Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643582 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-04, 10:27:38 »
Odkryłam w sobie ciekawy wzorzec, którego kompletnie przez lata nie byłam świadoma. Wychowałam się w rodzinie, w której ciężko było o polubienie kogoś. Po prostu nauczono mnie do perfekcji nie lubienia: siebie, swojego życia, ludzi dookoło i wiele, wiele lat wydawało mi się to normalne. Z czasem nauczyłam się troszkę bardziej siebie lubić i swój włąsny świat - książki, zainteresowania. Ale w relacjach nadal miałam pod górkę jak w zaklętym kręgu. Aż w głowie mi się nie mieści, że kochałam ludzi (albo tak mi się wydawało, nie lubiąc ich jednocześnie). Wczoraj sobie to poukładałam i pouświadamiałąm wszystko i pomodliłam się o rozjaśnienie tego problemu. Jeżeli pojawiali się w moim ,życiu ludzie. których mogłabym naprawdę polubić, szybko kończyłam tę relację, bo nie byłam w stanie znieść napięcia w moim wewnętrznym świecie podświadomych przekonań. Oczywiście wszystko to działo się nieświadomie.'
I pstryk przyszła do mnie ta cała odpowiedź, niesamowite czego jeszcze nie jestem świadoma, aż się boję.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-06-03, 17:18:50 »
Wybaczanie matce nie jest takie łatwe jak obcemu człoweikowi, bo najpierw trzeba uzdrowić całą relację z nią.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-03, 09:39:46 »
:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-03, 09:21:13 »
muszka91
Cytuj
"Wybaczę nawet diabłu, byleby oddychać pełną piersią".

Super :)

Właśnie, przy przebaczaniu, ja obserwuję jak mi ulżyło, gdy choć jakiś aspekt komuś czy sobie przebaczę. Patrzę, jak mi sie robi lżej na ciele i na duszy :)
A więc wybaczać naprawdę warto.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 23:47:56 »
"Wybaczę nawet diabłu, byleby oddychać pełną piersią".

Dzięki Muszka. Bo mi inspirację podałaś ! :)
Już mi kurczę powodów brakowało, że niby na cholerę się męczyć z wielkim wybaczaniem 'im' .

DLA SIEBIE !  WYŁĄCZNIE !
Ale  sobie trudniej :) Fuckt .

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 23:38:37 »
Inga,
raz do przodu, raz w miejscu :) czasem do tyłu jak wywali :D
Ale ogólnie jest postęp tak myślę.
Miałam lęki silne przed matką- trochę już zeszło- to i tak siedziała intencja zemsty..
Bo przestałam się bać to mogę solidnie wpieprzyć...
Ale teraz mam podejście wybaczę nawet diabłu byleby oddychać pełną piersią- dosłownie i w przenośni. [ haha ciekawe na ile to się sprawdzi jak się dogrzebie do p. wcieleń i licznych kasowań mnie] :>
A największy chyba problem to mam z wybaczaniem sobie- ja taka dusza rozumiejąca i wczuwająca się w innych. A na siebie jazdę. : )
A tak serio to samoocena w relacji z matka dalej na niskim poziomie- czucie się bezpiecznie z sobą i swoim życiem w relacji z matką. Tu trzeba popracować- nieruszone.
Teraz obecnie pracuje z medytką wysyłania światła jej i przebaczania całkowicie i do końca- a jak mam napad gniewu to wcale nic nie robię. Za jakiś czas chyba zrobię dekret - ale nie wiem czy uda mi się domknąć tę sprawę. Zobaczymy.
Choć i przytomnieję bo widzę w niej jakieś tam pozytywne gesty w moją stronę- gesty przytulenia, przepraszam i ogolnie jest jakaś milsza:)

Wierzę,że to możliwe i,że dociągnę sprawę do końca. Może uda się wtedy trochę odetchnąć.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-06-02, 16:57:47 »
Muszka
A jak ci idzie przebaczanie mamie?

