Autor Wątek: Mam pytanie... - czyli do wszystkich "guru" :))  (Przeczytany 716995 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-05-24, 08:36:27 »
Mnie picie glupiej coli, ktora kofeiny ma mniej niz kawa calkowicie rozbijalo. Gdy raz wypilem szklanke coli po kilku miesiacach nie picia niczego co ma kofeine czy teine, bylem przez dobe rozbity i mialem problemy z zasypianiem.

Dopoki pilem ten syf to nie widzialem co to ze mna robi. Na szczescie notoryczne problemy ze spaniem i zmeczeniem sprawily ze zrezygnowalem z coli ktorej pilem zbyt duzo i po kilku tygodniach sie wszystko wyregulowalo. Teraz pije glownie ciepla wode i jest mi z tym bardzo przyjemnie.

Cale szczescie tez ze alkoholu i kawy nie ruszalem cale zycie - zawsze mnie odrzucalo od tego.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-24, 08:11:59 »
O tym, jak rzekomo nieszkodliwa jest kawa, przekonałem się nie tylko na sobie. Kilka dni temu przyszła do mnie klientka, której ktoś poradził, by dla zdrowia zaczęła pić kawę. Więc wypiła. Po kawie miała drgawki, nad którymi nie mogła zapanować.
Oczywiscie, osoby pijące po kilka kaw dziennie, drgawek nie mają. A to dlatego, że przyzwyczaiły się do działania narkotyku.
Jeśli ktoś rozwija się duchowo, powinien zadbać o trzeźwość i przytomnośc, o wolność od narkotyków i innych substancji psychoaktywnych.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-24, 08:19:52 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-05-24, 07:28:57 »
Denny7 ja nie piję kawy ani alkoholu.
Trzy lata temu piłem kawę, kiedy wszedłem na ścieżkę rozwoju, a do tego wcześniej zauważyłem wcześniej że picie kawy zaczyna stanowić dla mnie problem przestałem to robić.
Piłem po trzy kawy dziennie, rano aby zacząć w ogóle działać potem po przyjściu do pracy. jak nie mogłem wypić swojej porannej kawy to robiłem się nerwowy.
Zauważyłem, że stałem się niewolnikiem kawy. Był taki czas kiedy kawę odstawiałem, że piłem rano dosłownie łyżeczkę kawy tak przez trzy tyg a potem przestałem ją pić w ogóle.
Choć zdarza mi się ją kilka razy w roku wypić najczęściej jak jestem w podróży po nieprzespanej nocy.
Tak na co dzień to nie czuję potrzeby jej picia.

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-23, 16:45:23 »
Kawa nie jest zbytnio "zdrowa" owszem, ale...:) Jedna filiżanka czy to codziennie czy raz na jakiś czas. Pfff... Tak samo herbata...

Sam tak robilem, Wyluzowalem, nie pije duzo ale z checia siegam kiedy chce i ciesze sie smakiem czytajac jakie kto zakupy zrobil w zielarskim lub na pobliskiej polanie zeby przestac pic kawe hahah

Poza tym zeby faktycznie zejsc z uzaleznienia od kofeiny to takie minimum minimum to 2 miesiace! A zakladam ze nikt z was nawet tyle nie wytrzymal i nie wytrzyma :)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-23, 08:40:57 »
fireburg
jak lubisz takie gorzkie smaczki to polecam proszek liści neem na żywca ; ) kiedyś próbowałem, ale niestety nie mogłem zdzierżyć, choć zarzekałem się, że co to dla mnie
http://www.helfy.pl/kosmetyki-naturalne-kosmetyki-orientalne/artykul/neem-cudowne-drzewo

tutaj w ofercie jakiegoś sklepu (na pierwszy rzut oka łokropnie tam drogo)  ale mają fajny opis właściwości, więc wklejam:
https://www.indyjskie-recepty.com/ziola-sproszkowane/1340-neem-proszek-100g-powder.html


firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 23:12:30 »
piołun to taki hardkor dla spragnionych mocnych wrażeń hehe, z mniej agresywnych gorzkich smaków to polecam karczocha, choć też czasem jak go piję to mam go serdecznie dosyć ; )
http://naturalniezdrowy.com.pl/karczoch-zwyczajny-oczyszcza-i-odtruwa/

tak, z piołunem lepiej delikatnie, ale można się przyzwyczaić, ja tam lubię, choć rzadko stosuję
a z karczochem się nie znamy :) ... jeszcze

firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 23:09:23 »
Kupiłam już miętę

mięta, jeśli z innych powodów, ok, ale jeśli zamiast kawy, to pewnie nie, bo to przemiana metalu, smak ostry

