Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 83727 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-10, 10:09:13 »
Leszek
Fajny post :)

Ja przez wiele wcieleń nie mogłem pojąć, że rozwój duchowy polega na poprawie samopoczucia, na ciągłym polepszaniu jakości życia. Myślałem wręcz odwrotnie i działałem w taki sposób, żeby uśmierzać przyjemności i wypierać pożądanie, by się nie przywiązać a do tego służyła mi właśnie asceza.
Pamiętam, że jak po raz pierwszy dowiedziałem się, na czym polega droga do oświecenia, to byłem w szoku, że chodzi o samopoczucie. Przecierałem oczy ze zdumienia jak Osho "rozprawiał się" z moimi iluzjami: pamiętaj, że jeśli twoja praktyka prowadzi cię do coraz większego cierpienia i złego samopoczucia, to jest to absolutnie niewłaściwa droga. Medytacja i praktyka ma prowadzić do coraz większej radości, błogości i szczęścia. To radość i błogość są znakami rozpoznawczymi, że idziesz we właściwym kierunku, że jesteś coraz bliżej oświecenia.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-10, 08:47:04 »
asceza ( jako powstrzymanie się od działania , ograniczanie pragnień) jest ok o ile prowadzi do zatrzymania umysłu, podobnie aktywne dążenia w tym do uzdrowienia, czy realizacji (przemijających) celów też są ok, pod tym samym warunkiem że sprzyjają  osiągnięciu spokoju, a przynajmniej nie nakręcają umysłu i nie tworzą przywiązań

zarówno działanie jak i nie działanie mogą być uwalniające, a mogą też wiązać, zależy jaką kto ma dharmę osobistą, więc bycie w harmonii z nią i działanie/niedziałanie w zgodzie z nadrzędną dharmą wszechświata umożliwia  spłacenie wszystkiego i ew. wyjście poza barierę Stwórcy w którego umyśle/świecie funkcjonujemy i dzięki którego hojności i gościnności się tu znajdujemy (rozwijamy się, korzystamy i bawimy,  walczymy, buntujemy się , czy cierpimy itp. itd.)

poznanie i akceptacja obowiązujących zasad to podstawa zarówno do harmonijnego funkcjonowania tutaj jak i osiągnięcia upragnionego wyzwolenia
: )

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-10, 07:34:43 »
Zadziwiające, jak wielu rozwijających się duchowo odrzuca możliwość uzdrowienia czy poprawy jakości swego życia. Bo... mają ważniejsze cele do osiągnięcia:
- wrócić do Boga (ewakuować się z Ziemi)
- oświecić się
- dojść do pełni doskonałości (przez ascezę, wyrzeczenia swych talentów, niszczenie ciała itd.)
- zostać świętym...
Wielu z nich brzydzi się i pogardza tymi, którzy osiągają sukcesy i są szczęśliwi w codziennym życiu. Wielu z nich wywiera presje na otoczenie, że nikt nie jest w stanie ich uzdrowić ani uszczęśliwić. Bo ich cel jest ważniejszy i szlachetniejszy!
Dla większości z nich oświecenie (czy powrót do źródła) jest stanem, do którego USILNIE i OBSESYJNIE dążą, ale którego nie akceptują!
I tak się bujają od tysięcy wcieleń.
A czym jest owo legendarne oświecenie?
Pełną akceptacją tego, co najlepsze. Najlepsze nie wg własnych urojeń (widzimisię, ugruntowanych poglądów przejętych od Mamusi, Księdza, Mistrzów, Świętych, Proroków, Rishich itd.), lecz wg Stwórcy!

Wiele z owych antyoświeceniowych wzorców i poglądów tkwi głęboko ukrytych w podświadomości, a na zewnątrz wychodzi tylko część z nich.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-02-10, 05:28:01 »
Podstawa ideologiczna "oczyszczania" ascetycznego:
"jak myślicie, czy doskonale czysty Bóg przyjmie was do siebie z tym całym g***em w środku?"

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-18, 10:30:43 »
Helingera osądzają od czci i wiary a sami wprowadzają uzdrawianie miedzypokoleniowe
http://www.sfora.pl/Tak-pozbedziesz-sie-grzechow-przodkow-Nowa-moda-w-kosciele-s61588-slide2

nic nie rozumiem z tych zdań pod obrazkami.
Jakiś idiota poklecił to jak w superexpresie lub fakcie.
To księża są za czy przeciw ?

