Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643334 razy)

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-30, 20:37:21 »
He he, moj ojciec jest alkoholikiem, choc sam uwaza ze nim nie jest, i tylko chyba ja potrafie to glosno w rodzinie powiedziec, zdaje sie ze wzorzec uzaleznienia przejety od niego...,ale to fakt, ze zakupami poprawiam sobie samopoczucie, humor, i faktem jest ze to tylko na chwile, do momentu kupienia, a potem wszystko opada i tak do nastepnego zakupu...

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-30, 19:45:03 »
Ja wychodze z pracoholizmu i myśle, że Holiki CZĘTO w jedna trobkę dmuchają. U mnie po pierwsze przejęcie od tatusia wzorców uzależ (jak sie coś dzieje nie patrz prosto w oczy tylko uciekaj w holik), masa lęków przed ludźmi, opinią - ocena - krytyką itp. Niska samoocena, ucieczka od życia. Musiałm uzdrawiać dziecinstwo, wszelkie chore ograniczajace przekazy od rodziców, które stawiały ogromny mur miedzy mna a ludzmi, budować poczucie bezpieczenstwa i Stoję:) ale jest o niebo lepiej:))Pracuje normalnie nie nakrecam sie, nie zastaje po godzinach:)) robie swoje i do domu - a jak sie szefowi nie podoba to sam we wszechświecie nie jest:))) 

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-30, 19:14:52 »
Co do zakupoholizmu to sie zgodze, bo jak widac nie uporalam sie jeszcze z pewnymi sprawami, a EFT musze przyjzec sie dokladniej:)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-30, 19:00:50 »
Kate wawa,
Zakupoholizm hm, znałam dziewczynę, która ciagle chodziła na zakupy, jak sobie przypomne to ona dowartościowywała sie tym. Tak na moje jakby brak akceptacji siebie i brak zadowolenia bo to była taka chwila euforii u niej, nieradzenie sobie z tymi emocjami, jak każde uzaleznienie takia ucieczka od siebie. Ale nie wiem, natomiast z takimi kompulsywnymi zachowaniami możesz sobie pomóc EFT:) Polecam!

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-30, 18:45:53 »
Życzę sobie rozstać się w starym roku jeszcze z pewnym mechanizmem, a w Nowy Rok wejść i przeżyć go z radością, miością i po stronie Boga:)
Spełniło się moje życzenie doyczące starego roku:)
Dziękuję:)

Kate wawa

  • Wiadomości: 52
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-30, 18:43:34 »
Wiecie z czym mam problem od malego, i w sumie nie wiem czemu tak sie dzieje do tej pory, mam jakas obsesje zeby bylo 'cicho' tzn, jak nastaje weekend zaczynam sie denerwowac czy aby czasem ktos nie robil imprezy u sasiadow, bo albo beda dochodzily do mnie odglosy rozmow, smiechu lub muzyki, denerwuje mnie to strasznie, a w dodatku jutrzejszy sylwester, nad ktorym teoretycznie nie moge zapanowac, bo kazda impreza jest jakby usprawiedliwona.nie wiem czemu tak mam i nie lubie tego uczucia.

Ps. Z czego wynika zakupoholizm?
« Ostatnia zmiana: 2012-12-30, 18:45:46 wysłana przez Kate wawa »

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-30, 14:21:01 »
Inga ;)

widzisz jestes troche jak pionier, ale intuaicyjnie wiesz jak sobie pomoc!!! Co potwierdzil Twoj Terapeuta.....Wierze tez, ze pomaga Ci Twoj Opiekun duchowy, aniol stroz,lub inne dobre energie- choc mozesz tego nie odczuwac. Naturalnie masz tez wsparcie Boga - to ciezkie co przechodzisz, ale ciesze sie ze szukasz odpowiedzi i choc nie rozumiesz czegos teraz....po jakims czasie napewno cie olsni i zrozumiesz sens twoich doswiadczen. Czytam wlasnie ksiazke "pamiec poprzednich wcielen" i tam opisane sa przypadki kiedy na odpowiedz czekal ktos  latami ( ok 4 lat) musiala czekac osoba aby zrozumiec dlaczego cierpi i dlaczego nie umie kochac itd.
Pocieszajacy jest fakt, ze idac ufnie w strone Boga...dojdziemy do miejsca, kiedy bedziemy mogly juz sie dowiedziec wszystkiego, jesli teraz nie znajdujemy jest jakas przyczyna (nasze dobro)
Napewno pomocne beda Ci modlitwy i otwarcie sie na boze prowadzenie.
Kroczek po kroczku idziesz w strone swiatla i wiedzy- ciagle poznajesz swoje intencje i innych, kiedy bedziesz mogla je zmienic - to juz bedzie Twoje zwyciestwo....ciesze sie dla ciebie...bo jestes silna i nie poddajesz sie....;)))))

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-12-30, 13:32:23 »
Ok :).
Widocznie to było po coś.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-12-30, 10:49:05 »
Małgosia - nie, nie zdążałam - zawsze się okazywało - a było kilka podejść we śnie, dlatego zresztą był taki męczący ;-) (co prawda do tego samego wyjazdu, tylko następowało przewinięcie w tył i znowu to samo się działo, w nieco innym układzie zdarzeń, lecz wychodzącym na jedno;)

Zadzwoniłam zresztą do dyspozytora czy jest szansa, żeby autobus odjechał później np.: 10-15 minut później, odpowiedź była nie, to już nie chciało mi się 15 minut przed planowanym odjazdem jechać na Młociny tylko po to , by się wrócić potem znów do Konstancina. ;) Wolałam wracać od razu z Wilanowskiej. Przecież potrzebowałabym i tak minimum 30 minut na dojazd na Młociny.

