Autor Wątek: Kapitalizm, socjalizm czy jeszcze coś innego  (Przeczytany 41460 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-07-28, 15:05:22 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-07-28, 15:05:11 »
turbogluten

https://pbs.twimg.com/media/DFx7f7vXsAAwV8V.jpg
a Ty ktory system podatkowy byś wybrał ?


utopijne wyobrażenia o braku podatków wyglądają tak, że wszyscy są milionerami bo nie ma podatków. W praktyce to nawet z taką redystrybucją (zabieraniem bogatym i dawaniem biednym)  jaka jest obecnie 80% biedniejszej części amerykanów nie jest  milionerami a 40 % bogactwa jest w rękach 1 procenta (300tys ludzi w USA). Gdyby nie wstrętna redystrybucja to w rękach górnego 0.1 procenta byłoby 90% bogactwa, w rękach gornego 1% byłoby 99% bogactwa. Pozostałe 99% obywateli musiałby się zadowolić 1% bogactwa. To by był pięęękny świat. Po ukończeniu prywatnej szkoły(100% wszystkich szkół) byłbyś już zadłużony, mieszkałbyś w wynajmowanym mieszkaniu - zatęchłej norze za którą płaciłbyś zawrotne kwoty. Czasem stać by cię było na przejazd po prywatnej drodze (wszystkie byłyby prywatne). W prywatnych mediach (100% wszystkich mediów) dowiadywałbyś się, że jest zajebiście ale niestety  trzeba iść do wojska bronić granic USA między Koreą a Chinami, czy jak kto woli interesów multimiliarderów. Za garść dolarów mordowałbyś co popadnie i kiedy się nadarzy.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 13:38:20 »
To możesz rzucić literaturą i nazwiskami. Bo wnioskuję że doszedł już do tego ktoś przed Tobą?

No jasne, że doszedł, tylko nie usłyszysz o tym w wiadomościach :).

Zacznij od uważnego studiowanie starożytnych mitologii, skoncentruj się na podaniach, legendach i wierzeniach Sumerów, starożytnych Egipcjan oraz Babilończyków. Jeśli dobrze przyswoisz tą wiedzę, będziesz potem mógł zrozumieć resztę.

Możesz zacząć od tego:

M. Bielicki, Zapomniany świat Sumerów, Warszawa 1966
Georges Contenau: Życie codzienne w Babilonie i Asyrii. Eligia Bąkowska (tłum.). Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1963.
Henry William Frederick Saggs: Wielkość i upadek Babilonii. Jerzy Nowacki (tłum.). Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1973, seria: Rodowody Cywilizacji.
Pinches Th.G, Religia Babilonii i Asyrii, tł. i kom. W. Kosior, Katowice 2015/London 1906.
Jaroslaw Černý – Religia starożytnych Egipcjan, PIW, Warszawa 1972.
Elizabeth Hallam – Bogowie i boginie., Wyd. Diogenes, Warszawa 1998.
E. Hornung – Jeden czy wielu: koncepcja boga w starożytnym Egipcie., Warszawa 1991.
S. Lorentz – Bóg i człowiek w starożytnym Egipcie, Warszawa 1972.

Nie przejmuj się, że są to dość nieaktualne wydania, chodzi o poznanie podstaw, a te się nie zmieniły. Na fachową literaturę masz jeszcze czas.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 13:28:13 »
To możesz rzucić literaturą i nazwiskami. Bo wnioskuję że doszedł już do tego ktoś przed Tobą?

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 13:21:10 »
Dopuścić jestem, zakładając że jesteś w stanie ją uzasadnić. Nie musisz oczywiście sam pisać, wystarczy że podasz linki.

To są lata wgłębiania się w literaturę naukową z zakresu archeologii, antropologii, dziedzin społecznych jak i dedukcyjnego postrzegania rzeczywistości i próbowania składania różnych części w całość. Nie wiem, od czego mógłbyś zacząć, bo tego jest po prostu multum. Wydaje mi się, że jeśli nie jesteś w stanie zawierzyć na pewien czas mojej osobie i spróbować odłożyć na bok swoje własne przekonania, nic z tego nie wyniknie. Nie dlatego, że nie wierzę w Twoje informacje ale dlatego, że nie jestem w stanie podać Ci wiedzy, która nabyłem w tak długim czasie za pomocą kilku lub kilkunastu linków, tym bardziej, że większość wiadomości pochodzi z opracowań naukowych a te nie są dostępne w internecie.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 13:08:14 »
Więc zróbmy tak: czy jesteś w stanie dopuścić myśl, że rozwój cywilizacyjny, jaki mamy jest ściśle zaprojektowany i że my, ludzie, jesteśmy wykonawcami a nie projektorami?

Dopuścić jestem, zakładając że jesteś w stanie ją uzasadnić. Nie musisz oczywiście sam pisać, wystarczy że podasz linki.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-28, 12:49:47 »

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 10:48:14 »
Bingo! U nas nie ma społecznie wykształconego inwestowania w przyszłość. Liczy się połysk, blichtr, zastawa. Jak z tymi weselami na wsi: trzeba się pokazać ale nie myśli się o cenie, która trzeba za to zapłacić. Dlatego wiele sektorów gospodarki leży odłogiem, głównie tych innowacyjnych, a co za tym idzie, nasz rodzimy rynek nastawiony jest na konsumpcję tandety i rzeczy/produktów podstawowych, a nie czegoś o większym potencjale. I tym przegrywany z kretesem ze społeczeństwami zachodnimi.

I nie zanosi się na zmianę mentala.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-28, 10:55:12 wysłana przez Gandalf Wesoły »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-28, 10:45:24 »
Samochody są ok i lubię je, ale jako ogół, lepiej by się działo gdyby ludzie inwestowali swoje nadwyżki w badania / innowacje / rozwój / whatever.

