Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640322 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-10, 07:50:59 »
Caroleen
Chyba wypierasz. Ale wszystko musi przyjść w odpowiednim czasie. Nic na siłę :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-10, 02:29:30 »
Hydrozagdka, Inga,
nie chcę marudzić, ale do tego to się będzie sprowadzało ;) - już mnie tak nie ciągnie by tu być od jakiegoś czasu, powody różne, z jednej strony jakby powoli nie moja bajka (cała ta karma, anioły, smoki, galarety, erd, oświecenie, afirmacje, rozgrzebywanie i dyskusje nad wzorcami - to zupełnie nie moje. Wiele lat chyba z zasady, że tak w tej grupie rozwojowej się przyjmuje, też przyjmowałam te prawdy, brałam za pewnik, bo ktoś tak powiedział czy wymyślił, jednak po jakimś czasie coraz wyraźniej czułam, że jednak już nie chcę tego przyjmować ani się z tym nie zgadzam, ileś razy dyskutowaliśmy np. na tematy aniołów i galaret i za każdym razem kiedy twierdziłam, że w to nie wierzę, osądzano mnie o wypieranie. Może osądzanie to za mocne słowo, bo to z bardzo dobrymi duchowymi znajomymi było i nigdy nie było tak żeby ktoś agresywnie na mnie naskoczył :)) czasem przytakiwałam z grzeczności i nie zaczynałam dyskusji o tym czy pewne rzeczy są prawdziwe, bo to nie miało sensu), z drugiej strony zaś czuję, że zamiast czytania czyichś postów i tracenia na to czasu, mogłabym zrobić coś dobrego czy dla siebie czy dla kogoś i tu chyba leży pies pogrzebany - forum to jakby jeszcze moja odskocznia od rzeczy ważniejszych, którymi powinnam się zająć.
Aż mnie głowa zaczęła boleć od pisania tego posta ;)
To trochę jak z czekoladą, wiem że nie powinnam i nic dobrego z tego nie wyniknie, a jednak ona wygrywa, damn! :P

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 18:53:33 »
Mariomar
A czy to nie jest wspomnienie pobytu w inkubatorze?

Leszku, nie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 18:13:30 »
Carolieen
Szkoda że nie chcesz się podzielic tym w czym się nie zgadzasz. taki inny punkt widzenia może być bardzo inspirujący.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 18:06:26 »
Ja nie ;) ja to królowa albo inna ksìęzna, ale pochodzę z chlopstwa, żeby nie bylo ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 17:59:19 »
Wyznaję że... zawsze miałem coś do wieśniaków. Moim zdaniem wielu ludzi ma te wzorce - w szkole jak ktoś się dziwnie zachowywał to mu mówili "ty wieśniaku" itd. Kiedy oglądałem Breakfast at Tifanny's i okazało się że Holly Golightly to tak naprawdę Lou Lou Mae, poczułem do niej wielki sentyment. Kiedy czytałem ferdydurke Gombrowicza gdzie Miętus był zafascynowany chłopami i wybierał się w poszukiwaniu idealnej chłopskiej gęby, czułem sentyment. Moja rodzina jest ze wsi. Kiedy byłem w Norwegii i kładłem dachy z kuzynami, czułem ich wielką wieśniackość. Myślałem że to czego nie toleruję to to, że oni piją alkohol, ale jest to coś głębszego. Czuję że w pamięci genetycznej mam pokolenia życia na roli jako prosty człowieczy chłop. I z jednej strony odrzucam tego istnienie a z drugiej strony bardzo to lubię. Od niedawna mi to wychodzi - wychodzę z domu często w podkoszulku, spodenkach za 10 zł, buty ubieram bez skarpet albo w ogóle chodzę na boso i jakoś mi z tym dobrze :))) Czeka mnie też niedługo wyjazd zarobkowy za granicę i czuję że tam znowu spotkam się w pracy z wieśniakami - i jakbym nie próbował tego przerabiać, to czuję że odcinam się od jakiejś części siebie. Trzeba wejść w siebie i zaakceptować moje wieśniackie geny i wtedy uzyskam wreszcie spokój w temacie.

