Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 644212 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 21:55:53 »
Haha, z tymi Czechami się po chwili skapnąłem co ja w ogóle piszę, ale nie zdążyłem najwyraźniej poprawić się na czas :P

Z tą droga duchową to też racja - ważne, żeby była ta świadomość na tyle podobna, aby było wzajemne zrozumienie i porozumienie oraz wspólny kierunek - a jakimi metodami ktoś sobie do tego dochodzi to już najmniej istotne.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 21:46:44 »
O Tatry od strony Czech może być ciężko, mimo rozwinięcia mocy kreacji, ale reszta jest do zrobienia. To słuchanie będąc wtuleni to taki romantyzm, etap który chyba każdy musi przejść. Ja miałem marzenie - być z moją dziewczyną w schronisku górskim gdzie grają na gitarze i wszyscy śpiewamy. Spełniło się - byliśmy na koncercie piosenki turystycznej, mężczyzna na wokalu i gitarze i jego żona na skrzypcach. Słuchaliśmy i śpiewaliśmy i ja sobie leżałem na kolanach mojej byłem dziewczyny i czułem się błogo. To było super:)

Teraz mniej romantyzuję a szukam czegoś praktycznego, żeby po prostu było miło, przyjemnie, żebym raz ja ugotował obiad, raz ona zrobiła pranie, żeby każdy miał swoje własne życie i się zbytnio nie uzależniał od drugiej osoby ale żebyśmy na relacji oboje korzystali i czuli się ze sobą miło i rozwojowo.

Nie musi iść tą samą drogą duchową co ja. Są ludzie którzy nie słyszeli o regresingu czy rebirthingu a rozwijają się we właściwym kierunku. Taka różnorodność może nawet inspirować.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-23, 21:49:51 wysłana przez Sebastian »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 21:42:32 »
Sebo
O, mam identyczne marzenie :D Ah, jakaś wspólna wędrówka po górach (Tatry od strony Słowackiej) czy słuchanie wykładów Darka lub Leszka będąc w siebie wtuleni (tzn ja z dziewczyną, a nie z Leszkiem ;D). To jest to! :)

Życzę nam obu powodzenia :)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 21:36:08 »
Ćwiczyłem sobie jogę, było mi smutno że mimo że jestem coraz bardziej poskładany to tak sam sobie jestem i podczas ćwiczeń mnie olśniło :)

W ogóle mam potrzebę kontaktu z rozwojowymi ludkami. Teraz kiedy mam normalną, dobrze płatną pracę, będę znowu jeździł, zresztą jest to zgodne z planem który sobie układałem już rok temu.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 21:34:44 »
 Seba
Fajne pragnienie- wspieram jego realizację dla Ciebie :) zasługujesz na to

