Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148973 razy)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-30, 05:49:25 »
Daniel  :D :D :D

Obawiam się, że ktoś ten artykuł napisał zupełnie poważnie, zresztą, dość mocno pokrywa się to z moimi doświadczeniami, choć pewnie mógłbym dodać jeszcze kilka typów.

Z drugiej strony, tak czy siak zawsze się jedzie po wzorcach w związkach, więc po co te wywody ;)

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-29, 23:16:26 »
ok, dzięki Witek:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-29, 22:52:20 »
Albo odejdzie, albo ty odejdziesz od niego jeśli nie będziesz chciała czekać na decyzje z jego strony. Zakładając że niedopasowanie zostaje

furyah

  • Wiadomości: 571
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-29, 22:35:21 »
Mam pytanie dotyczące związku i przyciągania partnera.

Załóżmy, że obecnie mam do siebie niezbyt czyste intencje i jestem w związku, który te moje intencje odzwierciedla. Pytanie takie: czy jeżeli oczyszczę i pouzdrawiam te niefajne intencje, które mam do siebie, to może się stać tak, że ten niepasujący partner sam odejdzie?

Jestem w związku, który mnie nie satysfakcjonuje i teraz stosując RW autentycznie widzę, że mój partner odzwierciedla te moje podświadome przekonania.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-29, 08:48:53 »
Daniel  :D :D :D

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-29, 03:41:34 »

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-25, 19:34:28 »
Chyba powinienem przepracować wzorce przemijania :)

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-04-25, 19:03:18 »
Bardzo mnie wzruszają takie historie jak Kenneth i Helen. Bez względu na to czy są 100% połówkami czy nie. Cały czas jeszcze przepracowuję "połówkowe" wzorce. Z moją "połówką" z którą jestem od ponad 30 lat jestem od kilku lat bardzo szczęśliwy. Kiedyś miałem wizję, że żegnałem mojego młodszego brata, który umierając wyglądał na jakieś 90 lat. Wizja była niezwykła, bo odczuwana i widziana z perspektywy "pierwszej" osoby, tzn. czułem i widziałem siebie tak jak czuję i widzę w tej chwili pisząc te słowa. Zbliżając się do łoża na którym męczył się mój brat pragnąc wyzwolić się już z więzów cielesności, czułem ogromną miłość, którą chciałem podzielić się z umierającym, żeby łatwiej mógł odejść. Dotykałem jego twarzy, żeby ułatwić mu "przejście". Jednak prawdziwej radości doznałem kiedy dostrzegłem przy łóżku umierającego moją połówkę, w niezłej kondycji. Pamiętam wiele szczegółów z tej wizji. Np. to, że moja żona miała na sobie skromny strój, z przewieszonymi na szyi, chyba drewnianymi "koralami"? Obecnie uwielbia złoto :) Ale może tylko tak skromnie ubrała się z powodu wizyty u umierającego :))) W każdym razie ucieszyłem się w tej wizji, że nadal jest ze mną i ma się dobrze.

W linku poniżej historia, która wzruszyła mnie bardzo, chociaż para staruszków (żyjący 96-latek i jego zmarła żona) wg mnie nie są połówkami.
http://muzyka.interia.pl/pop/news/96-latek-zadebiutowal-na-liscie-przebojow,1945957,50

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-25, 16:56:37 »
Laka
Duuuuużo wcześniej. Miałem przebłyski jeszcze długo nim się wziąłem za rozwój, ale traktowałem to jako marzenia i fantazje - na pewno nie brałem tego poważnie, może nawet wtedy to było tylko marzeniem, ciężko powiedzieć. W trakcie pracy nad sobą miałem już takie poważne i dość jednoznaczne przebłyski tego, których nie dało się zignorować - szczególnie silne np. po konkretnej sesji regresingu w temacie. Wtedy czułem całym sercem, że ten ktoś jest, a pojawienie się tych uczuć interpretowałem jako znak że lada moment kogoś spotkam. Czas mijał i nic z tego nie było, więc się frustrowałem :P Trwało to sumie 4 lata, a im dalej, tym silniejsze i częściejsze te uczucia były. Generalnie mieszanka tak silnego uczucia na sercu z jednoczesnym, bardzo silnym niezaspokojeniem i frustracją w temacie sprawiły że nieźle się miotałem, zresztą nieraz dawałem na forum upust tym emocjom. To mnie nauczyło w sumie cierpliwości i zaufania do tego, że na wszystko jest właściwy czas (bo ten czas był potrzebny pod wieloma względami).

