Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643233 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 20:35:34 »
Semira,

a możesz napisać na czym te chore wyobrażenia o mężczyznach według ciebie polegają ?

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 20:31:22 »
Clint
 
Nie masz problemu,to kobietom ktore probuja Tobie to udowodnic wydaje sie,ze masz problem i probuja Cie nawrocic,abys odpowiadal im chorym wyobrazeniom na temat mezczyzn.

bziuuummm

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 20:20:55 »
hahaha, fajni jestescie :)
Czasem jak tu jestem i czytam Twoje wpisy Clint mam podobne wrazenia jakie dzisiaj miałaś Ty- Karina .
Tylko szybko patrze na siebie, z zapytaniem - no i o co Ci chodzi?
I zwykle konczy się na tym, że dalej nie wiem co jest grane :D
W moim odczuciu pojawia się komunikat o tym, że   zacząleś mocno i zdecydowanie stanowić o sobie,
przez posty przebija siła (ale i złość?) ale nie wiem czy taka spokojna czy taka zlękniona jeszcze i dlatego taka dziwna.
Ale pewnie to tylko moje projekcje.
Tak czy inaczej przesyłam pozdrowienia dla dyskutujących :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 20:02:49 »
Ok, jak chcesz.

Ja z tej rozmowy wyciągnąłem na razie tyle, że nie trzeba zawsze i wszędzie brać pod uwagę że się człowiek myli - a tak wg wielu wygląda prawdziwa pokora. Takie nastawienie świadczy o całkowitym braku zaufania do siebie. Trzeba znaleźć złoty środek między zaufaniem i pewnością, a braniem pod uwagę, że się pomyliło.

To mi przyda, bo mi ostatnio zaufanie do siebie się odbudowuje po zrzucaniu tego całego chrześcijańskiego i mamusiowego prania mózgu.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 19:51:29 »
własnie to jest to, cały czas wybielasz siebie manipulując sam ile wlezie, ale jak Ci z tym dobrze i mieszkasz tak daleko ode mnie to w sumie mi to wisi.:)) Znowu powtórze to co pisałam do Ciebie już kiedys nie pisz do mnie, bo nie będę Ci odpisywać i kwita, chciałam sprawdzic, ale cały czas rozmowy z toba są dla mnie, męczące, przykre i nie wnosza nic nowego.:D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 19:45:21 »
Fajnie, że się przyznałaś, ale nie musisz mnie w to wciągać :D

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 19:43:33 »
Dobrze, trzeba to jasno powiedzieć, oboje kochamy mieć rację i nie lubimy się mylić.:))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 19:38:54 »
Ja się w żadnym razie nie obrażam - po prostu ostatnio coraz więcej kobiet próbuje mi udowadniać że mam problemy, które im się zdaje że mam i coraz bardziej mnie to drażni. Biorę pod uwagę, to że pewnych rzeczy mogę w sobie nie widzieć, bo to jest naturalne, ale to nie znaczy jeszcze że nie mam możliwości widzenia, że coś mnie nie dotyczy, kiedy ktoś mi wychodzi z tak bardzo oderwanym ode mnie problemem (czego mistrzem jest moja mamusia).

Cytuj
Ale jestem uczciwa i w tym pierwszym poście, który napisałeś domnie, zadęcie az gwizdało. Warto uznać z pokorą, że widocznie, gdzieś w Twojej podswiadomości masz intencje, o których nie masz pojecia i po prostu przyglądać się uważnie, aż kiedys wyleza na światło dzienne, byś mógł je przepracowac.
Gdybyś napisała, że warto przyznać istnienie takiej możliwości to jeszcze by to jakoś wyglądało, ale w obecnej formie to zdanie jest zwykłą manipulacją. Próbujesz postawić mnie w sytuacji, gdzie albo się przyznaję do błędu albo jestem zaślepiony swoją nieomylnością. A gdzie jest opcja w której to Twoje odczucia zawiodły i błędnie odczytałaś intencje mojej wiadomości? Jak już sobie pozwalamy na omylność, to wszyscy razem, co nie?

Amelka

  • Gość
[#]   « 2012-07-01, 19:29:15 »
moim zdaniem jesli komus cos w kims przeszkadza to znaczy ze sam ma cos do uzdrowienia w temacie, sam nie akceptuje siebie w kwestii ktora go denerwuje u innych. Kazdy ma swoj wlasny sposob wypowiadania sie i wcale nie musi to swiadczyc o wywyzszaniu sie na przyklad. Jesli ja akceptuje siebie i kocham siebie to akceptuje tez sposob przejawiania sie drugiej istoty, choc wcale nie musze za tym przepadac.( nie mowie tu o ewidentnym obrazaniu kogos czy tego typu zachowaniach)  Uzywamy tu jezyka pisanego i wiele przez to umyka, spojrzenie, ton glosu..
Pozwolmy sobie nawzajem swobodnie sie przejawiac, i czujmy sie z tym ok. W rozwoju najwazniejsza jest AKCEPTACJA :-)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 19:24:50 »
Clint,

