He he, moj ojciec jest alkoholikiem, choc sam uwaza ze nim nie jest, i tylko chyba ja potrafie to glosno w rodzinie powiedziec, zdaje sie ze wzorzec uzaleznienia przejety od niego...,ale to fakt, ze zakupami poprawiam sobie samopoczucie, humor, i faktem jest ze to tylko na chwile, do momentu kupienia, a potem wszystko opada i tak do nastepnego zakupu...