Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 716977 razy)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-25, 08:02:00 »
masz rację :) będzie łatwiej, ale pod warunkiem, że niespecjalnie jest co tą głodówką oczyszczać (i wtedy głodówka wnosi głównie wsparcie w innych działaniach) albo jest to taka ultra-prawidłowa głodówka, że wyjeżdżasz w przyrodę (albo już tam mieszkasz) a kolejne dni dzielisz między ćwiczeniami fizycznymi, zabiegami termicznymi, masażem, oddychaniem, relaksem i wypoczynkiem

natomiast w przypadku głodówki "dnia codziennego", gdy musisz łączyć to z pracą, stresem, miejskim powietrzem i tyle tylko, że nie jesz, zwiększony poziom toksyn w krwiobiegu + kiepskie samopoczucie będą wystarczająco nieprzyjemne - wg mnie lepiej wówczas odstawiać kawę w delikatniejszych okolicznościach :)
No tak.Mimo wszystko i tak lepiej robic niz niz nie robic wcale.Calkowicie zdrowe odzywianie dzis jest praktycznie niemozliwe.Podczas glodowki nie zaobserwowano negatywnych efektow odstawienia nalogu nawet u alkoholikow i narkomanow tak ze nie jest bardziej pod gorke.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-25, 07:46:33 »
Zielona herbata zamiast kawy to "zamienił stryjek siekierké na kijek".
To z tej samej roślinki, co czarna.

Mi chodziło o to , ze to etap przejsciowy , łagodniejsze odstawienie .Nie zamiast tylko czasowo .
Dla kogos kto pija kawe na codzien to skok jakosciowy.A zielona zdrowsza od czarnej fermentowanej.To rozwiazaniedla tych co sie nie czuja na silach od razu odstawic lub tych co sobie nie wyobrazaja dnia bez kawy.Znacznie latwiej pozniej odstawic picie herbate.Zielona pobudza ale inaczej niz kawa znacznie lagodniej.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-25, 03:08:41 »
Zielona herbata zamiast kawy to "zamienił stryjek siekierké na kijek".
To z tej samej roślinki, co czarna. 

firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 23:47:50 »
Firebug
Z ta glodowką to dziala odwrotnie jak napisales.Znacznie latwiej odstawic jakiekolwiek nalogi.

masz rację :) będzie łatwiej, ale pod warunkiem, że niespecjalnie jest co tą głodówką oczyszczać (i wtedy głodówka wnosi głównie wsparcie w innych działaniach) albo jest to taka ultra-prawidłowa głodówka, że wyjeżdżasz w przyrodę (albo już tam mieszkasz) a kolejne dni dzielisz między ćwiczeniami fizycznymi, zabiegami termicznymi, masażem, oddychaniem, relaksem i wypoczynkiem

natomiast w przypadku głodówki "dnia codziennego", gdy musisz łączyć to z pracą, stresem, miejskim powietrzem i tyle tylko, że nie jesz, zwiększony poziom toksyn w krwiobiegu + kiepskie samopoczucie będą wystarczająco nieprzyjemne - wg mnie lepiej wówczas odstawiać kawę w delikatniejszych okolicznościach :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 23:31:06 »
Firebug
Z ta glodowką to dziala odwrotnie jak napisales.Znacznie latwiej odstawic jakiekolwiek nalogi.

Jak ktos chce lagodniej kawe odstawic to niech sie przerzuci na zielona herbate.Zdrowiej bo kawa oprócz kofeiny ma inne niekorzyystne wlasciwosci np.skrajnie odwadnia ii zawiera toksyczne skladniki.
Kofeina z herbaty daje znacznie mniej destrukcyjna fazę.

firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 23:05:10 »
moge jedynie sie zdecydowac na caly dzien kaszy czy koktaili. nie dam rady  nie jesc nic 2 dni, zwlaszcza, ze tez trzeba sie do tego przygotowywac raczej, żeby sobie nie zaszkodzić.
ale przeciez sa rozne kuracje. picie jakichś ziół, czy cytryn, czy rozne inne.
np. swego czasu uratowalam swoje kolana kuracja oczyszczajaca stawy polegajaca tylko na sączeniu wywaru z liścia laurowego przez 3 dni co 15 minut z termosu. na pewno jest coś podobnego.