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 21:59:22 »
piołun to taki hardkor dla spragnionych mocnych wrażeń hehe, z mniej agresywnych gorzkich smaków to polecam karczocha, choć też czasem jak go piję to mam go serdecznie dosyć ; )
http://naturalniezdrowy.com.pl/karczoch-zwyczajny-oczyszcza-i-odtruwa/

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 18:41:01 »
Dziękuję za ten wpis. Zrobię sobie ten napój jutro z rana do termosu do pracy.
Kiedyś kiedyś próbowałam zeń szen, ale nie był zbyt pomocny.
Ciekawy jest ten piolun-rzeczywiście brak mi chyba - gorzkiego smak. Obecnie pije zioła wierzbownicy d robnokwiatowej rano na czczo, ale na pewno piolun W ybrobuje.
Kupiłam już miętę i zamierzam pić w pracy od jutra.
A tak w ogóle dziś wypilam tylko jeden kubek kawy z jednej łyzeczki i to też w strachu przez abstynencyjnym bólem głowy. Nie było go. Chyba przez przypadek znalazłam na niego spokój i jutro spróbuje nie wypić kawy wcale. Zobaczymy czy rzeczywiście to od tego.

firebug

  • Wiadomości: 18
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-22, 18:09:28 »
NO ja jak wcześnie wstaję to też nie wytrzymuję bez kawy, lubię ten smak, piję zbożową, a ostatnio kupiłam "mieszankę podlaską do kawy" gdzie są imbir , kardamon etc,  wydaje mi się że trzeba przeczekać ten czas detoxu, gdzie mozna odczuwac to "zmulenie"


Piję w pracy od 2-3 kubkow, każdy po 3 lyzeczki sypanej, tzw. fusiastej. Zaczynam już o 6:30, wstaje o 5:20 rano i chyba dlatego ta pora jest taka zabójcza dla mnie. Mam mozliwość zaczynania pracy o 7, więc pol godziny dluzej snu, skorzystam z tego na poczatek.

pomijając kwestię szkodliwości dla ciała i psychiki (Caffeine Blues: Wake Up to the Hidden Dangers of America's #1 Drug) oraz samego uzależnienia od kofeiny, kawa to

--- z jednej strony smak

organizm domaga się gorzkiego, a my sięgamy po kawę (tak samo domaga się słodkiego, a my sięgamy po słodycze), już samo wprowadzenie do diety zdrowych gorzkich/słodkich produktów może załatwić temat: produkty wg 5 przemian, prażone ziarno w kawach zbożowych to mało wartościowa "gorycz", prócz zwykłych przypraw i produktów, które możemy wprowadzić do diety warto zwrócić uwagę na piołun, który jest mega gorzki: krótka 1-2 tyg kuracja (1x/dz rano na czczo, 1łyżeczka/szkl wody, gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 5 min) korzystnie wpływa na trawienie, antypasożytniczy, szybko wyrówna niedobory gorzkiego, w smaku z początku okropny, ale można się przyzwyczaić, a nawet polubić :)

--- z drugiej strony pobudzenie

1) właściwe zmęczenie/właściwa regeneracja, konieczne jest zmęczenie fizyczne, brak ruchu + przeładowanie mentalne/emocjonalne to niedobre połączanie, próby obejścia tematu i niedostateczna regeneracja kończą się chorobą, w/g medycyny chińskiej ostatni posiłek najpóźniej o 17, najzdrowszy sen to ten od ok. 22; joga, relaksacja, przepracowanie przed snem napięcia, które mogło nagromadzić się podczas dnia, znacznie poprawia jakość regeneracji i może skracać jej czas; w takich warunkach osoba zdrowa, która nie pije kawy i nie jest przemęczona wstaje wypoczęta (bez budzika), w dobrym nastroju o 4-5 rano; opóźnianie godziny snu, późne jedzenie = gorsza regeneracja, potrzebujemy więcej snu

2) kawa to paskudny pobudzacz, nawet 1 filiżanka wypita rano sprawi, że po kilkunastu godzinach organizm wciąż będzie na tyle niezdrowo pobudzony, że sam fakt położenia się do łóżka i zaśnięcia nie załatwia tematu regeneracji, taki sen nie jest wartościowy, noc nie przynosi odpoczynku, rano wstajemy zmęczeni, niewyspani, w złym nastroju (kawa wypłukuje magnez) i... sięgamy po kolejną filiżankę --- coraz bardziej drenujemy rezerwy organizmu; stąd też odstawienie kawy jest takie "bolesne", pozbawiając się sztucznego pobudzacza nagle konfrontujemy się ze potwornym przemęczeniem, kac gigant

