Autor Wątek: Wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania  (Przeczytany 83734 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 13:14:56 »
Lilliole
im czystsze mamy intencje w jakimś temacie do uwalniania się tym jest ono skuteczniejsze, więc uwolnienie od negatywnego nastawienia i intencji jego podtrzymywania ; ) na wstępie jest kluczowe

złośc to może by tylko emocja, jako skutek czegoś , ale gdy potępianie jest aktywnym "działaniem" za którym stoją pewne negatywne nastawienia, wtedy wciąż patrzysz przez filtr który wszystko zabarwia na czarno-biało, zaczyna się walka z cieniem,  oczywiście to przykład, tak jak patrząc z drugiej strony ludzie zakładają  tzw. różowe okulary i nie widzą cienia.... więc czym jest odrzucenie i czy jest to wzorzec,  czy po prostu wybór własnej drogi, czy miłośc związana jest z wyparciem czy nie ,  zależy od człowieka i jego podświadomości, zwłaszcza podtrzymywanych  nastawień, których jakośc jest najbardziej korzystna/szkodliwa

czy można miec pozytywne nastawienie do wszystkiego? chęc uwolnienia od czegoś co jest szkodliwe której towarzyszy np. potępienie zawiera w sobie pozytywne nastawienie do siebie , którego potępienie ani nie zastąpi, ani nie zwiększy, potępienie jest tylko zbędnym wzorcem odrzucenia za którym kryją się pokłady negatywnych nastawień i związanych z tym wzorców,

tak jak z symbolami , ten sam symbol  może oznaczac zupełnie co innego i miec zupełnie inne "wibracje" oraz składniki ( z wpływu i wewnętrzne) , co więcej może ewoluowac wraz ze wzrostem świadomości i byc elementem transformacji, może tracic pewne wpływy i zyskiwac nowe jakości i treści, np. wyniku uświadomień czy zdarzeń, a te same zdarzenia mogą też tworzyc zupełnie inne obrazy i symbole u różnych ludzi, wiele z tego trudno jednoznacznie zaklasyfikowac jako dobre czy złe, np. czy miłośc babci wyrażona przez podarowany różaniec jest zła czy dobra? czy wiąże nas ten przedmiot z jej miłością, czy z katolickimi programami? czy polanie głowy wodą z intencją połączenia duszy z Bogiem jest dobre czy złe? czy łączy nas z Bogiem tak jak chcemy wierzyc, czy z ograniczeniami tych którzy wykonywali ten rytuał? czy złośc która motywowała nas do pozytywnych zmian jest dobra czy zła? czy taki albo inny symbol Boga jest zły czy dobry?  itd. itp. 
dlatego im mniej nieświadomie i świadomie podtrzymywanych filtrów, nastawień i wzorców, tym łatwiej jest rozpoznac a w efekcie odrzucic/ puścic / uwolnic się od tego co zbędne , np. z symbolu krzyża odrzucic cierpiętnictwo, a "ukrzyżowac" ego  - łatwiej uwolnic się od tego wszystkiego co po prostu zbędne i ograniczające, łatwiej też dostrzec w tym  i docenic to co korzystne, np. w jakimś symbolu  z uwzględnieniem zmian sytuacji i czasu, które sprawiają, że to co było "dobre" wtedy jest "złe" teraz dla nas,  choc wciąż "dobre" jest dla kogoś innego - na początku nawet potępienie może okazac się rozwojowe a ostatecznie nawet pozytywne nastawienia jako zalążki pragnień mogą okazac się ograniczające : )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 13:05:51 »
Lillole
To prawda jeżeli czujemy się, ze coś nas przytłącza, że jest dużo większe od nas i nie możemy się przeciwstawić to pojawia się ogromna złość. Ale paradoksalnie zaakceptowanie tej złości w sobie i przeżycie jej daje nam ogromną moc. Nie wiem co mi się ostatnio stało, może to chwilowe ;) Ale jakieś tydzień temu wywaliła mi przeogromna złość, akurat u mnie tym słabym punktem był temat alkoholików w moim życiu, jakaś gigantyczna trauma na tym punkcie, wielka bezsilność w tym temacie i że nigdy się od niej nie uwolnię. Co się pojawiał jakiś wazny mężczyzna w moim życiu, to po jakimś czasie wychodziły (chociaż nic kompletnie nie wskazywało na to wcześniej) jego wzorce alkoholowe oraz brak szacunku do mnie. No i właśnie pierwszy raz w życiu dałam upust tej gigantycznej złości skumulowanej we mnie. Przez dobrą godzinę chodziłam po mieszkaniu i waliłam drzwiam, drzwiczkami od szafek i czułam w sobie tę gigantyczna złość, która chce wręcz krzywdę komuś zrobić. ALe czułam, że mi mało, potrzebowałam większych konkretów: wzięłam młotek, deseczkę do krojenia i pestki od moreli, które nazbierałąm jakiś czas temu, bo ponoć bardzo zdrowe zawierają nasionka. I jak zaczęłąm rozwalać te pestki plus wyobrażenie sobie, ze rozwalam jądra znienawidzonych przeze mnie osób. POczułam nieopisaną ulgę i błogostan wręcz. I chyba dzięki temu zabiegowi uwolniła się we mnie jakas moc i czuję się dużo większa niż byłam. A cały ten astral kościoła jest przy mnie taki malutki, że wogóle nie ma sensu sie nim przejmować i denerwować, to jest tylko jedno z doświadczeń w drodze do Boga. Serio tak to czuję teraz i polecam metodę uwalniania złości i bezsilności.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 11:56:33 »
Frisky
nie bardzo wiem jak się odnieść do tego co napisałeś. Na pierwszy rzut oka wzorce potępiania i odrzucania to rzeczywiście okropne wzorce.
Ale czy to, że nie chcę już przynależeć do jakiejś struktury to jest odrzucanie czy po prostu wybór innej drogi?
Natomiast potępianie... Tak sobie myślę, że jeżeli ktoś czuł, że coś mu nie służy, a był zmuszany do tego by dalej w czymś uczestniczyć albo nie miał siły się przeciwstawić -  to siłą rzeczy narasta w nim złość. I ta złość może mieć potem ujście jako potępianie. Jak ta złość i wściekłość już wybrzmi to może być już neutralnie. Ale czasem trudno inaczej.
Oczywiście jeżeli ktoś uważa, że mu coś służyło lub nie było aż tak szkodliwe to oczywiście ma prawo to doceniać. I wtedy nie ma w sobie tej złości i może widzieć pozytywy. Wtedy uwalnianie może być łagodne. I oczywiście ten punkt widzenia też jest równie ważny. Każdy ma swoje doświadczenia.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 11:22:10 »
Lilliole
jak najbardziej tak : )
takim wzorcem jest też potępienie i odrzucenie, więc dlatego spodobał mi się ten inny punkt widzenia, co nie znaczy, że te skupione na ograniczeniach posty są złe
 w tym drugim podejściu możliwe są inne  zaślepienia np. na  przekazywane w dobrej wierze wzorce miłości, czy oparte na nich wzorce wdzięczności , które też warto odpuszczac