Chyba zresztą też założyłam, po tym śnie, że widać tak miało być - i mam pojechać kolejnym ;)
« Ostatnia zmiana: 2012-12-30, 10:51:02 wysłana przez hydrozagadka »

małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-12-30, 10:39:24 »
hydrozagadka,
A w tym śnie zdążyłaś na ten autobus? Wiesz, czasami coś się opóźnia nawet w Polskim Busie;), mogła być, np, mała awaria ;).
Ja ostatnio szłam w jedno miejsce i byłam na zdrowy rozum pewna, że nie zdążę.  A jednak zdążyłam- okazało się, że punkt jest dłużej czynny niż podawano w internecie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-12-30, 09:56:38 »
Dziś przez całą noc śniło mi się, ze choć wstaję wcześnie, to jestem cała w nerwach, że spóźnię się na autobus - taki reisefieber, tak sobie myślałam ;)

No i jadę sobie na spokojnie rano na PolskiegoBusa do Torunia, całkowicie przekonana, że odchodzi z metra Wilanowska, jestem 20 minut wcześniej - cool, luz - podchodzę na przystanek, autobusy stoją, pytam się który do Torunia... i nagle otrzymuję informację, ze ów odchodzi z metra Młociny - 30-35 minut jazdy metrem stamtąd ;)

Nie miałam szansy zdążyć ;D
Taki to proroczy sen miałam i tak to się kończy, jak człek uważnie nie czyta biletu :-D

Kolejne podejście o 18:15 ;)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-29, 20:11:38 »
presja rodzinki wciskająca poczucie zagrożenia ;-) trzeba mieć pełne poczucie bezpieczeństwa żeby tych zaleceń nie brać na poważnie

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-29, 18:55:39 »
najgorsze było tylko, że matka często powtarzała, ze się o mnie martwi, że taka sama tu jestem aż sama zaczęłam się martwić...

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-29, 18:50:09 »
wróciłam z domu.
Było nawet nawet znośnie znaczy się i lepiej niż w zeszłym roku. O dziwo, przejęci chorobą babci nie mieli wiele czasu na bardziej agresywne wymiany zdań ani jakies ataki. Ja ich bynajmniej nie odczułam, no ale może ktoś coś robił skrycie i dopiero się to pokaże. czułam się jednak dośc samotna i teraz tez sie tak czuje-no ale widocznie muszę odtajać a może to wpływ numerologicznego roku drugiego w którym teraz jestem. Dostałam prezenty finansowe. Czuję się z tym dziwnie, bo przecież nie powiem ze nie przyjme, wydawało mi sie ze nawet jesli jakąś karmę wobec mnie w ten sposób odpracowują czy tez oczyszczają to nie sądziłam ze jest jej az tak dużo. Widocznie jeszcze za mało zarabiam, zeby się tak ekscytować;). nie wiem co o tym myśleć.
Wyjasniłam mamie czemu babcia specjalnie dogaduje jej z dziadkiem wmawiając jej ze to jej tatuś i że wszystko jej dał. Przyjęła wyjaśnienie.
brakuje mi w Olsztynie moich koleżanek z Wrocławia, nie są jakieś specjalnie uduchowione raczej, ale przecież ja tez nie jestem a nawet jesli jestem to i tak nie jestem biegła w dialogu na "te tematy" i nie odczuwam tego w życiu codziennym. więc ja jedno wychodzi. Znajomi z pracy są ok, ale nie bede z nimi juz miała takich beztroskich raczej relacji, bo nie mam serca otwartego tak jak kiedyś gdy zawierałam przyjaźnie we Wrocławiu. No i lepiej być ostrożnym z pracą...wnioskuję to na postawie obserwacji...

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-29, 16:10:42 »
 Doszło do mnie, iż zawsze myślałam, że to wszechświat jest dla mnie, po to aby dostarczać mi całego swojego bogactwa, inspiracji, obfitości swojej egzystencji. Teraz coraz bardziej zauważam, że przecież ja też istnieję dla świata - też mogą mu ofiarować swoje wewnętrzne bogactwo, mądrość, talenty... A świat może przyjąć to bogactwo i je mnożyć w ramach symbiotycznego współistnienia. Wow, nigdy na to tak nie patrzyłam :)
« Ostatnia zmiana: 2012-12-29, 16:13:20 wysłana przez StArfire »