Czy ktoś jeszcze czuje się wieśniakiem? :)))

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-09, 17:54:43 »
Carolieen - zawsze tez możesz podzielić się tym, co Ciebie interesuje :)) (tak by wchodzenie na forum nie było po próżnicy;)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-09, 17:48:11 »
To ja wyznam, że jestem chyba uzależniona od wchodzenia na forum. Od dłuższego czasu większość rzeczy mnie tu nie interesuje, też z większością się nie zgadzam, rzadko piszę i czytam tylko co poniektóre wątki. Jednak jakaś niewidzialna siła sprawia, że muszę zajrzeć kilka razy w ciągu dnia.. o co kaman? ;)

Znam trochę ludzi stąd więc pewnie to mnie w jakiś sposób jeszcze trzyma :) ale szczerze przyznam, że chciałabym być jednak wolna i bez potrzeby powracania, bo ile to czasu zżera!
Nic to, zabieram się za leczenie tego uzależnienia.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-09, 17:23:42 »
Znowu po okresie spokoju, pojawia mi się wkurwienie. Dzisiaj byłem w galerii handlowej, to byłem wśród ludzi tak nieprzytomny, że prawie nie rejestrowałem żadnych szczegółów. Teraz zaś w domu wychodzi jakiś wkurw, że sobie nie radzę, że odlatuję (znowu), że synek mnie olewa i nie słucha, że jestem nieudacznikiem.

Analizuję to, wsłuchuję się w siebie, stosuję EFT, robię węzły u terapeuty, sam sobie też waham, ale ileż można. W zasadzie to moje życie to jedna wielka wywalanka, rzadko mam tzw. dobry stan, w większości jest wywałka. Więc trudno, żebym na każdą moją emocję stosował wahadła, bo chyba bym odleciał całkowicie.

Pewnie do jutra mi przejdzie, ale widzę, że ciężko mi nawiązać kontakt z ludźmi. To coś tak, jakbbym stał przed człowiekiem, on był w świecie fizycznym, a ja w jakimś duchowym - no i jak tu nawiązać kontakt? Nawet staram się z wszelkich sił stanąć twardo na nogach i poczuć "ziemskie" tematy, ale nawet na siłę mi to nie idzie.
A może po prostu Tobie się podoba Twój stan. Parokrotnie pisałeś, ze lubisz zabiegi u Olgi, a Twoj slynny wpis ze sweterkami-zauwazyles, ze wymieniles ludzi ktorych u ktorych dominuje spokoj. Tak mi się wydaje, ze jak Ci sie wali to sie bawisz w male dziecko-trzeba Cie co najmniej popocieszac. Rozumiesz? glód milości CI się tak objawia. Tak sie do niego przyzwyczailes ze swiadomie kreujesz sytuacje by ktos z miloscia sie Toba zajal /chociazby mial to byc terapeuta robiacy zabieg/

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-09, 16:56:49 »
To ręcznik na ogródek, soczek ze słomką obok i można się opalać ;)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-09, 16:48:52 »
Wyznaję,że zaczynam się bać wychodzić z domu.
No bo, jak patrzyłem rano na termometr, to było +28 st. Tropiki! :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-09, 16:48:01 »
Mariomar
A czy to nie jest wspomnienie pobytu w inkubatorze?

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 20:27:48 »
Znowu po okresie spokoju, pojawia mi się wkurwienie. Dzisiaj byłem w galerii handlowej, to byłem wśród ludzi tak nieprzytomny, że prawie nie rejestrowałem żadnych szczegółów. Teraz zaś w domu wychodzi jakiś wkurw, że sobie nie radzę, że odlatuję (znowu), że synek mnie olewa i nie słucha, że jestem nieudacznikiem.

Analizuję to, wsłuchuję się w siebie, stosuję EFT, robię węzły u terapeuty, sam sobie też waham, ale ileż można. W zasadzie to moje życie to jedna wielka wywalanka, rzadko mam tzw. dobry stan, w większości jest wywałka. Więc trudno, żebym na każdą moją emocję stosował wahadła, bo chyba bym odleciał całkowicie.

Pewnie do jutra mi przejdzie, ale widzę, że ciężko mi nawiązać kontakt z ludźmi. To coś tak, jakbbym stał przed człowiekiem, on był w świecie fizycznym, a ja w jakimś duchowym - no i jak tu nawiązać kontakt? Nawet staram się z wszelkich sił stanąć twardo na nogach i poczuć "ziemskie" tematy, ale nawet na siłę mi to nie idzie.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 20:14:17 »
Ci, co nie znają Wrocławia, boją się tramwajów, ale one nie zawsze mają pierwszeństwo. :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-08, 19:07:52 »
muszę się jeszcze przyznać, że mam takie stany jakby pomieszania, pojawiają się kiedy stykam się z nowa informacją (twarz osoby, coś mocnego). Nie wiem skąd się to bierze ani jak się od tego uwolnić. Próby odreagowywania kończą sie ugrzęźnięciem w tych samych wzorcach co zawsze