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 10:58:28 »
to jest bardzo fajny wpis, zwłaszcza na tle  tych postów ukazujących tylko ograniczenia które niewątpliwie się z tym wiązały,

Tematem wątku są wzorce religijne i ascetyczne do odreagowania. Te wpisy są zgodne z tematem.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 10:45:00 »
Pomedytowałam nad tematem dlaczego mi te wszystkie rytuały (chrzest, komunia, bierzmowanie), przez nie wszystkie przeszłam, wogóle nie przeszkadzają, a nawet wręcz przeciwnie cieszę się, że w nich uczestniczyłam. Bo ja koncentruje się na pozytywach, które z tych doświadczeń płyną. Wierzę, że był to dla mnie pewien rodzaj błogosławieństwa.

Teraz też z perspektywy czasu widzę, że za decyzjami mojej babki, żebym w tym wszystkim uczestniczyła, stała miłość, troska i chęć mojego dobra, bo moja matka na wszystko lała i miała wszystko gdzieś, więc jakby to od niej zależało to ona dla swojego świętego spokoju nigdzie by mnie nie posłała. Tak, że czuję ogromną wdzięczność do babki. Była jaka była, ale widzę teraz, że to był jej sposób na powierzenie mnie Bogu czy Sile Wyższej.

to jest bardzo fajny wpis, zwłaszcza na tle  tych postów ukazujących tylko ograniczenia które niewątpliwie się z tym wiązały,
a gdyby tak wypośrodkowac  te dwa podejścia (idealizacji i demonizacji) wyszedłby proces smakowania i oczyszczania tej słodyczy ze zbędnych domieszek i zanieczyszczeń : )

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 10:17:09 »
Kornel
Cytuj
czy ta Pani jest "wiarygodna " tzn czy ma rację bytu Jej teoria/praktyka ?

No widzisz i tu nie wiadomo co komu pasuje. 2lata temu oglądałam jej aktingi masowo i sporo z nich wyniosłam. Zainspirowana tym wszystkim namówiłam przyjaciółkę i obie się wybrałysmy (osobno) na sesje indywidualne do pani Czarskiej. Ja wyszłam bardzo rozczarowana z sesji uważam te 250 zł za wyrzucone, moja koleżanka wyszła zadowolona. Tak, że preferencje sa bardzo indywidualne. Z jakiegos powodu indywidualny kontakt mnie bardzo zraził do tej pani.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-08, 10:20:23 wysłana przez Karina »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 10:10:48 »


a'propos  - czy ta Pani jest "wiarygodna " tzn czy ma rację bytu Jej teoria/praktyka ?