gwałtowne odstawienie = silniejsze objawy, stopniowe zmniejszanie dziennej dawki kofeiny sprawia, że proces jest łagodniejszy, ale się wydłuża

łączenie odstawiania kawy z głodówką to nie najlepszy pomysł, głodówka sama w sobie potrafi być trudna, po co robić sobie bardziej pod górkę? :) o wiele lepiej po prostu zdrowo się odżywiać

możliwe efekty odstawienia: ból głowy, senność, drażliwość, apatyczność, zatwardzenie, przygnębienie, bóle mięśni, sztywność, skurcze, objawy jak przy grypie, rozkojarzenie, kłopoty z zaśnięciem, nudności i wymioty, niepokój, zawroty głowy, zaburzenia rytmu serca, kłopoty z koncentracją

objawy te łagodzi: picie wystarczająco dużo wody, zadbanie o ekstra wypoczynek, ćwiczenia fizyczne (usprawnia detoks, poprawia nastrój, podnosi poziom energii), masaż, gorąca kąpiel, sauna, zdrowe odżywianie, inhalacje olejkiem mięty pieprzowej, lawendy, rumianku

anegdotyczne badania o wpływie suplementów wskazywałyby, że pomaga: wit C i B kompleks, wapń, magnez, potas, cynk, żeńszeń, imbir, cayenne, ashwagandha, Bacopa monnieri, różeniec górski, dziurawiec (podnosi poziom serotoniny)

Z kofeiny sam organizm stosunkowo szybko się oczyszcza. Po8 godzinach we krwi ie zostaje już wiele z kofeiny więc jakaś specjalna kuracja tu nie jest potrzebna.
Wystarczy jej nie pić, a po paru dniach organizm będzie czysty.

oj! :) gdyby to było takie proste, nie byłoby tyle problemu z ostawieniem

dużo zależy od zdolności organizmu do metabolizowania kofeiny, co z kolei uzależnione jest od wielu czynników, w tym ogólnego stanu zdrowia, wieku, wagi, płci, przyjmowanych leków, czy palisz papierosy/pijesz alko, stanu wątroby, diety, genów – jest spory rozstrzał, badania wykazały, że rozpad połowiczny kofeiny (czas po jakim zostaje połowa tego, co tuż po spożyciu) waha się od 3 do 12h, uwzględniając kumulację wcześniej wypitych kaw, czas ten dodatkowo się wydłuża

efekty odstawienia pojawiają się po 12-24h od ostatniej kawy, ale mogą pojawić się nawet po 36h
najtrudniej robi się po 20-51h
najgorsze mija po 2-9 dn, choć możliwe, że dopiero po 12 dn
osobie, która piła naprawdę dużo kawy, dojście do siebie, żeby czuła się "jak nowa", może zając nawet kilka miesięcy
oczywiście im więcej działań wspierających, tym szybciej

saichom

  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-05-24, 20:32:31 »
polecam obejrzeć filmik
https://anyfiles.pl/Post+i+długie+życie/Nauka+i+technologia/video/74904

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 20:24:21 »
moge jedynie sie zdecydowac na caly dzien kaszy czy koktaili. nie dam rady  nie jesc nic 2 dni, zwlaszcza, ze tez trzeba sie do tego przygotowywac raczej, żeby sobie nie zaszkodzić.
ale przeciez sa rozne kuracje. picie jakichś ziół, czy cytryn, czy rozne inne.
np. swego czasu uratowalam swoje kolana kuracja oczyszczajaca stawy polegajaca tylko na sączeniu wywaru z liścia laurowego przez 3 dni co 15 minut z termosu. na pewno jest coś podobnego.

saichom

  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-05-24, 19:29:39 »
ja od ok 20 lat piłem ok.5 czarnych kaw dziennie. od miesiąca nie piję. wg lekarza działała na mnie euforycznie. Coś w tym jest. w pierwszym tygodniu miałem problem z odruchami przygotowania porannej kawy, ale zastąpiłem ją ziołami (czystek, mięta). Teraz jest świetnie i nie brakuje już mi "dopalacza". Ania.82 czasami warto się przegłodzić. Polecam dietę 5:2

