek to jeśłi sie szanuje  i kocha to nie będzie podkulał ogona i przyjmował szit jak mu ktoś przyniesie tylko zareaguje, szit przyjmuja zakodowane przez ten system "ofiary" i pozwalają sobie wchodzic na głowe.
A jeśli syn by chciał przystąpić do tej komunii to co? Co ma wspólnego z miłością i szacunkiem tłamszenie jego wolnej woli i działanie wg własnego wimidzisię? A po za tym jak się jest w związku to nie oznacza automatycznego brania na siebie jego obciążeń. Nie widzę najmniejszego powodu dla którego Laka miałaby cokolwiek poczuć po komunii dziecka, mając zdrową relacje z nim. Jeżeli jakkolwiek jej to zaszkodzi to będzie kwestia tylko i wyłącznie jej podatności na bazie jakichś obciążeń - dlatego jak już to takie obciążenia się uzdrawia, a nie tłamsi własne dzieci w imię "wyrywania się z okowów ofiary" - bo to co proponujesz to jest tak naprawdę robienie ofiary z syna (w końcu jest dzieckiem to się nie obroni), żeby samemu nie oberwać - bardzo to miłościwe.

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-06-08, 03:44:11 »
Nie przesadzam tylko pisze to co jest.
Raczej Ty teoretyzujesz, bo:
Chrześcijańska karma to tylko nakładka, która ma swoja przyczynę, pod chrześcijaństwem najczęsciej siedzi egipt a pod egiptem atlantyda, to że ktoś trafia w takie miejsce z danymi ociążeniami to nei przypadek tylko wypadkowa jego karmy, która jest znowuż wypadkową jego intencji. ie twierdze, ze On to wszystko ma, ale samo to, że jego rodzic czuje presje aby odnośnie tego to tez są Jego karma obciązenia/inencje z przeszłosci.

Kolejny wazny powód jest taki, że dzieciom po sakramentach odniawiają sie obciązenia białoastralne tzw. na komunii jest to "pierwsza komunia" czyli przyjęcie z tego co się orientuję po raz pierwszy CIAŁA CHRYSTUSA, dla podświadomości dziecka koduje się to co ma dane na poziomie podświadomym, co skutkuje zwiększonym "zapotrzeowaniem"  na mięso bo za to też jest wkodowan nagroda.

To nie jest tak, że katolicyzm sobie tak powstał i wczęnsiej nic takiego nie było, bo było podobnie w egipcie itd. można iśc wstecz, to istniało jużkilkadziesiąt tysięcy lat temu i jak widać dobrze się trzyma i funkcjonuje pod różnymi postaciami.

Poza tym jesli sie ktoś szanuje to woli mieć lżej i gdy np. z kimś mieszka  I JEST Z KIMŚ W ZWIĄZKU a tak jest na teraz bo relacja matka dziecko to tez związek to jeśłi sie szanuje  i kocha to nie będzie podkulał ogona i przyjmował szit jak mu ktoś przyniesie tylko zareaguje, szit przyjmuja zakodowane przez ten system "ofiary" i pozwalają sobie wchodzic na głowe.

Pozatym nie wiem czy widziałes dziecko w archanielskim transie np.?
JA  widziałem i to z bardzo bliska z brdzo bliska róznież obserwuje podobną relację jak ma Andżela i wiem co pisze i znam tego przyczyny i wiem, że każde takie dokodowanie w archanielstwo ma negatywne skutki.


Na koniec dodam, ze jak zaczniesz zyc i patrzeć na PRZYCZYNY to Ci własnie taka ofiarka zacznie szybciej puszczać :P A wiem to nie z teorii tylko z praktyki.
Powodzenia :P

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-07, 23:34:13 »
Chyba nieco przesadzasz - jak młody pójdzie na komunię to mu się poodnawia zgodnie z jego chrześcijańską karmą, a żeby mama też odczuła to musiałaby albo być dość konkretnie pod syna podłączona albo mieć jakąś specyficzną, karmiczną relacje z synem na bazie chrześcijańskich obciążeń w której istniały by tego typu mechanizmy.