Partnerka też miała przez większą część życia takie odczucia na sercu i z tego co mówiła, to traktowała je poważniej niż ja.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-25, 16:41:44 »
Atlanta

:) dzięki za słowa oprzytomnienia.
Ja to zamierzam puścić niedługo. Choć mam teraz w planach pracę nad prosperitą, to "wszystkie znaki
na niebie i ziemi" mowia mi,ze ten ktos sie zbliza, mimo ze nie pracuje nad jego przyciaganiem.
I ja też to czuję, wiem już nawet jak wygląda i... nie jest do mnie podobny, co burzy mi trochę postrzeganie idealnego partnera, myśle, że nie tylko to jest inne niż bym oczekiwała po idealnym
dla mnie partnerze. No ale staram się zachować neutralny stosunek do tego z myślą, że się przekonam:)

Jest w tym wszystkim zabawne to, że ja zawsze miałam tak, że szarpałam sie z partnerami, bo
to ja bylam tą stroną, ktora była bardziej świadoma i miała czyściej. Czulam że Ci partnerzy, gdy byłam
z nimi ciągnęli mnie w drugą stronę. A teraz będzie tak, ze jak ja przestałam to robić, to do tego wlaściwego dla mnie partnera to ja muszę dorosnąć:P I dorastam tak jakos mimo chodem, on jest bardziej poukładany niż ja. Więc nie mogłam go dotąd spotkać.

Niestety czuję że odrzucam tą osobę, jakbym nie wiem czego sie spodziewała. I wychodzą takie właśnie rzeczy, głównie chyba jakieś glupie przekonania i wyobrażenia w temacie zwiazków.

Clint

A mam pytanko do Ciebie:) Pamiętam że kiedys pisałeś że czujesz ze Bog ma dla Ciebie partnerkę
idealną. Dużo wczęsniej to czułeś zanim się spotkaliście?
« Ostatnia zmiana: 2014-04-25, 16:48:20 wysłana przez Laka »

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-25, 16:20:33 »
To jest raczej różnica w definicjach połówki.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-25, 16:16:50 »
wiesz co Laka, pewnie tak jak mówisz.
Tylko dlaczego miałabyś ją stracić?
Jak się znajdziecie to jesteście już ze sobą zawsze, to jest spełnienie, szczęście, na wieki wieków. Ono się nigdy nie kończy. Właśnie taki jest sens znalezienia tej połówki.

Dlaczego nie ma przy tobie połówki? Bo zło (=strach przed utratą) gdzieś tam u was namieszało kiedyś. Można być z kimś zawsze i mieć wszystko, mówię ci.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-25, 16:07:30 »
No my mamy podobne proporcje poszczególnych częściuszek twarzy i oboje jesteśmy piękni, młodzi i seksowni :D, ale aż tak podobni fizycznie to chyba też nie jesteśmy :D Jakbym sobie zapuścił włosy i ogolił twarz to mimo wszystko wyglądałbym inaczej, chociaż trzeba przyznać że te różnice między nami mogłyby być znacznie większe. Sam już w sumie nie wiem, ale i tak jestem za teorią, że harmonia na różnych poziomach po prostu potęguje to wrażenie w dość dużym stopniu.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-25, 15:18:48 »
Atlanta

Tak czytam Twoje posty i sobie przypomniałam, że mam tak, że ja właściwie chce chyba sobie udowodnić, że potrafię być szczęśliwa bez idealnego partnera/ połówki.
Dlatego też go nie mam, mi. Bo boję się chyba, że da mi to takie szczęście, że gdy to stracę z jakiegoś
powodu: umrze, odbije mu, cokolwiek, to ja już potem nie będę potrafiła być tak szczęśliwa, będę
bardzo cierpieć, a moje życie straci sens. A to jest już uzależnienie szczęścia od drugiej osoby, tego jeszcze nie przepracowałam.

Asia

Bo wiesz my z P jesteśmy też fizycznie podobni dość w tym wcieleniu. Moglibyśmy uchodzić za rodzeństwo, mamy podobny kształt kości nawet;) ale wiem, że wcielaliśmy się jako rodzeństwo, w tym bliźniacy wiele razy.


Clint

"Na przykład miedzy Tobą, a Twoją ukochaną tez takie widze, podobnie jak u Kennetha i Hannah."

Akurat u Ciebie i Twojej partnerki, podobieństwo jest bardzo duże;)
« Ostatnia zmiana: 2014-04-25, 15:22:29 wysłana przez Laka »

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-25, 15:04:13 »
no bo co ja będę robić jak mojej połówki przy mnie już nie będzie?
Mnie tam obojętnie, możemy umrzeć i we 4 osoby - razem ze znajomymi.