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-05-24, 17:21:48 »
Z koffeiny sam organizm stosunkowo szybko się oczyszcza. Po8 godzinach we krwi ie zostaje już wiele z kofeiny więc jakaś specjalna kuracja tu nie jest potrzebna.
Wystarczy jej nie pić, a po paru dniach organizm będzie czysty.
Ja kiedy byłem do przesady nakofeinowany to piłem sobie piwko, takie możliwe dobrej jakości z chmielem to wtedy było turbo oczyszczanie i przynosiło mi to ukojenie od tej kofeiny.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 16:59:24 »
I właściwie teraz potrzebowalabym jakiejś kuracji oczyszczajacej organizm z kofeiny-najlepiej krótkiej i bez glodowkowej, bo w pracy nie dam rady nie jesc. Najlepiej weekndowej

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 16:13:23 »
No cóż. Nie zgodzę się ze z dnia na dzień się nie da. Nie pije już 2 dzień, wczoraj bolała głowa, dziś już tylko leciutko cmi. Jutro powinno i to być słabsze.
Robiłam już takie podejscia i udawało mi się wytrzymać po kilka tygodni. Gdy regenerowalam sobie głowę metodą bsm też wytrzymałam kilka tygodni dla sprawy i udało się.
Problem u mnie  jest taki ze kawa działa na mnie antydepresyjnie-mam po niej dobry humor, chce mi się działać i żyć. Nauczyłam się ja pić na studiach jakieś 15 lat temu gdy miałam depresję. Smak odzaluje, piolun mi pewnie pomoże wyrównać deficyty. Jedynym powodem dla kptrego nie zazucilam kawy wcześniej jest zły stan emocjonalny wlasnie - gdy mi ciężko wywalalo i tracilam energię w depresji tylko dzieki kawie jako tako mogłam funkcjonować do kolejnych węzłów. Teraz mogę zrobić podejście do rezygnacji bo czuję się chyba już na tyle silnie ze mogę.
Co do silnej woli...kiedyś miałam jej wielkie pokłady, na pewno dalej mam.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-05-24, 15:29:23 »
jak chcesz to dasz, ja paliłem i rzuciłem z dnia na dzień.. a nikotyna to silniejszy nałóg

trzeba tylko patrzeć by nie zastąpić jednego czymś nowym

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-24, 13:28:48 »
Wszystko co napisaliscie sie zgadza :) Chodzilo mi o luzne podejscie do tematu... Bo gdy chcesz zejsc z dnia na dzien z tego co robiles ostatnie powiedzmy 10 lat... nie dasz rady...

Sypaną kawe pije rzadko, glownie wszelakiego "pobudzenia" uzywam przed duzym wysilkiem fizycznym i czuje sie z tym ok, pomaga mi, a wymecze sie na tyle ze nie odczuwam moze az tak tego jak mi to pierze umysl ;) a czasem mam ochote to tez wypije, tak sobie troche zracjonalizowalem, ze i tak wypoce cale zlo ;]

Badz co badz pije raz dziennie rozpuszczalna kawe do sniadania... Troche dla smaku, troche dla efektu szybkiego wyproznienia porannego i problem z glowy na wiekszosc dnia ;)
« Ostatnia zmiana: 2017-05-24, 13:31:05 wysłana przez Danny7 »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-05-24, 09:00:28 »
.
Choć zdarza mi się ją kilka razy w roku wypić najczęściej jak jestem w podróży po nieprzespanej nocy.

Ja nawet w takich wypadkach nie sięgam, gdyż to bez sensu. Nie dodaje to koncentracji czy zdolności umysłowych z tego co zaobserwowałem i z tego co się orientuję, tylko ich złudzenie. Organizm sam wytwarza hormony pobudzające organizm po wielu godzinach bez snu, bezinwazyjnie.
Ja tam pracuje nad tym by być jak najbardziej w ciele (działanie z poziomu odprężenia) ale co kto lubi ;)