Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640373 razy)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-02-05, 14:46:00 »
Edytka  :)

Odnośnie tego co piszesz, kiedyś sobie pracowałam z taką afirmacją "Ludzie mi sprzyjają, a ja sprzyjam ludziom", zrobiła rewolucje w moim życiu i polecam każdemu :).






Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 14:00:10 »
Grażyna Anna , Clint

:)  po części też jesteście twórcami sukcesu Kingi bo wspieracie jej kreacje tworząc pozytywną aurę swoimi myślami o jej sukcesach a jak wiadomo myśli mają ogromną moc

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 12:51:05 »
Rzecz w tym, że szczerze mówiąc to w perspektywie długoterminowej chciałbym się uwolnić od pracy na etacie. I tu będzie ten problem, żeby zrezygnować z pewnego i stabilnego dochodu na rzecz jakichś swoich własnych wymysłów (cokolwiek to będzie). Bardzo mnie inspiruje w tej kwestii np. Kinga - fajnie by było tak na co dzień funkcjonować :) Siedzenie w określonych godzinach w biurze, planowanie urlopu z półrocznym wyprzedzeniem, itp rzeczy mnie nie kręcą. Potrzebuję dużo większej wolności i to jest obecnie mój największy cel w życiu :)

Clint powiem szczerze, że własna działalność, to teraz konieczność. No chyba, że ktoś będzie miał kierownicze stanowisko, to na godną emeryturę uskłada.
Moim celem teraz jest to, by stworzyć sobie taką działalność, by dobrze na tym zarabiać oraz bym mogła w wieku 60 lat spokojnie zwolnić obroty a siedem lat później móc albo przejść na emeryturę, albo spokojnie sobie dalej działać i zarabiać.

A Kinga też mnie bardzo inspiruje :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-05, 12:42:45 »
Rzecz w tym, że szczerze mówiąc to w perspektywie długoterminowej chciałbym się uwolnić od pracy na etacie. I tu będzie ten problem, żeby zrezygnować z pewnego i stabilnego dochodu na rzecz jakichś swoich własnych wymysłów (cokolwiek to będzie). Bardzo mnie inspiruje w tej kwestii np. Kinga - fajnie by było tak na co dzień funkcjonować :) Siedzenie w określonych godzinach w biurze, planowanie urlopu z półrocznym wyprzedzeniem, itp rzeczy mnie nie kręcą. Potrzebuję dużo większej wolności i to jest obecnie mój największy cel w życiu :)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 12:14:55 »
Clint
z pozycji zadowolonego, gdy pojawi się nowa oferta możesz wynegocjować sobie takie warunki, że nie warto będzie się trzymać starego, no chyba że w obecnej pracy  zaproponują jeszcze lepsze :)

nie ma gorszej sytuacji gdy ktoś szuka pracy bo nie starcza mu na jedzenie, wtedy godzi na byle co i długo w tym tkwi

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-05, 11:43:33 »
Mnie na szczęście nie świerzbi :) Jeśli będzie trzeba to spędzę w tej pracy jeszcze lata, a na pewno nie będę się porywał na jakieś nie wiadomo co. To musiałaby być naprawdę fajna praca, żebym miał ją zmienić. Mimo wszystko lubię spokój i stabilność, a że w życiu się już sporo stresu najadłem, nie chciałbym tego znowu czuć. Ja się raczej boję, że wręcz będę za bardzo się trzymał tego co mam - ciężko powiedzieć, jak się zachowam kiedy pojawią się jakieś możliwości.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 11:37:17 »
Clint
:) ja pisałam to bo znam wielu ludzi którzy mieli fajna pracę nawet z za kilka i kilkanaście tys. mies. i ich świerzbiło aby to zepsuć :)
widziałam ludzi którym było zbyt miło w życiu, w związkach i dostawali z tego powodu jakiegoś znudzenia i depresji a potem szli w jazdy i wywoływali wokół siebie zamieszanie. Wszystko po to by po wielu perypetiach powrócić do stanu poprzedniego i docenić to co mieli.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-05, 11:16:45 »
Edyta
No ja też bym nie rezygnował :D Ja się nabijałem z tej oferty, bo zasmakowałem już siedzenia na telefonach i mi wystarczy do końca życia :P

Na razie kompletnie nie mam pomysłu na siebie, ale intuicja mi mówi, żebym po prostu wyluzował, bo w swoim czasie przyjdą odpowiednie możliwości. W miejscu zresztą nie stoję, bo przez ostatnie pół roku samodzielnego utrzymywania się, działo się sporo w moim życiu i wiele przepracowałem w innych tematach, a że potrzebowałem wtedy spokoju i stabilności w kwestii pracy, żeby sobie z tym poradzić to tak też miałem. Teraz chyba zaczyna się coś ruszać i w kwestii pracy :P

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 11:11:45 »
Clint
ja bym nie rezygnowała z pracy etatowej, nie wiadomo jak często będą te telefony. Możesz zostać w obecnej pracy i dodatkowo brać zlecenia a jak by tamta druga praca się rozwinęła wtedy zrezygnujesz z pierwszej.

