Indra

i to w taki wiosenny czas , który sprzyja zakochaniu

A ja wyznaję ,że kumam o co chodzi , gdy coś jest korzystne/najlepsze dla nas na TERAZ.
Zrozumiałam to na prostym fizycznym przykładzie.
Czaiłam się na Leszka książkę "Giganci ducha" - w końcu ktoś wystawił na allegro 2szt. Tak się jakoś 'ociągałam' żeby zamówić. Bo mam dużo wydatków nieprzewidzianych itd i szkoda mi było wydać kasę- ale wczoraj się zmobilizowałam i nawet by to jakoś poszło , ale już nie było ich. Powiedziałam ok, może jeszcze tak na teraz nie jest mi potrzebna.
Teraz jestem w trakcie przechodzenia na wege(jupi) i dostałam inspirację by zamówić jakąś książkę od podstaw w temacie. Znalazłam za niewielką kwotę (były 2szt) i wzięłam jedną , która wydawała mi sie odpowiednia. Było 8zł za przesyłkę. Dobra mówie wezmę

PO czym w mailu zwrotnym z danymi sprzedawcy okazało się ,że jest z mojego miasta i mogę odebrać książkę osobiście. Więc 8zł mam w kieszeni:) płacę tylko dyszkę za dobra książkę:) Owca syta i wilk cały- nie naciągnęłam budżetu i książka, która na TERAZ jest mi potrzebna będzie moja. Leszkowa mam nadzieję,że wpadnie jeszcze w moje rączki

To był dla mnie taki przykład,że to jest dla mnie na TERAZ potrzebne, korzystne i tak będzie najlepiej. I nawet mi się to podoba

ta wyższa inteligencja , która działa za mnie a ja tylko tą inspirację przyjmuję

:D
Wyznaję też ,że dużo pracuje z uświadamianiem emocji, pozwalaniem na ich odczuwanie- i biorę na klatę to co mi pokazuje syn. A pokazuje.

Godzę się na to przerabianie i jakiś większy spokój się we mnie pojawił, jak przestałam się z tym szarpać. Stawiam na czucie, bycie a afki na razie odstawiłam bo ide za głosem ciała, serca- nie na siłę, nie przemęczać się. Co nie znaczy,że do nich nie wrócę:) Po prostu teraz daję sobie czas na odczuwanie, bycie z emocjami. Choć jak zszedł jeden ważny lęk to właśnie pojawiło się więcej luzu.
FASCYNUJE MNIE UMYSŁ- wczoraj sobie ponownie to uświadomiłam. Odchodzi ode mnie przymus bycia kimś ważnym/ docenionym. Po prostu może zajmę się umysłem i pójdę w tę stronę również zawodowo. Myślę,że byłabym dobra w te klocki:D
Dużo pozytywnych zmian u mnie a to wszystko robi akceptacja, pozwalanie. Kurde to takie proste a zarazem takie trudne:)