Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640552 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 21:12:13 »
Ta pustka relacyjna w moim życiu zaczyna mi się całkiem podobać. Żyję jakbym sam istniał na świecie.

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 20:53:14 »
Clint

fenomenalny postep! nadzieja dla mnie ze narodze sie na nowo (taka przenosnia), skoro inni potrafia. Jak widac praca nad soba MA SENS. Realnie przekladalny. Swietnie Lukasz, zaslugujesz na to!

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 20:48:24 »
Hehehe
Nawet piana mi się ubić nie chciała mikserem z białka jajka! Ani ręcznie a zawsze daję radę ręcznie. Druga partia wyrosła bardziej ale jeszcze nie wyciagnelam obawiam sie ze tylko tak wyglada, a w srodku jest niedopieczone.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-25, 20:40:44 »
Dzięki wszystkim :)

Amelka
Porównanie do sceny pasuje - bo rzeczywiście tych okazji nie było zbyt wiele i nie na taką skalę.

A jak już się chwalę, to sobie nie będę szczędził, bo jeszcze przypomniała mi się kolejna bardzo fajna rzecz. Teraz jak poszedłem do przyjmowania teczek to zwolniłem miejsce na kompie do sprawdzania zgodności kilku rzeczy. No i teraz wychodzi na to, że jak mnie tam nie ma, to nikt nie chce za bardzo tam chodzić, bo większość się męczy na samą myśl o ogarnianiu tego chaosu i robieniu kilku rzeczy naraz, więc każdy sprawdzający musi wstawać i sam sobie sprawdzić wszystko. No i jak zacząłem dostawać sygnały od ludzi, że jestem niezastąpioną osobą na to miejsce, a jednocześnie łatka naczelnego grafika została przypięta do mnie na tyle, że wszyscy chodzą do mnie konsultować ewentualne niejasności, żebym podjął decyzje czy dane zdjęcie się nadaje czy też nie, to czuje się na tyle dziwnie, że to jeszcze do mnie do końca nie dochodzi. Szczególnie, że takie miłe słowa docenienia czy pochwalenia słyszę tam stosunkowo często.

Ja, człowiek który całe życie czuł, że zużywa tylko innym powietrze i swoją obecnością jest niczym więcej jak jedynie przeszkodą, ofiarą nad którą trzeba się litować i jej pomagać - nagle staje się kimś cennym, potrzebnym, na swój sposób ważnym dla innych. I o dziwo nie ma we mnie takiego łaknienia tych odczuć, na tyle żebym chciał zrezygnować z przyjmowania dokumentów, które mnie bardziej bawi na rzecz zwiększenia zadowolenia innych ze mnie i siedzenia przy tym kompie. Robię to co mi odpowiada i wciąż jestem za to doceniany, a jednocześnie czuje się z tym na tyle w porządku, że nikt nie ma absolutnie cienia żalu do mnie że ten komp stoi pusty, a ja siedzę przy czym innym (a przynajmniej nikt mi nie dał tego do odczucia).

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 20:36:06 »
Aniu 82,

przesad ten jak widac ma swoja sile bo u mnie tez dziala :-)) tez mi ostatnio zakalec wyszedl jak pieklam kruche ciasto z truskawkami :-) (chociaz moj maz powiedzial ze ten zakalec jest pyszny :-)) ale on zawsze tak mowi )
A normalnie zawsze mi wychodzi.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-25, 20:47:07 wysłana przez Amelka »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 20:29:01 »
Przez przesąd w mojej głowie, ze nie można piec podczas okresu nie wyszła mi pierwsza parta muffinek imieninowych na jutro do pracy-okropny zakalec. Reanimowałam resztę ciasta ale wątpię czy coś to da. Ale jesli da to znaczy, ze wszystko można pokonać:)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 19:08:58 »
Clint,
ja też gratuluję i cieszę się razem z Tobą :))

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-25, 19:00:26 »
Clint,

ta praca to dla Ciebie taka troche scena ( nie w sensie teatralnym tylko w sensie podium ), na ktorej pokazujesz sobie samemu swoje osiagniecia i sukcesy w rozwoju, ktorych nie miales jak dostrzec, bo nie mialy pola do tego zeby sie praktycznie przejawic. Gratuluje Ci :-))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-25, 18:31:42 »
Brawo, Clint, super :))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-25, 18:28:34 »
Jestem wykończony, ale zadowolony.

