Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640549 razy)

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-04, 09:15:36 »
To wchodzenie do cudzych mieszkań i oglądanie ich, takie jakby podglądanie.
Ta potrzeba wynika z tego że nie wolno mi było wiedzieć co siedzi w głowach moich rodziców. To była wielka tajemnica. Musiałam wierzyć w to co oni sami o sobie mi mówili. Za wszelkie dociekania prawdy byłam bardzo karana- silne ataki energetyczne.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-04, 09:10:08 »
Lubię oglądać mieszkania. A ponieważ nie mam żadnych znajomych i do nikogo nie chodzę to ta moja potrzeba nie jest zaspokojona. Lubię wchodzić do cudzych mieszkań i patrzeć jak ludzie urządzili je sobie. Zżera mnie ciekawość jak oni tam mają a po wejściu takie zaspokojenie i przyjemność.

Lubię to ponieważ kojarzy mi się to z wchodzeniem do środka głowy, do psychiki i oglądaniem jej. Taka ciekawość co w niej siedzi, jak jest zbudowana, co tam jest, jak jest urządzona. W mojej psychice jeszcze jest tak dużo do zobaczenia i poznania jak jest zbudowana.
Tej przyjemnośći doświadczałam całkiem legalnie podczas szukania dla siebie  mieszkania gdy miałam możliwość zobaczenia kilkudziesięciu mieszkań.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-03, 12:17:25 »
< Internetowy rumieniec >

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-03, 12:12:12 »
Ja też czekam, żeby Cię odwiedzić, jak bedzie okazja :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-03, 12:09:59 »
Na Ciebie też czekam, aż wreszcie mnie odwiedzisz :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-03, 12:03:46 »
Seba
:))))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-03, 12:01:43 »
Zawsze czułem się stworzony do wyższych celów, robienia społecznej rewolucji, podbijania świata. Obecnie coraz bardziej się sklaniam ku temu ( co chodzi mi po głowie od dłuższego czasu)  że moja rola polega jednak na tworzeniu ciepłej domowej atmosfery, czy to w związku partnerskim, czy z ludźmi z którymi mieszkam, czy też dla ludzi którzy przyjeżdżają odwiedzić mój dom. To daje mi poczucie całkiem innej pełni niż przy "zdobywaniu świata". Nie ma w niej ambicji rozumianej jako taką wojownicza energię.... Ach. Wczoraj było u nas kilku gości, nie byłem za bardzo zainteresowany tym co robili ( mieli sesję rpg)  więc poszedłem zrobić joge na serducho i po tej jodze miałem ochotę na naleśniki. Spytałem ich czy też chcą, byli zaskoczeni a potem mówili że nie jedli takich smacznych nalesnikow dotychczas. Trudno mi przyjmować takie pochwały ale wiem, że one im smakowaly dlatego że były zrobione z czystego serca i dlatego czuję że to jest kierunek żeby dalej pracować nad serduchem. Ostatnio marzy mi się odpuścić ego i stworzyć związek miłości z moją drugą polowka. To bolesny temat ale czuje że ten kierunek da mi dużo spełnienia, choć nie wiem jeszcze jak to ma wyglądać.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-03, 12:08:29 wysłana przez Sebastian »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-02, 11:24:15 »
Inga
pytanie dlaczego chcesz doswiadczac byloby za latwe. Moze to po prostu przyzwyczajenie, ze inni swoje, a Ty swoje i tego sie nie da pogodzic

Bedąc słabsza od tej dziewczyny nie miałabym szans na wygranie z nią. Chodziłam do niej upominając ją z pozycji słabszej a ona sobie nic z tego nie robiła. Wczoraj po kilku godzinch wysłuchiwania radia RMF FM nie wytrzymałam i znów do niej poszłam. Jednak już czułam się na tyle silna aby móc się z nią zmierzyć. Ona twierdziła że nie ma ciszy nocnej i że ma prawo włączyć sobie radio. Ja zagroziłam że pójdę do spółdzielni. Przyciszyła. A ja czułam że poradzę sobie z nią ponieważ jestem silniejsza psychicznie. I pójdę do tej spółdzielni jeżeli nadal będzie się to powtarzało. A ta dziewczyna jest ofiarą nad którą matka się znęca, ale na tyle silną że czuła nade mną przewagę.

A w pociągu ostatnio miałam taki przypadek.
W pociągu pobliżu mnie siadł chłopak ze słuchawkami i głośną muzyką. Od razu poczułam się źle. Poprosiłam żeby przyciszył. On ściszył ale za chwilę znów pogłośnił. Założyłam zatyczki do uszu i chciałam się od tego odciąć. Próbowałam zapomnieć że ta muzyka leci do mnie, bo jej już nie słyszałam,  ale czułam silne napięcie. I postanowiłam poczuć to od czego tak bardzo się odcinam i czego tak bardzo nie chcę. Ogarnęło mnie bardzo nieprzyjemne uczucie i za chwilę zobaczyłam że mam do splotu podpięty wężyk. Ten chłopak gdy tylko zobaczył że jestem słaba to sobie podpiął ten wężyk i przesyłał mi nim to co płynęlo z tej muzyki. I ja dlatego tak nie mogłam znieść tego grania.
Za niedługo obejrzałam się na niego a on już nie słuchał muzyki. To uświadomienie sprawiło że widocznie przestałam brać to co mi przesyłał.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 10:49:48 »
No i tak właśnie pracuję : ) inspiruję się przykładami, ale i tak całość robię wg swojego czucia. To dobry sposób dla mnie, a temat u mnie bardzo ważny. Mam wrażenie, że wzorce odrzucenia obciązają mi bardzo duży procent karmy i mocno psują w życiu wiele spraw. Czas to wymieść wreszcie.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-02, 03:25:08 »
M oidlić sie trzeba po swojemu :)
A wskazówki są po to,żeby mieć jakaś podstawę i przykład, na których można się oprzeć.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-02, 00:19:57 »
Indra :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 00:16:54 »
Piotrze,
 Dzięki! :)
aaaaa, bo w tej modlitwie są bardzo wyrazne wskazówki odnośnie pracy - oddech, ilość powtórzeń danych zdań, konstrukcja zdań, itp. A ja płynę swoim rytmem i mówię do Boga po swojemu :)

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 00:13:12 »
Indro,

Cytuj
Ruszam z modlitwą regresywną Marka Białacha na syndrom odrzucenia, tylko że i tak pracuję z nią po swojemu, więc nie wiem, jak będzie ze skutecznością.. ale jako że zawsze trudno mi było wpasować się w jakiś sztywny schemat to i tak robię tak, jak sama czuję, po prostu modlę się z serca. Wierzę, że to Bogu wystarczy.

Hm, to raczej, gdybyś pracowała nie po swojemu, trzeba byłoby mieć nadzieję, że Bogu to wystarczy. A tak, to wszystko jest na jak najlepszej drodze:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-02, 00:11:24 »
dziękuję :))) :*  tak w ogóle to po modlitwie jakoś pomyślalam o Tobie :))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-02, 00:10:17 »
Indra, super! Wspieram Cię w tym <3