Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640545 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-18, 08:05:13 »
Indra,

z tym brakiem energii, to masz podobnie jak ja miałam czułam się często jak kapeć, chociaż też jestem jedynką i też ludzie mi mówią, że mam niesamowity power, może to się wiązać z nawykowym koncentrowaniem się na negatywnych przekonaniach i uczuciach (tzw. narzekanie). Polecam Ci , zebyś ułożyła sobie dekret (może być nawet króciutki), ale składający sie z takich afirmacji, że każda unosi Cię co najmniej metr nad ziemią i czytać, jak najczęściej się da, a jak wyłażą negatywy to uwalniać od razu na bieżąco.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-18, 00:54:52 »
Dlatego i ja się cieszę, że się pozbyłam kart, jednak jakoś nadal mnie ciągnie do tarota. Nawet jeżeli nie wróżę, to czytam o kartach, dowiaduję się więcej o możliwych intepretacjach, bo mnie ten temat pociąga. Kto wie, może kiedys do tego wrócę, kiedy będę stabilniejsza :)

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-18, 00:35:42 »
Indrus,

robilam dokladnie tak samo jak Ty. Wrozylam tarotem sobie i innym. Fajne nasiadowki to byly. Duzo sie sprawdzilo. I tez je spalilam. Musialam je spalic bo juz tak przesadzalam z wrozeniem sobie, ze zaczelo sie zle dziac w moim zyciu. Po spaleniu kart wszystko sie uspokoilo.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 23:58:06 »
Grażyna Anna :)
A ja teraz tak spojrzałam.... i się zdziwiłam, bo widzę że Ty masz w statusie "obserwator".... Czy nie myślałaś aby to zmienić na zaawansowany? :) Ja w ogóle do tych statusów nie przykładam uwagi ale przypadkowo jakoś skupiłam na Twoim uwagę wzrokową i pomyślałam hmm... coś mi tutaj nie pasuje... ;)
Jedynie co mi przychodzi na myśl to, że obserwator trochę wyraża "czwórkową" energię :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 23:24:05 »
Szafirowy Błękit
Dzięki, dzięki :))) W sumie ciekawe to, że mam taki power energetyczny, a taki ze mnie zdechły mól :D chodzi o to, ze na planie fizycznym jakoś nie umiem tej energii przejawić, wszystko idzie jak po grudzie. Materia leży i kwiczy, uczucia leżą, co mnie dodatkowo przygnębia, gdyż ta sfera jest dla mnie bardzo ważna. Jeśli nie czuję sie spełniona w miłości to energia mi siada, jestem zniechęcona i przygnębiona. Dlatego ten okres jest dla mnie tak trudny i dlatego stałam się etatową forumową jęczybułą ;)
Wiem jednak dobrze, że to sie skończy jak temat przerobię i to puszczę, od razu zrobi się wtedy luz.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 23:16:09 »
Feli
"Gorzej, jak się uwierzy (choćby podświadomie), że numerologia, czy astrologia opisuje rzeczywistość. To wtedy klops :P"
 Tak jest! Jestem tego świadoma. Miałam tak z tarotem- kiedyś miałam swoją talię, stawiałam karty innym i sobie, wróżenie sobie samej jednak działało na mnie fatalnie. Przywiązywałam się do wyników wróżb i wpadałam w panikę, kiedy wychodziło coś nie po mojej myśli. Dochodziło do tego, że stawiałam karty tak długo, aż mi wyszło coś, co mi się podobało. Koszmar jakiś.. w końcu zrozumiałam, jakie to toksyczne i karty spaliłam. To było ładnych kilka lat temu. Nie karty zresztą były problemem, bo to tylko narzędzie, problem był we mnie i w tym, jakie znaczenie temu wszystkiemu nadawałam. Widzę jednak, że nadal jakoś to we mnie pokutuje, nadaję znaczenie wróżbom, nawet chwilami szłam nieco w chiromancję i bardzo nie podobało mi się, co jest zapisane na moich dłoniach ;)))
Nie wiem, skąd mi się to bierze, jestem przecież świadoma tego, że karmę można zmieniać, a intencje oczyszczać.

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 23:14:02 »
Indra :)
Ogólnie to Ty masz w sobie taki POWER energetyczny że nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych :) Wiele osób chciałoby mieć taką "energetyczną bombę" w swojej dacie jak Ty masz ;)  w tej sferze uczuciowej możesz mieć trochę zawiłości
 Do każdej energetyki można podejść najbardziej pozytywnie jak tylko się da, czyli możliwie wykorzystać jej pozytywny potencjał i minusy też możliwie obrócić na swoją stronę. Właśnie o to chodzi aby się nie programować czymkolwiek, bo mamy wolną wolę i całkowitą wolność w  kreowaniu własnego życia. Można traktować pewne rzeczy jako podpowiedzi, wskazówki, możliwości itd. ale nie jako "programy"
:-)

Podobnie odczuwam temat num. astrol. jak Felicite. Przy kartach tez to funkcjonuje na podobnej zasadzie.    Jeśli zmieniasz intencje to na bieżąco kreujesz własne życie. Ale mimo wszystko nawet u osób rozwijających się, do pewnego czasu sporo przejawia się energetyki, którą również widać w dacie, bo przekraczanie karmy jednak trochę czasu zajmuje ;)
« Ostatnia zmiana: 2012-07-17, 23:22:44 wysłana przez Szafirowy Błękit »

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 23:08:24 »
  Ja tez mieszkalam pod 6/66 !!!

