jest wielu ludzi , którzy mają problemy , silne dda i nie chcą tego widzieć - i dla nich nie ma problemu. Problem jest a oni nie chcą ich nazwać. Problemem są inni.
Jak się ma dda, silne lęki, nerwice i chore wyobrażenia to jest cieżko bo duży to jest bagaż, system jest zasyfiony.
Sama mam jeszcze cieżki bagaż ale sukcesywnie robię coś w kierunku uzdrowienia i wydaje się tego tyle bo ciągle przed sobą sie przyznaję do kolejnych iluzji, zakłamań, bezsilności. Ale wierzę ,że NAGOŚĆ przed sobą daje siłę. Jest cieżko ale jak już to się zrzuci to myślę,ze będzie łatwiej.
Też mam masę chorych wyobrażeń zwłaszcza co powinnam i czego nie powinnam, w cholerę z tym. Mam 23 lata i chyba zacznę dopiero doceniać się za to,ze się nauczyłam chodzić.
Ania nie jesteś sama widze,ze masz 'chwile' zwątpienia- ja też mam:) ale dziś się dobrze czuje i wysyłam Ci wsparcie:) duuużo zdrówka i zadowolenia z prostych rzeczy- moze to klucz do prostego życia?
:*