A po za tym jeśli matka jest zbyt związana z dzieckiem, tak aby ciągnąć od niego jakieś obciążenia to powinna się zająć uwalnianiem od tego połączenia, a nie wsadzaniem dziecka do szafy, byleby tylko nie miało kontaktu z żadnym syfem :P

Buddha_Lounge

  • Gość
[#]   « 2012-06-07, 23:13:48 »
Laka
Dzieciak ma swoją karmę itp, ale Ty jeszcze jesteś z nim związana jako matka więc po takiej komunii Ty tez będziesz ponosiła skutki tej inicjacji, więc najkorzystniej było by nie komuniować, a dzieciakowi powiedzieć jakie ot ma realne skutki i że będzie je ponosił sam i Ty nie zamierzasz ich ponosić za niego ( no chyba, zę masz taką potrzebę i to Ci do czegoś potrzebne). Te inicjacje w chrzest komunie mają spore negatywne skutki zakrawające o kanibalizm, bo przecież jest jedzenie ciała chrystusa i picie jego krwi. Jest to odtworzenie takich wibracji i inicjacji w to. Jeszcze się dziecku moze zakodować, że za doinicjowanie się w biały astral dostaje prezenty i jest magradzane.
« Ostatnia zmiana: 2012-06-07, 23:15:57 wysłana przez Buddha_Lounge »

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-06-05, 18:16:52 »
Ja zdaje się też byłam wbijana na pal, ale nie przypominam sobie żadnych szczegółów.
Pamietam co czułam gdy widziałam na filmie wbijanie na pal Azji tuchajbejowicza. Te uczucia musiałam kiedyś sama czuć.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-06-05, 17:43:17 »
No nie słyszałem o czymś takim.
Mnie kozacy wbijali na pal. Odreagowywałem to kilka razy w regresingu i na razie jest spokój.
Zaś ból w czakrze podstawy pojawił mi się jeszcze zanim poznałem regresing. Potem się nasilał, że, miałem mysli samobójcze. Nie mogłem spać przez miesiąc, budziłem się w nocy. Trochę zaczęło sie uspokajać i dopiero wiele sesji regresingu w których uwalniałem mnóstwo blokad na tej czakrze ból ustał.

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-06-05, 15:51:31 »
Bedąc średniowiecznym zakonnikiem stosowałam pewną dotkliwą metodę walki z grzechami, polegającą na wpychaniu sobie kołka do odbytu, co powodowało straszliwe bóle. Tak się karałam za grzechy popełnianie danego dnia.
W tym wcieleniu od 20 lat w środku nocy budzi mnie straszny ból odbytu, trwający godzinę lub dwie.
Tej nocy znów go miałam, a myślałam że już sobie z tym poradziłam. Chyba wywaliło mi to po zabiegu hydrozagadki. Modliłam się o uwolnienie ale nic mi to nie dawało, powtarzałam że jestem niewinna ale też bez efektu. Po prawie godzinie mąk, zaczełam pisać różne afirmacje.
Dostałam odpowiedź- Bóg widzi mnie tylko wtedy gdy cierpię, Bóg kocha mnie tylko wtedy gdy cierpię. Po uświadomieniu sobie przyczyny, ból natychmiast znikł a ja zasnęłam.
Mam nadzieję że to był ostatni akord i więcej tego nie doświadczę bo ból jest naprawdę nie do wytrzymania.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-06-03, 14:49:22 »
ja już też z tego wyrosłam :))))))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-06-03, 13:21:05 »
Kinga

 Ja dawno w takie bajki nie wierzę:)

Leszek

Tak czuje, że nie chodzi mi o przysięgi, bo w nie też nie wierzę. Bardziej o jakąś celebrację związku, w kontekście Boga, imprezy z okazji celebracji związku, no i jeszcze ta sukienka... :D

Modlitwę jak najbardziej będę wykonywać. Choć jak o tym pomyślałam, to poczułam się winna, że pójdzie do moich rodziców, czy innych osób i im będzie jazdy. Jakby odpowiedzialna, że to moje dziecko, więc jazdy ja mam zbierać, a nie obciążać innych ludzi.