Przyszedłem sobie dzisiaj do pracy, 5 minut przed ósmą, a tutaj ku mojemu zdziwieniu czeka już ponad 20 osób do przyniesienia dokumentów. No i jak usiadłem, to tak siedziałem i przyjmowałem ich przez bite 7 godzin, z malutką tylko przerwą na śniadanie, którą zrobiłem sobie tylko dlatego, że mi w brzuchu burczało. Czas mi zleciał bardzo szybko, a ja jestem usatysfakcjonowany swoimi postępami w kontaktach z ludźmi - dzisiaj niemal od razu tak mi naturalnie przyszło dużo więcej pewności siebie i już sobie normalnie z tymi ludźmi rozmawiałem, żartowałem na pełnym luzie. Taki intensywny kontakt z dużą ilością ludu to było to czego mi brakowało. A jako, że jest dużo rzeczy do zrobienia przy jednej teczce (i z reguły całe mnóstwo błędów, rzeczy do poprawienia, osób do zbycia, itd), że człowiek przez prawie cały czas gada - a mi to robi naprawdę dobrze, bo po raz pierwszy miałem okazje tak długiego, intensywnego rozmawiania z wieloma ludźmi w krótkim okresie czasu.

No i cały czas pokazuje się w praktyce skutek przerobienia pewnych problemów, które kiedyś dawały w kość. Dzisiaj się pomyliłem zapominając o jednym fakcie i o mało co pewnej pani nie odesłałem z kwitkiem, ale na szczęście w porę pewna koleżanka skapnęła się co się święci i uratowała sytuacje. No i o ile kiedyś zrobiłoby mi się głupio, poczułbym się winny i uderzyłaby mnie fala emocji, to teraz czułem pełny luz. Przeprosiłem tylko za niedopatrzenie i tyle z całej sytuacji. Fajnie jest mieć prawo do popełniania błędów. :)

W ogóle zaskakuje mnie jedna rzecz - kompletny brak zdenerwowania, jakiś emocji przy tym wszystkim - dzieje się naprawdę dużo, co po chwilę jakieś niestandardowe sytuacje, od czasu do czasu trzeba kogoś odrzucić, ciąży też odpowiedzialność na tym co się tym ludziom mówi czy co się od nich przyjmuje, a ja mimo wszystko nic - czuje spokój i robię swoje. To jest tak "nienormalne" dla mnie, osoby która przy dużo spokojniejszych i mniej ważnych sytuacjach czuła fale gorąca, stres, emocje, gule w gardle i całą resztę tego syfu. A tutaj kompletnie nic. Jestem szczerze mówiąc lekko zaskoczony i mocno uradowany :)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 22:03:05 »
Clint

Nawet nie wiesz jaki kamien spadl mi z serca, nie spalam ostatnie 2 noce bo myslalam,ze jestem skonczona idiotka...ale mialam takie odczucia tylko i wylacznie w stosunku do Ciebie do pozostalych...wrecz przeciwne.
Dziekuje Ci za wyrozumialosc,zawsze mozesz na mnie liczyc.:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-24, 21:59:20 »
Spoko, nie byłem zły nawet przez moment :) Kilka rzeczy mi się pouzdrawiało z dzieciństwa ostatnio i jakoś mnie to wszystko nie ruszyło.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 21:54:45 »
Tzn ,ze to juz dawno przeszlo do lamusa,tak jak moje schizy zwiazane z tym,ze  jak nie bede miala rozmiaru XXXXXXXXS to nikt mnie nie bedzie lubial:)
Btw,Juz nie gniewasz sie na mnie bo wiem ,ze akurat Ty nie zasluzyles sobie na traktowanie Ciebie w sposob w jaki potraktowalam Ciebie few days ago?:))P R Z E P R A S Z A M.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-24, 21:49:47 »
Miałem problem, jakieś 3 lata temu i wcześniej :P

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-24, 21:42:27 »
Clint

No co ty? w zyciu nie powiedzialabym,ze masz probem z kupieniem zapiekanki??:)Baaardzo Cie lubie naprawde ,prosze Ciebie wiec wybacz mi wczesniejsze ataki na Ciebie,zupelnie bezpodstawne...ale Tylko na Ciebie.