Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643515 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-05, 11:11:51 »
gratulacje :))

Wedrowiec

  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-05, 11:06:55 »
Odreagowałem sobie dzisiaj potworny lęk, że kobieta będzie mnie chciała wychowywać w związku :)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-05, 10:03:50 »
ech, emocje, czy co- ale coś serce pobolewa ;>  nie wiem, czy coś się czyści, czy wręcz odwrotnie

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-04, 21:44:06 »
troche mi głupio, że się zachowuję jak 13 latka.
mój mający problem z alkoholem cichy wielbiciel wrócił dziś do pracy, jak mniemam potrzebował 3 dni by wytrzeźwieć po sylwestrze, bo oczy miał z lekka podkrążone. I...nadal mi się podoba. Jest jednak duży postęp po ostatnich węzłach, bo nie rozprasza mnie na tyle, zebym nie mogła się skupić na robocie-już mogę pracować i w sumie oddziałuje na mnie tylko jak go widzę.
Onieśmielamy się nawzajem oboje. Jak w podstawówce. Co gorsza wydaje mi się, że podswiadomie lubię takie klimaty. Mam odwagę się na niego gapić tylko jak jest daleko. Jak muszę stanąc koło niego popadam w lekki stres a jak zagadał mnie przed swiętami o pracy to spięłam się masakrycznie-bo tak mnie uderzyła jego uroda. Nie wiem czy to jest jakaś reakcja lękowa mojej podświadomości na to, że się taki człowiek-w sensie zaburzony skoro nie kontroluje siebie jak pije, mną interesuje czy to kwestia mentalności 13 latki. Dlaczego on nie jest brzydki? I dlaczego dla mnie uroda jest taka ważna? Masakra.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-03, 12:31:12 »
Dokladnie w styczniu rok temu odpuscilam sobie starania o dziecko i chyba obiecalam sobie rok przerwy....i byl spokoj...hormony w porzadku...w grudniu poczulam sie znowu na haju...hormony znowu zaczely swirowac...napiecie w ciele i wariacje. Uswiadomilam sobie, ze nawet to pamieta moja ps. Do tej pory wydawalo mi sie, ze zmienilam plany i inetencje i wiecej nie chce nic na sile....jest dobrze jak jest. Zadziwiajace, ze tak precyzyjnie pracuje moja pamiec podswiadoma- mam konkretny przyklad....jak mocne sa postanowienia i decyzje...i ciesze sie, ze moge to rozpoznac i zmienic.Dobrze jest wiedziec czego sie chce, aby uniknac bledu w kreacjach....niestety ;))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-02, 19:27:14 »
Cóż, pewnie tak :P

Na teraz to chyba największym wyzwaniem jest dla mnie uwolnienie się od przymusów nadmiernego myślenia, planowania, zastanawiania się, brania pod uwagę czarnych scenariuszy - ogólnie puszczenie kontroli. Medytacja "Szkoła Optymizmu" idzie mi jak po grudzie, ale przynosi swoje efekty :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-02, 19:22:06 »
Clint
 Taki stan zazwyczaj bywa "normalny", kiedy zachodzi duża transformacja. :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-02, 19:15:48 »
Wyznaje że chyba po raz pierwszy dzieje się ze mną tak wiele naraz, a mimo niemal brakuje słów żeby to opisać.

Z jednej strony wypełnia mnie dużo większa ilość Boskości i mam wrażenie, że zmienił się sposób postrzegania rzeczywistości (ale nie potrafię tego opisać), a z drugiej od tego wszystkiego wywala mi dość epicko. Wyłazi mi tyle negatywów, ale jednocześnie czuje w sobie głęboki, Boski spokój i pewność. Nie odczuwam tego spokoju i pewności bezpośrednio, bo mi wywala, ale widzę i czuję to jako nieodłączną część siebie. Widzę że to jest we mnie, ale tego nie przejawiam - dziwne to.