ja lubię czytać jak piszesz o swoim borykaniu się z problemami i doceniam, że pracujesz nad sobą, no w tym poście już tak bardzo nie czuję tego zadęcia. Ale jestem uczciwa i w tym pierwszym poście, który napisałeś domnie, zadęcie az gwizdało. Warto uznać z pokorą, że widocznie, gdzieś w Twojej podswiadomości masz intencje, o których nie masz pojecia i po prostu przyglądać się uważnie, aż kiedys wyleza na światło dzienne, byś mógł je przepracowac. Jeżeli zachaczaja mnie to podejrzewam, ze tez nosze w sobie coś z tej materii i bardzo bym chciała wiedzieć co. Ot zwykła rozmowa, w której możemy się jako cudacy z dziada pradziada, mieć rzadką okazję się nie obrażać tylko byc na maxa szczerzy w odczuciach, co może przynieśćnagłe uświadomienie. Może, ale nie musi.:))

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 19:13:26 »
Karina
Daje sobie prawo do omylności, ale ono nie oznacza przyznawania racji każdemu, kto jest bardzo mocno przekonany o moim błędzie, tylko dlatego że on w to wierzy.

Po za tym ja tu o swoich błędach i problemach ciągle piszę, więc nie wiem czemu co niektórzy są tak bardzo przekonani o tym, że ja się tu kreuje na jakiegoś wielkiego mistrza. Jakbym miał potrzebę budowania wizerunku wielce oświeconego to bym nie pisał całych epopei o tym jak się szarpałem z własną siostrą czy też tarzałem się po ziemi wrzeszcząc i rycząc. Ja nie wiem czy mnie niektórzy postrzegają przez to, co reprezentowałem sobą kiedyś czy też kłóci się to z ich światopoglądem odnośnie urzeczywistnienia pewnych rzeczy, a świadomości i kontaktu z intuicją.

Nie mam najmniejszej ochoty na kreowanie siebie na jakiegoś mistrza czy guru, nie mam ochoty na wkładanie wysiłku w podtrzymywanie tego wyobrażenia, walkę z pogromcami guru, użeranie się z nawiedzonymi uczniami i tego typu klimatami. Nie potrzebuje już opierać na tym samooceny, bo zdążyłem zauważyć cenę jaką się za to płaciło. Karmicznie jestem już zmęczony taką rolą :)

Obecnie piszę na forum głównie z dwóch powodów - po to, aby sobie poukładać pewne rzeczy w głowie, bo nieraz mi się załącza taka wena, że posty piszą się same i jest to dla mnie wręcz pewna forma medytacji - nieraz sam czytam swoje własne posty jeszcze po kilka razy, żeby dobrze przyswoić treść. Drugim powodem jest zwykła ochota, aby się podzielić z innymi tym, co się samemu dostało, choćby z wdzięczności za to wszystko co sam dostawałem i wciąż dostaje od innych.

Nikomu niczego nie narzucam, nie każe nikomu wierzyć w ani jedno słowo, ani też nie umniejszam wartości osób, które się ze mną nie zgadzają. To nie jest w ogóle moja sprawa co zrobią inne osoby z tym co napisałem, więc nie rozumiem w najmniejszym razie z czym konkretnie masz problem, ale to już nie moja sprawa.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 18:49:13 »
Clint,
mylisz się, całkowicie mylisz się.:))

daj sobie wreszcie prawo do omylności i będzie spokój.:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-01, 18:41:56 »
Karina
Najwyraźniej wyciągnęłaś błędne wnioski z mojej wypowiedzi, bo wcale nie twierdzę że nie można mieć pewnego mętliku i odczuwać sprzecznych ze sobą uczuć. W jakimś tam stopniu pewnie można odczuwać miłość i jednocześnie być podatnym na manipulacje i takie tam - chodzi jednak o to, że prawdziwa miłość ani nadmierne trzymanie się prawdziwej miłości nie będzie tego przyczyną - i to jest sedno mojej wypowiedzi.

Cytuj
nadal mi kurcze w Tobie przeszkadza tak jak kiedyś, jak wpadasz w ten mentorski, nieomylny ton, jak on mnie wkurza. :))
A mi ostatnio przestało przeszkadzać, kiedy komuś się wydaje że się uważam za nieomylnego mentora, bo obecnie jest mi daleko do identyfikowania się z kimś takim :)

A co do kobiet - na pewno mam jeszcze pewne nieuzdrowione sprawy z kobietami, ale nie zauważyłem, żebym wypowiadając się na forum robiło mi jakąkolwiek różnicę czy piszę do kobiety czy faceta. A po za tym tak się składa, że akurat osobiście uważam kobiety za bardziej ogarnięte istoty w rozwoju, bo one się bardziej koncentrują na sobie i swoich uczuciach, a faceci na robieniu z siebie guru i liderów duchowych - tak mi przynajmniej wywala :D

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 18:34:56 »
Clint,

u Ciebie dokładnie czuję intencje"głupie kobiety, pokaże im kto tu jest najmądrzejszy i kto tu rządzi' - koniecznie to Ci się kłania do uzdrowienia w pierwszej kolejności, coś nie wybaczone kobietom.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-01, 18:29:33 »
Po prostu czuję jakie u kogo stoją intencje, u Ciebie Fel czuję intencje ok, więc masz u mnie zielone światło na nauczanie.:)