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-01-18, 08:42:05 »
http://tvp.info/informacje/ludzie/samotny-kawaler-ktory-nie-myl-sie-60-lat/13668561
jak widać skrajny ascetyzm nie uwalnia od ziemskich pragnień

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-12-23, 10:35:01 »
Podobno jeszcze przed Mitrą były bóstwa, z którymi były związane podobne wierzenia
http://www.youtube.com/watch?v=CwPXmq4yBWg&feature=player_detailpage

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-23, 09:31:17 »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-11-14, 09:04:29 »
Helingera osądzają od czci i wiary a sami wprowadzają uzdrawianie miedzypokoleniowe
http://www.sfora.pl/Tak-pozbedziesz-sie-grzechow-przodkow-Nowa-moda-w-kosciele-s61588-slide2

Edyta

  • Gość
[#]   « 2013-10-28, 08:10:48 »
Ingo
ciekawe to co piszesz, moi rodzice też odstawiali różne teatrzyki np. wywoływali awantury udawali że się kłócą. Zawsze mi się wydawało że matka jest ofiarą i muszę ja bronić a jak potem to zobaczyłam w innym świetle to wychodziło na jaw że oboje grają w tą samą grę której celem było zastraszenie małego dziecka aby uzyskać dostęp do czegoś tam we mnie.
Czasami jak ktoś mi opowiada że jedno z rodziców było dobre a drugie złe to mam ochotę powiedzieć "daj spokój oboje grali do jednej bramki a ty dałeś/aś się nabrać".   

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-27, 14:18:06 »
Mam zmianę odnośnie dzwonów.
Dzisiaj znosiłam to znacznie lepiej inie czułam wydzierania ze mnie energii. Dzisiaj czułam jak te dźwięki biją mnie po głowie i coś mi uszkadzają energetycznie. Miałam to samo uczucie walenia po głowie jak wtedy gdy ojciec mnie po niej bił z całej siły.
A mama stała z boku i nic z tym nie robiła. Oni oboje są w to zamieszani.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-10-25, 18:20:01 »
Wreszcie,  po wielu latach zagadka bicia dzwonów została odkryta.
Nie mogę znieść bicia dzwonów i czuję się wtedy okropnie a dzwony od pewnego czasu biją co pół lub co godzinę i w dodatku przez kilka minut.
Co ja się o zastanawiałam o co tu chodzi.
A dzisiaj poczułam że mam przystawioną ssawkę do splotu i energia przez nią leci do kośćioła.  Potem usłyszałam że muszę płacić daninę kośćiołowi. A potem sobie przypomniałam jak mama biła mnie do nieprzytomnośći i powtarzała że muszę płacić daninę kośćiołowi, chociażbym miała umrzeć. A ja nie miałam z czego płacić jako chłop średniowieczny. Teraz został mi silny lęk, nieprzytomny i przymus płącenia daniny kosztem siebie. Nie wiem w jaki sposób potem ta energia trafia do mamy.
Mama znów bedzie dostawała ode mnie mniej energii, a ona nie potrafi żyć na włąsny koszt.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-04, 13:53:29 »
nowy papież zdaje się lub umiarkowanie w konsumpcji, a może nawet ascezę
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-papiez-mieszka-w-domu-swietej-marty-bo-nie,1,5459462,wiadomosc.html


Słyszałem, że w wielu parafiach(w w tym tu gdzie mieszkam) kapłani jakoś pomijaja go w modlitwach o zdrowie itp co się wcześniej nie zdarzało :-)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-03-31, 20:13:50 »
Przeżyłam ale było ciężko. 2 dni w łózku, oczyszczanie, 2 krotne węzły, terapia. Jest znacznie lepiej ale nadal jestem osłabiona i przewód pokarmowy podniszczony. Byłam bardzo słaba, silne lęki, bóle głowy, bicie serca a najgorsze to niemożność jedzenie bo żołądek nie trawił. Na dalszą metę groziłaby mi śmierć głodowa. Bez Olgi nigdy bym nie doszła o co to chodziło i nic nie dałbym rady z tym zrobić. Gdybym nie miała pomocy to nie przeżyłabym tego.

Okazało się że to mama nasłała na mnie siostrę i inne istoty astralne. Chyba po to aby mnie zabiły, bo siostra krzyczała- zakatrupić ją. A działo się to na mocy dawnych umów.
Ja się nie broniłam z powodu poczucia winy wobec istot astralnych którym kiedyś oddałam duszę w zamian za pomoc. One teraz traktują mnie jak własność. A ja czuję się winna że chcę się od nich oddzielić i powyższyć wibracje. Wyszły na wierzch ważne wzorce - odbieranie mi tożsamości przez mamę i inną osobę. Zostałam całkowicie odcięta od pamięci kim jestem, zostały mi zmodyfikowane moje wibracje osobiste, usunieta pamieć mojego imienia anielskiego, zostałam przerobiona w istotę astarlną. Odtąd nie wiedziałam kim jestem i jaka jestem. Brak włąsnej tożsamości to mój podstawowy problem. Ja nie wiem kim jestem ani jaka jestem.
A mama woli mnie zabić niż pozwolić mi odejść.