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 23:06:12 »
Indra,
to o tym przekroczeniu trochę na żart zakrawało, ale ja wcale nie żartowałam :)
Ja też kiedyś byłam mocno wkręcona w numerologię, a potem zobaczyłam jak potrafi to człowieka ograniczać (i zupełnie dałam sobie z nią spokój, bo tak na mnie wpływała). Jeśli tylko się na to pozwoli, oczywiście. Bo numerologia jest jak każde narzędzie: może przynieść wiele pożytku, gdy się go dobrze użyje, ale można sobie zrobić nim krzywdę, gdy się odda mu nad sobą panowanie.
Ja to widzę w ten sposób, że numerologia, astrologia, itp. pokazują karmę, czasami coś co, było, ale tego już dawno nie ma, albo mogło być, ale nawet nie zaistniało. A każda karma jest do przekroczenia. Gorzej, jak się uwierzy (choćby podświadomie), że numerologia, czy astrologia opisuje rzeczywistość. To wtedy klops :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 22:57:54 »
Felicite
"To przekrocz numerologię i po sprawie :P

Hehe, znak bestii to 666 ;) Ja mieszkałam kiedyś pod takim numerem (66/6). Przeżyłam ;)) I teraz żyję pod 11/11. A w pracy 3.33. Hehe, to dopiero zjawisko ;))"

Fakt, to ciekawe zjawisko ;)))
 No wiadomo, że trochę sobie z tego jaja robię, ale po części zaczynam już odczuwać lekką desperację związaną z całą tą zasraną karmą miłości. No nic, kiedyś będę sie z tego śmiać i wspominać, jak fajnie było się uwolnić od cierpień młodego Wertera:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 22:54:40 »
Szafirowy Błękit
No nie, podwójna szóstka!!!! Kumulacja :D żeby nie było-wcale mnie to nie cieszy. Ogólnie mam wrażenie, że jestem w tej energii od końca zeszłego roku, nasiliło się to jednak naprawdę mocno jakoś tego roku w kwietniu, a na początku czerwca wywałka na maksa, po której się zbieram do dzisiaj. Dziękuję za pocieszenie, że od połowy września może mi to trochę wyluzuje, bo tego się nie da znieść. Przynajmniej ja to ciężko znoszę...
Wibracja karmiczna to to samo co liczba drogi życia? pewnie nie, bo Jedynka nie wibruje chyba tak fatalnie.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-07-17, 22:52:09 »
Jeszcze jak pomyślę, że mogę być w tej energii do 30tki to przeżywam mini zawał serca.

To przekrocz numerologię i po sprawie :P

Hehe, znak bestii to 666 ;) Ja mieszkałam kiedyś pod takim numerem (66/6). Przeżyłam ;)) I teraz żyję pod 11/11. A w pracy 3.33. Hehe, to dopiero zjawisko ;))

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 22:49:29 »
Indra :)
Nie, nie jestem w 6 ale ja w miarę dobrze odczuwam rok o energetyce 6 :) Chociaż u mnie też wiążą się z nim bym powiedziała tzw. "wyjątkowe wydarzenia, ludzie, sytuacje"

Teraz ten rok jesteś w "podwójnej" szóstce jeśli dobrze kojarzę, więc jeszcze tylko do około połowy września będzie u Ciebie ta energetyka podwójnej szóstki. Ale u Ciebie to jest być może bardziej związane z tą wibracją karmiczną, jeśli ta sprawa trwa już dłuższy czas, natomiast teraz w szóstce mocno się nasiliło

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 22:34:42 »
Grażyna Anna
bo to zło! "Cierpienia młodego Wertera" nawet najtwardszego zawodnika w końcu wykończyć mogą. Mam już naprawdę dość. Jeszcze jak pomyślę, że mogę być w tej energii do 30tki to przeżywam mini zawał serca.

Szafirowy Błękit
Ty też jesteś teraz w roku 6? ;)))

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-17, 22:27:15 »
Indruś :)
Nie "gadaj" ... ;) .....naprawdę...?? ;))))
« Ostatnia zmiana: 2012-07-17, 22:29:20 wysłana przez Szafirowy Błękit »