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 14:42:23 »
Grażyna Anna,
jednak wpadły nieoczekiwane pieniążki więc kupię ją sobie:) i ktoś wystawił dziś za 10 zł w b.dobrym stanie na allegro :) więc będzie mi dane. Ale dziękuję za to,że chciałaś mi ją pożyczyć ;-*

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 13:41:25 »
Rodzina i WIĘZY KRWI - o, mamo !

Ile wcieleń manipulacji, "powinności", zobowiązań, knowań, intryg.
Ile bezinteresownej zawiści. W tym ze strony gawiedzi ((:
Ile stuleci czasu zmarnowanego !

Jak mało czystej miłości . . .

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-06-02, 10:35:01 »
Muszka :)
Mam Gigantów Ducha :) Mogę ci pożyczyć :D

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 10:07:13 »
Indra :) i to w taki wiosenny czas , który sprzyja zakochaniu :))

A ja wyznaję ,że kumam o co chodzi , gdy coś jest korzystne/najlepsze dla nas na TERAZ.
Zrozumiałam to na prostym fizycznym przykładzie.
Czaiłam się na Leszka książkę "Giganci ducha" - w końcu ktoś wystawił na allegro 2szt. Tak się jakoś 'ociągałam' żeby zamówić. Bo mam dużo wydatków nieprzewidzianych itd i szkoda mi było wydać kasę- ale wczoraj się zmobilizowałam i nawet by to jakoś poszło , ale już nie było ich. Powiedziałam ok, może jeszcze tak na teraz nie jest mi potrzebna.
Teraz jestem w trakcie przechodzenia na wege(jupi) i dostałam inspirację by zamówić jakąś książkę od podstaw w temacie. Znalazłam za niewielką kwotę (były 2szt) i wzięłam jedną , która wydawała mi sie odpowiednia. Było 8zł za przesyłkę. Dobra mówie wezmę :) PO czym w mailu zwrotnym z danymi sprzedawcy okazało się ,że jest z mojego miasta i mogę odebrać książkę osobiście. Więc 8zł mam w kieszeni:) płacę tylko dyszkę za dobra książkę:) Owca syta i wilk cały- nie naciągnęłam budżetu i książka, która na TERAZ jest mi potrzebna będzie moja. Leszkowa mam nadzieję,że wpadnie jeszcze w moje rączki :)
To był dla mnie taki przykład,że to jest dla mnie na TERAZ potrzebne, korzystne i tak będzie najlepiej. I nawet mi się to podoba :) ta wyższa inteligencja , która działa za mnie a ja tylko tą inspirację przyjmuję :D:D

Wyznaję też ,że dużo pracuje z uświadamianiem emocji, pozwalaniem na ich odczuwanie-  i biorę na klatę to co mi pokazuje syn. A pokazuje. :) Godzę się na to przerabianie i jakiś większy spokój się we mnie pojawił, jak przestałam się z tym szarpać. Stawiam na czucie, bycie a afki na razie odstawiłam bo ide za głosem ciała, serca- nie na siłę, nie przemęczać się. Co nie znaczy,że do nich nie wrócę:) Po prostu teraz daję sobie czas na odczuwanie, bycie z emocjami. Choć jak zszedł jeden ważny lęk to właśnie pojawiło się więcej luzu.
FASCYNUJE MNIE UMYSŁ- wczoraj sobie ponownie to uświadomiłam. Odchodzi ode mnie przymus bycia kimś ważnym/ docenionym. Po prostu może zajmę się umysłem i pójdę w tę stronę również zawodowo. Myślę,że byłabym dobra w te klocki:D
Dużo pozytywnych zmian u mnie a to wszystko robi akceptacja, pozwalanie. Kurde to takie proste a zarazem takie trudne:)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-06-02, 00:23:10 »
:-))))))))))))))*

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-06-02, 00:14:08 »
:))))))))))))))))*

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-06-02, 00:13:23 »
Chyba się zakochałam : ))))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-29, 11:48:22 »
Na pewno będzie coraz lepiej:) A nawet może juz jest do przodu:)