Grażynka

"Jak minie ten rok 9, mąż dojdzie do siebie po operacji, to odkładam trochę kasy i jadę gdzieś na wakacje na dłuuuugo."
A widzisz...

ten rok 9 to w sumie wbrew pozorom jest bardzo dobry na odpoczynek, rekreację, wyjazdy (szczególnie zagraniczne, SPA ) również na regenerację własnego zdrówka, zajęcie się tego typu swoimi sprawami. Tylko że właśnie to też energetyka "pracy dla ludzi" i "sprzątania" w swoim życiu. Plus dodatkowo u każdego energetyka lat osobistych może przejawiać się trochę inaczej w zależność w jakich też innych cyklach się znajduje a u Ciebie jeszcze się dopala ta 9 z dużego cyklu więc wiadomo ludzie wołają "help"....

I człowiek lata....

a już w ogóle jak z asertywnością jest trochę "na bakier" i wszyscy dookoła się przyzwyczaili ze to jest "normalne" bo tak zawsze było..... W tej 9 można też podjąć decyzję że ten czas się przeznaczy na solidne oczyszczanie (i u Ciebie z tego co pisałaś tak jest) bo energia do tego fajna, to wówczas też trudniej się go przechodzi ale to świadoma decyzja i ma się chociaż satysfakcję że później pójdzie sporo do przodu i kawał dobrej pracy się dla siebie wykonało. I tak jeszcze ogólnie, np. zauważyłam że u osób z w miarę fajną karmą ten czas dziewiątkowy potrafi interesująco przebiegać bo spędzają czas na podróżach, rekreacji, regeneracji, fajnych spotkaniach towarzyskich, rozwoju osobistym, duchowym. Albo jeżdżą na fajne warsztaty, kursy... Ogólnie przyjemnie może być niekiedy w tym czasie

)
"Od 3 lat jestem non stop w 90% dla innych i już ciągnę resztkami sił. I widzę, że średnio raz na kwartał dopada mnie chęć spakowania manatek i zaszycia się gdzieś... w głuszy, z dala od ludzi, którzy czegoś ode mnie chcą..."
Też znam to odczucie bardzo dobrze

Grażynka, trzymam za Ciebie kciuki

I wiesz co, faktycznie ten "obserwator" to może być bardzo praktyczny i pomocny

) hmm....
:-)