Z tego co wiem z wykształcenia chyba jest psychologiem. Metoda jest autorska, ale mocno bazuje na Hunie. Poza tym znam ja osobiście  i jak dla mnie wie co robi. Widze tez efekty mojej pracy z nią i pracy kilku moich znajomych.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 10:06:27 »
Kornel,
Na Youtube jest mnóstwo filmików, ale te filmiki nie do końca oddaja to co sie dzieje na Aktingach. Najlepiej wejdź na stronę Danieli dekodyka.pl i tam w zakładce spotkania są linki do nagranych Aktingów. W czwartki można obejrzeć to jak ta metoda pracuje na żywo.
A w kilku słowach.  Od dzieciństwa kodują nam (głównie najbliżsi) pewne schematy, negatywne wzorce przez które nie możemy byc w pełni sobą. Wzorce te powodują, ze nie mamy kontaktu z żywym sobą, z własna duszą - zachowujemy sie jak roboty (np w transach). Akting to rozmowa z podświadomością. Podświadomość pokazuje nam te wzorce pod postacia przedmiotów - a my podejmujemy decyzję czy nadal chcemy te wzorce zasilać. Jeżeli nie - to wyjmujemy te przedmioty z ciała (ruchem ręki) i wyrzucamy je np na obrus czystych intencji - mówiąc np Dośc! Chodzi o słowo, które wyraża naszą wolę. Dzieje sie to bez emocji. Nikogo tez nie obwiniamy. bardzo prosta metoda. Jak dla mnie to genialna w swojej prostocie.

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-08, 10:05:35 »
Kornel
masz całą masę filmików Danieli na Youtubie

Ok dzięki

zaczynam szukać

a'propos  - czy ta Pani jest "wiarygodna " tzn czy ma rację bytu Jej teoria/praktyka ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 09:28:10 »
Kornel
masz całą masę filmików Danieli na Youtubie

Kornel

  • Wiadomości: 304
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-08-08, 09:19:50 »
Liliole

Czy mogła byś opisać w kilku słowach o co chodzi w wymienionej przez Ciebie Dekodyce z Danielą Czarską.
Zacząłem czytać ten wątek z ciekawości a wychodzi że bardzo mine to zainteresowało.
Mam swoje zdanie na temat praktyk  w kościele katolickim , szczególnie blokowanie niemowlakom ... no własnie - sporo tego jest. Proszę o wyrozumiałość ale widzę ze to dla mnie wazne i potrzebuję małego wprowadzenia.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 08:56:41 »
Pomedytowałam nad tematem dlaczego mi te wszystkie rytuały (chrzest, komunia, bierzmowanie), przez nie wszystkie przeszłam, wogóle nie przeszkadzają, a nawet wręcz przeciwnie cieszę się, że w nich uczestniczyłam. Bo ja koncentruje się na pozytywach, które z tych doświadczeń płyną. Wierzę, że był to dla mnie pewien rodzaj błogosławieństwa.

Teraz też z perspektywy czasu widzę, że za decyzjami mojej babki, żebym w tym wszystkim uczestniczyła, stała miłość, troska i chęć mojego dobra, bo moja matka na wszystko lała i miała wszystko gdzieś, więc jakby to od niej zależało to ona dla swojego świętego spokoju nigdzie by mnie nie posłała. Tak, że czuję ogromną wdzięczność do babki. Była jaka była, ale widzę teraz, że to był jej sposób na powierzenie mnie Bogu czy Sile Wyższej.
« Ostatnia zmiana: 2014-08-08, 09:05:36 wysłana przez Karina »

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-08-08, 07:48:18 »
Lilliole
Przerażające jak tego jest dużo i jakie silne. We mnie nadal to siedzi, te wszystkie przedmioty. I czuję że wyrzucanie tego to świętokradztwo.

Ja też tak czułam. I o to przecież im chodzi. Żeby ludzie bali się tego ruszyć, uznawali to za grzech czy świętokradztwo. Albo nawet wystąpienie przeciwko Bogu.  I dlatego maja tak potężną władzę nad ludźmi.
I mimo, ze świadomie wiele ludzi nie zgadza sie z kościołem to nie wyobraża sobie tego, żeby nie ochrzcić swoich dzieci.

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-08-08, 07:37:45 »
 Lilliole
Przerażające jak tego jest dużo i jakie silne. We mnie nadal to siedzi, te wszystkie przedmioty. I czuję że wyrzucanie tego to świętokradztwo.