Mariusz
nie miałam żadnych problemów Ubuntu na laptopa, nawet moje dziecko śmiga i instaluje samo.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-02-05, 11:08:58 »
Od wczoraj afirmuję, że otwieram się na przyjmowanie tego co najlepsze.  I przed chwilą zadzwonił do mnie chłopak z Orange, gdzie mam numer służbowy i tak się zawściekł, żeby mnie "uhonorować" internetem "przez pierwszy miesiąc" na smatrfonie za złotówkę, że jak mi szczęka opadła tak, tak do tej pory wisi. Trzy razy uprzejmie dziękowałam, a on twierdził, że nie mogę odmówić, bo jestem już "uhonorowana". I że go nie rozumiem, i ze muszę przyjąć ten prezent za złotówkę bo to nie sprzedaż tylko uhonorowanie za staż w Orange... Tyle, ze ten numer mam dopiero od miesiąca :) W końcu się rozłączyłam.
Chyba jeszcze za mało jestem otwarta na przyjmowanie :))) Zwłaszcza tego czego nie potrzebuję...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-02-05, 10:55:40 »
Co do Fb i pracy etatowej, to właśnie ostatnio tak sobie myślałem że fajnie by było otworzyć się na jakąś lepszą pracę, bo ta którą mam już zaczyna mnie trochę nużyć. Jest mi przyjemnie, bezstresowo i wygodnie, nie przemęczam się też, ale po coraz bardziej doskwiera mi poczucie marnowanego czasu - mimo wszystko tracenie 40 godzin tygodniowo na coś, w czym się nie widzi większego sensu z czasem zaczyna być coraz bardziej męczące. Pomodliłem się wczoraj o otwarcie na nowe możliwości i w efekcie dostałem na fejsie wiadomość od jakiegoś rekrutera, że poszukują do pracy na telefony w mojej branży (oczywiście wszystko napisane w piękny sposób). A myślałem, że mam już z głowy próby zrekrutowania mnie do tego typu pracy :D

Oj, nie łatwo mi będzie przekroczyć komfort psychiczny, który gwarantuje ta praca (jest stabilnie, wygodnie, pensja powoli rośnie), ale coś się wykombinuje. Mam w planach dojść do pracy marzeń nim przekroczę trzydziestkę i myślę, że mi się uda :P

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-05, 10:48:27 »
Edyta, no właśnie już nie:) Ludzie za dużo rzeczy wrzucają, i za mało się tych informacji pojawia jeśli nie są promowane.
A do YT nigdy nie miałem cierpliwości, zamiast oglądania 5 minut filmiku już wolę przeczytać 5 stron tekstu:P

na początku też tak miałam ale z czasem jak zaczęłam odkrywać wartościowe kanały z tutorialami to mnie wciągnęło.
Dzięki YT przeszłam z Wingrozy  na Ubuntu i czuję się uwolniona :)
W książkach  wiedza często jest już nieaktualna a na YT pojawiają się nowe filmiki już po kilku dniach od wypuszczenia nowej dystrybucji, no i te informacje są za darmo :)
Oczywiście nie namawiam do YT żeby nie było :) dla mnie fb był zbyt nudny bo nie było tam dla mnie ciekawych informacji, a to kto gdzie pojechał na wakacje czy kto z kim aktualnie jest w związku mnie już jakoś średnio ciekawi :)
NK zlikwidowałam po tym jak moja koleżanka sfotografowała się ze swoim nowym wielkim telewizorem - pomyślałam wtedy "do cholery czy ja to muszę oglądać" :)))
Kiedyś nawet mnie interesowało życie innych ale w pewnym momencie zdałam sobie sprawę jak to zaśmieca umysł, ile energii się marnuje na myślenie o kimś nieważnym kto dodał dziwny komentarz pod profilem i jak to odwodzi od realizacji ważniejszych celów.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-04, 23:05:16 »
Edyta, no właśnie już nie:) Ludzie za dużo rzeczy wrzucają, i za mało się tych informacji pojawia jeśli nie są promowane.
A do YT nigdy nie miałem cierpliwości, zamiast oglądania 5 minut filmiku już wolę przeczytać 5 stron tekstu:P

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-02-04, 22:46:01 »
fb jest dobry do promowania jakiejś swojej działalności czy firmy, pełni obecnie rolę newslettera 

natomiast moim ulubionym źródłem informacji jest YT - niesamowite ile wiedzy jest na YT trzeba tylko wyszukać wartościowe kanały

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-02-04, 21:50:24 »
Fb jest dobry w sytuacjach, kiedy ma się trochę znajomych z którymi na codzień nie utrzymuje się kontaktu, a chce się -- czyli np mieszkają za granicą, albo w dalszych częściach polski. I można utrzymywać kontakt bez konieczności pisania maili/dzwonienia co jakiś czas tylko po to aby sprawdzić "co tam u nich." No i czat w jednym miejscu bez konieczności dzielenia się na gg i skype też bywa przydatny. Zwłaszcza jak się ma tableta ^_^

Niestety, w dużej mierze jest też wykorzystywany do wrzucania zdjęć jedzenia o_O i, jak niektórzy zauważyli w tym wątku, kreowania własnego wizerunku. Jaki to ja jestem super, na jakich wakacjach nie byłem, a teraz 128 mojego rozkosznego bobaska, który właśnie nauczył się mówić "zxcvbnm"!

No ale, takich można, a nawet trzeba, zablokować ;)

Fb nie jest idealny, ale do pewnych zastosowań działa.

Edit:
A, niedawno czytałem o badaniach z których wynikało, że ludzie używający za dużo facebooka czują się gorzej odnośnie swojego życia. Bo siłą rzeczy porównują się z tymi, którzy kreują swój wizerunek. Ja tam nie mam pojęcia jak można tyle siedzieć na facebooku...
...jak obok czeka reddit :D