Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644556 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 19:59:01 »
włącznie z tym, że on nie ma ochoty harmonizować z tobą, być z tobą??


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 19:52:55 »
to znaczy, że go widzę i akceptuję dokładnie takiego, jakim jest. Że mam dla niego bardzo mocne ciepło w moim sercu.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 19:46:01 »
a co to znaczy, że go kochasz?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 19:39:15 »
Inga
oczywiście. Miłości nie można zniszczyc. Prawdziwa miłość jest bezwarunkowa.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-16, 19:10:17 »
Indra
To ty nadal go kochasz?

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 17:13:21 »
WiELKA  MILOSC  NIE  WYBIERA

CZY  JEJ  CHCEMY , NIE  PYTA  NAS  WCALE

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 16:32:05 »
Miłość nigdy nie umiera ; ) dla mnie to coś, co zawsze jest w moim sercu do osoby, którą raz szczerze pokochałam. Nawet jeśli nie mam z tym kimś żadnego kontaktu bardzo długi czas. Chodzi mi o sam fakt miłosci, a nie dbania o relację bo wiadomo, że jesli o relacje się nie dba to one się mogą psuć.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 16:04:11 »
Każda re­lac­ja wy­maga poświęce­nia cza­su i uwagi.
Gdy te­go cza­su nie poświęca­my przy­jaźń/sym­pa­tia/miłość umiera,
po cichut­ku od­chodzi w niepamięć. 

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2013-11-16, 14:30:54 »
kręci mi się w głowie od nadmiaru myśli, emocji, możlwiosci jak i tego co niemożliwe
wieczorem spotkanie ze znajomymi ale chyba bede nieobecna duchem
kolejny tydzien zapowiada sie tak samo, natłok zdarzeń i koniecznosci podejmowania szybkich decyzji,
a fizycznie i tak nie widac większych zmian

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-14, 18:13:39 »

O  Matk(u)o !!!!

Tluc te niedobra podswiadomosc afirmacjami, niech zobaczy!:D

Mysle, ze  te  powyzsze  slowa  nie  byly  do  mnie.

O  ile  pamietam, to  nigdy, nawet  przez chwile  nie  pomyslalem  o  tym  ze  moj  ps  jest  niedobra.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-14, 14:18:32 »
dzięki muszka:)
Jesteś jeszcze młodziutka taka, ja w Twoim wieku;) coś tam próbowałam ale cieżko było bardzo, bo moje środowisko było bardzo ciężkie;).
wiesz w takim rozwalonym systemie jak mi sie zdarza mieć ciężko znaleźc zadowolenie z prostych rzeczy. Bardzo przywiązuje się do ludzi, spraw i gdy coś się konczy nie mam punktu zaczepienia, bo w samej sobie nie potrafie na razie znaleźc trwalych wartosci i oparcia, czegoś stałego i niezmiennego.
Ale...mam KOTKA i kotek daje mi siłę do walki i punkt zaczepienia teraz. Wczoraj bardzo mnie wspierał i jak na razie zostawię mojego terapeutę.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-14, 12:56:12 »
jest wielu ludzi , którzy mają problemy , silne dda i nie chcą tego widzieć - i dla nich nie ma problemu. Problem jest a oni nie chcą ich nazwać. Problemem są inni.
Jak się ma dda, silne lęki, nerwice i chore wyobrażenia to jest cieżko bo duży to jest bagaż, system jest zasyfiony.
Sama mam jeszcze cieżki bagaż ale sukcesywnie robię coś w kierunku uzdrowienia i wydaje się tego tyle bo ciągle przed sobą sie przyznaję do kolejnych iluzji, zakłamań, bezsilności. Ale wierzę ,że NAGOŚĆ przed sobą daje siłę. Jest cieżko ale jak już to się zrzuci to myślę,ze będzie łatwiej.
Też mam masę chorych wyobrażeń zwłaszcza co powinnam i czego nie powinnam, w cholerę z tym. Mam 23 lata i chyba zacznę dopiero doceniać się za to,ze się nauczyłam chodzić. :)
Ania nie jesteś sama widze,ze masz 'chwile' zwątpienia- ja też mam:) ale dziś się dobrze czuje i wysyłam Ci wsparcie:) duuużo zdrówka i zadowolenia z prostych rzeczy- moze to klucz do prostego życia?
:*

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-14, 11:57:40 »
tak bardzo bym chciała być jak inni ludzie, choc dalej zachodze w głowę jacy oni tak naprawde są.
moze to iluzja ze ich problemy są prostsze do rozwiązania lub mniej zagmatwane, ale iluzja jest bardzo silna i rodzi żal i zazdrość...
a tak ide bo powiedziałam już "A" i tkwie w tym zbyt głęboko by się wycofać, a tak naprawde nie wiem do czego mnie to zaprowadzi, wywalania nie mają konca, systematyczne węzły od 3 lat z kawałkiem ...długo chciałam być jak inni ludzie ale to już mi się nie uda (chlip). szkoda, ze nie moge zyc takim prostym życiem.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-14, 09:54:44 »
i rzeczywiście te wywałki z alkoholikami w tle i których wzorzec wytworzył się pod wpływem alkoholu są wstrętne. nieprzytomne i toksyczne.
Cały zeszły rok takie miałam, bo głównie wywalał mi ten kolega i to były najwstretniejsze wywałki ever w moim życiu, bo w kompletnej nieprzytomności. Mimo, ze tematy nie były tak tragiczne jak się wcześniej zdarzało...Ileż jeszcze wspólnych tematów nas łączy...? mam nadzieje ze to już w końcu koniec bo nie przeżyję ich więcej, są nie na moje siły i nerwy.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-14, 09:46:40 »
ha, nie musiałam pić, dziś po tej wywałce czuję się jak na kacu :D. Aż wzięłam dzień wolny.
I dzięki Wam, bo już wiem o co chodzi-to rozpacz za koleg,ą który odchodzi a z którym wspólnie pilismy i robiliśmy inne przyjemne rzeczy...:D oczywiście kilka wcieleń temu...