z jednej strony jakby powoli nie moja bajka (cała ta karma, anioły, smoki, galarety, erd, oświecenie, afirmacje, rozgrzebywanie i dyskusje nad wzorcami - to zupełnie nie moje.
carolieen, ja mam podobnie i podobnie jak ty nie czuje, ze cos wypieram, i jednoczesnie szanuje poglad innych. zazwyczaj patrze na to jak na specyficzna terminologie do opisania pewnych stanow/zjawisk, czesto tez jestem w stanie znalezc wspolny mianownik dla wgladow, ktore mi gdzies tam sie pojawiaja, ale ktorych ja bym nie ubrala w pojecia takie jak galarety, strzygi itp.
sama dlugo bylam poza forum (tym tu i starym cud), szlam (i ide) swoja sciezka, pewne jej aspekty moglyby byc uznane za kontrowersyjne, ale u mnie w zyciu dzialaja pieknie. tu dopiero od jakichs 2tyg zaczelam cos pisac i okazuje sie, ze mozna znalezc porozumienie pomimo roznic w postrzeganiu, ba nawet zainspirowac siebie czy innych. jednoczesnie wydaje mi sie, ze osoby z inna sciezka / sposobem patrzenia moglyby dodac wiele dobrego do tego forum, gdyby odwazyly sie pisac otwarcie, z tym ze tu wlasnie jest potrzebna jakas dojrzalosc po obu stronach, zeby obylo sie bez atakow (nawet jesli komus zacznie wywalac).
mi wczoraj przyszlo do glowy, ze fajnym dodatkiem do forum moglby byc mini blog dla kazdego uzytkownika, gdzie bylaby to nasza wlasna przestrzen na dzielenie sie wlasnymi uswiadomieniami. w odroznieniu od forum byloby to miejsce mniejszego scierania sie emocji. no ale nie wiem czy to mozliwe i czy ktokolwiek bylby zainteresowany, ani ile roboty by to kosztowalo. tak sobie dywaguje
