NO ja jak wcześnie wstaję to też nie wytrzymuję bez kawy, lubię ten smak, piję zbożową, a ostatnio kupiłam "mieszankę podlaską do kawy" gdzie są imbir , kardamon etc, wydaje mi się że trzeba przeczekać ten czas detoxu, gdzie mozna odczuwac to "zmulenie"
Piję w pracy od 2-3 kubkow, każdy po 3 lyzeczki sypanej, tzw. fusiastej. Zaczynam już o 6:30, wstaje o 5:20 rano i chyba dlatego ta pora jest taka zabójcza dla mnie. Mam mozliwość zaczynania pracy o 7, więc pol godziny dluzej snu, skorzystam z tego na poczatek.
pomijając kwestię szkodliwości dla ciała i psychiki (
Caffeine Blues: Wake Up to the Hidden Dangers of America's #1 Drug) oraz samego uzależnienia od kofeiny, kawa to
--- z jednej strony smak
organizm domaga się gorzkiego, a my sięgamy po kawę (tak samo domaga się słodkiego, a my sięgamy po słodycze), już samo wprowadzenie do diety zdrowych gorzkich/słodkich produktów może załatwić temat:
produkty wg 5 przemian, prażone ziarno w kawach zbożowych to mało wartościowa "gorycz", prócz zwykłych przypraw i produktów, które możemy wprowadzić do diety warto zwrócić uwagę na piołun, który jest mega gorzki: krótka 1-2 tyg kuracja (1x/dz rano na czczo, 1łyżeczka/szkl wody, gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 5 min) korzystnie wpływa na trawienie, antypasożytniczy, szybko wyrówna niedobory gorzkiego, w smaku z początku okropny, ale można się przyzwyczaić, a nawet polubić

--- z drugiej strony pobudzenie
1) właściwe zmęczenie/właściwa regeneracja, konieczne jest zmęczenie fizyczne, brak ruchu + przeładowanie mentalne/emocjonalne to niedobre połączanie, próby obejścia tematu i niedostateczna regeneracja kończą się chorobą, w/g medycyny chińskiej ostatni posiłek najpóźniej o 17, najzdrowszy sen to ten od ok. 22; joga, relaksacja, przepracowanie przed snem napięcia, które mogło nagromadzić się podczas dnia, znacznie poprawia jakość regeneracji i może skracać jej czas; w takich warunkach osoba zdrowa, która nie pije kawy i nie jest przemęczona wstaje wypoczęta (bez budzika), w dobrym nastroju o 4-5 rano; opóźnianie godziny snu, późne jedzenie = gorsza regeneracja, potrzebujemy więcej snu
2) kawa to paskudny pobudzacz, nawet 1 filiżanka wypita rano sprawi, że po kilkunastu godzinach organizm wciąż będzie na tyle niezdrowo pobudzony, że sam fakt położenia się do łóżka i zaśnięcia nie załatwia tematu regeneracji, taki sen nie jest wartościowy, noc nie przynosi odpoczynku, rano wstajemy zmęczeni, niewyspani, w złym nastroju (kawa wypłukuje magnez) i... sięgamy po kolejną filiżankę --- coraz bardziej drenujemy rezerwy organizmu; stąd też odstawienie kawy jest takie "bolesne", pozbawiając się sztucznego pobudzacza nagle konfrontujemy się ze potwornym przemęczeniem, kac gigant
żeń-szeń: wzmacnia, regeneruje, poprawia nastrój (świetnie działa na jesienno-zimowe obniżenie nastroju), ale jak ze wszystkim liczy się jakość produktu i umiar (przestrzegać dawkowania, trzymać się zalecanych przerw, w razie niepożądanych reakcji, zrobić przerwę)
świeży imbir: poprawia nastrój, rozgrzewa
całkiem fajny jest taki napój:
O (gorzki) 2 szkl. wrzątku, 1 łyżeczka kurkumy
Z (słodki) 1łyżeczka cynamonu, (ostudzić), miód (do smaku)
M (ostry) szczypta pieprzu czarnego, 1-2 łyżeczki startego świeżego imbiru
W (słony) szczypta soli
D (kwaśny) wyciśnięta cytryna