Dużo się transformuje, ale moje opory powodują niepotrzebny ból. Trochę to wygląda jakbym jechał z dużą prędkością na motorze - niby naciskam gaz, niby chce szybko jechać, ale jednak ze strachu próbuje hamować nogami :D

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-02, 18:10:03 »
Kurde zaczynam jarzyć o co be z tą przytomnością- jak jestem ospała, zmęczona, ociężała i czuje bloki , mam spowolnienie, "osowienie umysłowe" to nieprzytomność- często chciałam z tego stanu wyrwać się kawką(nic nie daje)by się uczyć- nie tędy droga!. Stan klarowności, lekkości, szybkości umysłu, przejrzystości, wypoczęcia , orzeźwienia sprzyja nauce, logice myślenia, dokładności działania- w ogóle podjęcia działania. NIe wiedziałam czego mi nauka nie wchodzi- po prostu nie można dobrze się uczyć w nieprzytomności umysłu. Zaczynam jarzyć ;)))) Fajna jest przytomność. W końcu widze korzyści.


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-01, 23:01:59 »
Wyznaję, że jestem mega zadowolona, iż pół roku temu skasowałam swój profil z pewnego portalu nie do końca randkowego. Masakra, co się tam dzieje i co ludzie tam uprawiają.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-01, 22:50:43 »
Szafirowy Błękicie :)
Dziękuję za życzenia! Tobie również życzę wspaniałości w nowym roku!
Wszystkim czytającym życzę :)

Leszku
Wyobraź sobie, że dziś jadłem zeszłoroczny chleb... Co za czasy...
Do siego! :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-01, 15:11:01 »
Uff, jak dobrze że istnieje EFT - zwariowałbym z tym nawałem stłumionych emocji.

A im mniej emocji mi wywala, tym wyraźniej czuje dość wyraźne i jednoznaczne uczucia, które mówią mi "koncentruj się na miłości w sobie i ufaj, niech płynie, a cała reszta się ułoży". Dla mnie to trochę duże wyzwanie, aby przestać myśleć o przyszłości, przestać nerwowo planować, jak to będzie z pracą, wyprowadzką, związkiem i całą resztą życia. Czuje jednak, że jeśli nauczę się ufać temu strumieniowi miłości i pozwolę sobie popłynąć z jego nurtem, to będzie dobrze.

Potrzebuję i chcę wzrosnąć w akceptacji dla tego co jest, przestać walczyć z teraźniejszością i przestać martwić się o przyszłe walki, których wcale nie musi być. To chyba na spełnieniu się muszę skoncentrować :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-01-01, 13:09:19 »
Dopiero teraz dociera do mnie jak bardzo roznia sie mentalnosci innych narodow. Tu gdzie mieszkam w Niemczech- Sylwester to swieto rodzinne i spedza sie tylko w gronie rodzinnym!!!????
 Z rodzicami dziadkami itd. Tylko oszolomy i odludki, albo pozbawieni rodziny ida na jakies party,albo dyskoteke. To jest dokladnie odwrotnie jak w Polsce- kiedy deprymujace jest siedzenie z rodzicami w domu- wsyzscy ida potanczyc i pobawic sie na jakies party i mlodzi ludzie za zadne skarby nie chca siedziec ze starszymi w domu!!!
U niemcow to jest normalne i praktykowane- nikt nie ma nic przeciwko sztywnym imprezom - co roku ci sami ludzie -to samo jedzenie i przebieg tak nudny, ze kazdy odlicza czas do 12.OO.
Ja z mezem tez zapraszani jestesmy na rodzinne party ale jest tam nudno i chcialam koniecznie jakies zmiany w scenariuszu. Wczoraj przejelam inicjatywe i rozkrecalam troche nastroj - brakowalo mi jednak mozliwosci potanczenia- albo powyglupiania sie.
Za rok planuje cos zmienic i postaram sie o wypad do jakies restauracji+hotel+spa we czworke, aby bylo bardziej spontanicznie i weselej- wierze , ze moj plan sie powiedzie ;)))))

Monika Korbut

  • Gość
[#]   « 2013-01-01, 11:10:58 »
Panie Leszku ;)))))))))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-01, 11:05:47 »
hahahhahaha :D  dobre ;>