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-23, 21:32:50 »
Bardzo chciałbym mieć dziewczynę, z którą czułbym się dobrze i z którą razem spędzalibyśmy czas w weekendy, jeździli w góry albo na rozwojowe warsztaty i razem inspirowali siebie nawzajem i wzrastali.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 21:11:34 »
dzis panowie ze spółdzielni-a raczej firmy zewnetrznej-wymieniali u mnie wodomierze. nie wiem czemu-byla akcja wymiany w całym bloku, spytalam szefa po co a ten rzekl jakies dziwne tłumaczenie, ze musza byc kwalifikowane czy kalibrowane. Ale ze wskazuja dobrze. Od razu zrodzilo sie we mnie podejrzenie, ze ktos chce na tym zarobic. na drzwiach bloku było info, ze wymiana bedzie sie odbywac przez 2,5 godziny w 14 mieszkaniach do 16:30. Panowie spędzili u mnie ...1,5 godziny do 17:30 walcząc, rozkręcając właząc jak do stodoły-a było ich z 5, dzwoniąc i wymieniając się kluczami bo nie wiedziec czemu u mnie byly jakies niespotykane wodomierze, których nie mogli rozkręcić normalnie i żaden nie wiedzial ktory ma właściwi klucz. Dodatkowo strasznie mi nasmrodzili, nie wiem czy to z rur czy od nich tak śmierdziało. Myslalam ze eksploduję ze zlości, ze tak dlugo to trwa. no i na samym koncu jeszcze przyszedł sprawdzac mi szczelność, zalał łazienkę i nabrudził czymś w wannie, nie wiem skąd w tej wodzie takie syfy. NIe mogłam nawet isc do pokoju drugiego wyrazic swojej złości, zakląc czy pokopac w poduszkę ale  byłam bliska eksplozji, nie mogłam też wyjsc z domu bo musialam ich pilnować. ciekawe czy są sposoby bezgłośnego wyrazania złości.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 18:53:12 »
Karola
Mi się to kojarzy z czymś takim, że Twoja pś zachłanna na emocje i inne wrażenia czuje, że musi chomikować swoje cenne skarby i za żadną cenę nie może oddać tego, w czego nagromadzenie włożyła tyle czasu i energii. I teraz gdy masz wejść w stany spokoju, szczęścia, harmonii i wszystkiego tego co stoi w opozycji do "skarbów" zaczyna się problem. Bo im bardziej jesteś w Bogu, tym bardziej Twoje skarby wyłażą na wierzch, zaczynają się odklejać od Ciebie, zaczynasz je tracić. Stąd panika, kombinowanie jak to wszystko pogodzić, jak przejawiać jednocześnie to i tamto, a to prowadzi do takiego chaosu i pomieszania, że trudno nie zwariować :P

Trzeba wybrać - albo jedno, albo drugie. A jak się nie chce puścić skarbów to warto popracować nad trzeźwym postrzeganiem ich realnej wartości i poodreagowywać sobie wszelkie zaślepienia, zachłanność, przymusy, itd.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 10:58:14 »
Mateusz

:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 10:43:58 »
Amelka, Karina- dzieki za refleksje :)
Karina
Cytuj
jak uwolnisz już wkurzenie na kobiety, to zobaczysz, że Ty masz moc stwarzać rzeczywistość i wystarczy jak w takich sytuacjach będziesz świadomie reagował wnosząc spokojnie swoje zdanie,

Własnie tak to jest.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-23, 10:39:06 »
Karola
Myślę, że tu chodzi też o sprzeczność. Z jednej strony miałaś zachłanność, żeby gromadzić emocje, bo bez nich to pustka... ale z drugiej strony zbyt duże nagromadzenie i lęki, że jak to zacznie się ruszać, to pekniesz, one Cię rozsadzą. A przy tym masz jeszcze poczucie, odrobinkę, że szkoda Ci było je po prostu wywalić, bo może się jeszcze przydadzą, no bo tyle gromadzenia :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 09:29:26 »
dobrze, że napisałeś, przyjrzę się temu

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-23, 09:23:05 »
Chyba chodzi też o strach przed ich utratą, że mając je, chcę je zatrzymać i gromadzić, bo boje się, że już więcej ich nie będzie, że znikną
To właśnie chodzi o tą granicę, którą masz postawioną idziesz do przodu dochodzisz do granicy i dalej nic. Nic już nie zbierasz, nie przeżywasz, nie żyjesz. Więc musisz też mieć na zapas, chomikować na zimę, bo wtedy już nic nie zbierzesz. To tak u mnie było.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-23, 09:05:26 »
lukaszlm,
Pobieżnie może i tak, ale w pierwszej kolejności wychodzi mi strach właśnie, że wybuchnę czy zwariuję, tak jakbym miała gromadzić w sobie te uczucia, stany, a nie przepuszczać je przez siebie.
Chyba chodzi też o strach przed ich utratą, że mając je, chcę je zatrzymać i gromadzić, bo boje się, że już więcej ich nie będzie, że znikną

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-07-23, 08:46:15 »
Karola,
A to nie jest zwyczajny lęk przed śmiercią, że osiągniesz spełnienie i co dalej nic dalej.