nie wiem czy z moją mamą coś mi sie poczyściło, ale generalnie jak rozmawiam z nią telefonicznie to jest bardzo pozytywnie nastawiona do moich działan, mówi, ze wszystko bedzie dobrze ze dam rade w pracy itd. Co ciekawe, mojej siostrze gada odwrotnie-ze innej pracy lepszej już nie znajdzie itp. Ale moja siostra zawsze na nią narzekała, a ja bardzo tego nie lubiłam, bo wiedziałam, ze w niczym to nie pomoze i jeszcze pogłębi ze jest jaka jest i mimo ze matka jest jaka jest jakoś tam ją rozumiałam, a raczej rozumiałam czemu jest jaka jest:) (no może za wyjątkiem chwil gdy mnie atakowała energetycznie w szale, no ale wiadomo, jakiś hardkor musiał być).
Nie ma to jak dwa skorpiony:D.
może to chwilowe i spowodowane odległością mojej osoby od matki ale zawsze miło.
Ostatnio też rozkładam sobie tarota i muszę powiedzieć, ze jest niegłupi naprawdę. Wkręca mnie czytanie opisów kart i może będzie to moje jakieś stałe zainteresowanie. Fajnie by było.