żeń-szeń: wzmacnia, regeneruje, poprawia nastrój (świetnie działa na jesienno-zimowe obniżenie nastroju), ale jak ze wszystkim liczy się jakość produktu i umiar (przestrzegać dawkowania, trzymać się zalecanych przerw, w razie niepożądanych reakcji, zrobić przerwę)
świeży imbir: poprawia nastrój, rozgrzewa

całkiem fajny jest taki napój:
  O (gorzki) 2 szkl. wrzątku, 1 łyżeczka kurkumy
  Z (słodki) 1łyżeczka cynamonu, (ostudzić), miód (do smaku)
  M (ostry) szczypta pieprzu czarnego, 1-2 łyżeczki startego świeżego imbiru
  W (słony) szczypta soli
  D (kwaśny) wyciśnięta cytryna

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-21, 12:01:41 »
NO ja jak wcześnie wstaję to też nie wytrzymuję bez kawy, super by było w ogole nie pic, piję 1 szklankę tez sypanej dziennie, ja lubię ten smak, ale jak mam czas że się odzwyczajam to np. piję zbożową, a ostatnio kupiłam "mieszankę podlaską do kawy" gdzie są imbir , kardamon etc, kt zaparzam zamiast albo dodaje do herbaty i takie intensywne smaki tez dają mi trochę tej przyjemności. wydaje mi się że trzeba przeczekać ten czas detoxu, gdzie mozna odczuwac to "zmulenie", ale potem będzie ok.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-21, 11:28:18 »
Zmienię może troche temat, bo też żyłam tą sprawą parę dni, bardzo mną to wstrząsnęło.
Planuję detoks od kawy. Taki już na poważnie-nadszedł czas. Wiem, że temat bywał poruszany na forum, ale może ktoś z własnego doświadczenia da mi jakieś wskazówki lub podeśle linki. Piję w pracy od 2-3 kubkow, każdy po 3 lyzeczki sypanej, tzw. fusiastej. Zaczynam już o 6:30, wstaje o 5:20 rano i chyba dlatego ta pora jest taka zabójcza dla mnie. Mam mozliwość zaczynania pracy o 7, więc pol godziny dluzej snu, skorzystam z tego na poczatek.
Mój lektor pija zamiast kawy wode z cytryna, zamierzam kupic sobie porzadne wody gazowane mineralne, bo one tez mnie troche "podnoszą". Slyszalam ze te cale guarany to też kolejny pobudzacz. Ponoc sa jakies zioła które pomagają się odzwyczaić.
Robilam juz takie przerwy od kawy, udawalo mi sie wytrzymac miesiac, poltora, ale mialam wtedy mniej stresujaca pracę. dziekuje z gory

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-05-18, 16:24:50 »
"przekazaliśmy policji dokumentację Magdaleny Żuk – mówił w rozmowie z WP Witold Korycki, wicedyrektor szpitala w Zgorzelcu. Czego dokładnie dotyczyła?
Dziennikarze TVP twierdzą, że dziewczyna korzystała jedynie z pomocy psychologa i uczestniczyła w terapii DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików).
"Z naszych informacji wynika,że Magdalena Żuk nie była leczona psychiatrycznie. W latach 2009 - 2011 korzystała jedynie z pomocy psychologa w ramach terapii DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Te informacje pochodzą z placówek w których przechodziła terapię. Magdalena nie korzystała z terapii grupowej, lecz indywidualnej" - słyszymy w materiale.
http://wiadomosci.wp.pl/magdalena-zuk-leczyla-sie-psychiatrycznie-sa-nowe-informacje-6123860890105473a

robi mi się nie dobrze jak czytam w mediach na ten temat... czuje że to są brednie z tym, że została sprzedana itd
« Ostatnia zmiana: 2017-05-18, 16:28:43 wysłana przez dżonny »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-18, 14:00:39 »
TV - wiadomości.
https://www.youtube.com/watch?v=zqd8qjptwMg 

Ta sprawa jest jakaś 'inna'. Nagłaśniana, jakby Magda poswięciła sie w jakimś celu...

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-05-17, 19:06:46 »
A masz jakieś intuicyjne wglądy np wiesz że chlopak kłamie?
Czy takie kombinowanie to jest , z nastawieniem na sensacje ? jesli to opcja 1 to jestem w stanie dopuscic, ale trzeba to jasno powiedziec. Nie ma co się bac, gość musialby i tak juz pozwać pol Polski za pomowienie o dokonanie przestępstwa, to juz osoba publiczna

Swoją drogą ciekawe kim byli w poprzednich, że to ma takie znaczenie dla ludzi, nie ma przypadkow, cos pod tym jest, co moglo np zmienić jakies losy czegoś, kiedyś... co tkwi w podswiadomosci zbiorowej
« Ostatnia zmiana: 2017-05-17, 19:09:47 wysłana przez dżonny »