A tak to kapitał idzie spowrotem do Niemiec i Japonii, jako % wydatkow na konsumpcje, wydaje mi się że to sporo.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 10:32:59 »
Szkoda, że wraz ze wzrostem gospodarczym nie wzrasta osobista kultura wśród ludzi i nie zmienia się mentalność, bo jak sam słusznie zauważyłeś, ludzie ładują kasę w domy i samochody ale już w niewiele więcej, więc jak tu wymagać, żeby dobrze się żyło osobom, które mają wymagania daleko wykraczające poza ten standard...

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-28, 10:29:52 »
I zgadzam się, że tego typo politykowania nic nie wnosi bo nie zależy od jednostek tylko od o wiele bardziej potężnych sił światowych, milionów ludzi i ch świadomości całościowej.

Otóż to.

A co do sytuacji gospodarczej w Polsce, nie wnikam aż tak, ale co do narracji w TVP się odniosę tylko, która mówi że wszystko zaczyna rzekomo mlekiem i miodem płynąć, bo rządzi PiS... bezrobocie mniejsze to jest fakt, majątek części ludzi rośnie siłą rzeczy, bo kolejne lata gospodarki postkomunistycznej i współpracy z zagranicą mijają, ludzie kolejne lata pracują i mają firmy wiele lat. Społeczeństwo się bogaci i mamy taką mentalność, że ładujemy w to co widać - samochody i domy ;-)
Dobrze że rząd PiS bierze się OSTRO za eliminacje złodziejstwa różnego typu i można ich osobiście nie lubić i mówić co się chce, ale tutaj w tym aspekcie ci ludzie nie mają sobie równych, a jest on nie bez znaczenia. Natomiast czy to ich zasługa jesli chodzi o wzrost gospodarczy i ceny akcji polskich spółek na szczytach, jak to lubią o sobie mówić - absolutnie nie , jest to efekt wpływu rynków zachodnich z którymi jesteśmy powiązani , czyli ogolnie na świecie jest lepiej, nie ma widma jakiegoś kryzysu i karuzela światowa się kręci i na Polske spływa bo jest można już spokojnie powiedzieć - częścią zachodu, choć peryferyjną.


Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 09:52:23 »
Nie wiem jaki jest sens opodatkowania bogatych w tym świecie, który mamy obecnie i wyganiania najbogatszych z kraju, kiedy mogą rejestrować spółki, czy nawet zyskiwać obywatelstwa czy rezydencję innych krajów , nawet USA, bez problemu. Mądrzy i przytomni przywódcy zachęcają bogatych do życia i płacenia podatków w ich krajach, gdyż niesie to za sobą ogromne korzyści, gloryfikujący biedę i nieznających prostej logiki matematycznej ich z nieznanych przyczyn wypędzają.

Bo w Polsce nie ma warunków do wyłonienia się takich ludzi. Jesteśmy mocno zależni od obcych gospodarek, więc nie możemy proponować ludziom chcącym się bogacić niczego konkurencyjnego. Nie zmienią tego nowe pokolenia bo Polska musiałaby wpaść na jakiś innowacyjny sposób pozyskiwania pieniędzy a tego póki co nie ma i nie zanosi się, że takie coś się stanie.

Problem z podatkami u nas czy choćby z ZUSem jest tego typu, że tymi środkami rządzący próbują łatać ciągle powiększającą się dziurę budżetową i tego nikt nie zmieni.

Dopóki Polska będzie wasalem EU, nie będzie żadnej zmiany. Gorzej jest, bo nie ma za bardzo żadnej alternatywy, co w zamian.

I zgadzam się, że tego typo politykowania nic nie wnosi bo nie zależy od jednostek tylko od o wiele bardziej potężnych sił światowych, milionów ludzi i ch świadomości całościowej. Zawsze można wyjechać do innego kraju, jak zrobiło to już kilka milionów ludzi i większość z nich już tam została na stałe.

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 09:44:42 »
Nie da się zrobić twojego systemu bez socjalu.

Bez bujania proszę, jaki system preferujesz?

Słyszał o systemie demokracji uczestniczącej może?

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-28, 09:44:08 »
Problem jest taki, że ogromna część tego, co należało kiedyś do skarbu państwa, i, przynajmniej teoretycznie była własnością społeczną, została sprzedana w obce ręce. Nie dziwcie się, że obecnie stan jaki jest w Polsce jest wynikiem tego, że obcemu kapitałowi nie za bardzo zależy, aby wyrosła mu pod nosem konkurencja. gadanie o tym, jak to wyrównują się szanse śmieszy mnie, bo o ile wyrównują się rzeczy typu ilość sklepów, hipermarketów, samochodów, itp. to co do tego, jak jakościowo możemy z owego bogactwa korzystać, już nie jest proporcjonalna i jeszcze bardzo długo nie będzie. Mam porównanie, bo co jakiś czas jeżdżę w odwiedziny do UK i przebywając tam widzę gołym okiem, co i jak się ma, a że ponadto śledzę rynek pracy pod względem tego, co chciałem robić tutaj w PL to unaocznia mi się ogromna przepaść między tym, co jest tam możliwe, a co jest możliwe u nas. Innymi słowy, jesteśmy trochę takim śmietnikiem Europy, gdzie rozwijają się podstawowe sektory przemysłu czy gospodarki, ale jeśli idzie o specjalizacje, stoimy bardzo daleko w tyle i porównując na przykład poziom i możliwości, jakie oferuj uczelnie polskie z tymi, co są w UK i co można po nich robić, to ja nie widzę tutaj póki co jakiejkolwiek możliwości konkurowania.

Dla porównania: studiowanie archeologii śródziemnomorskiej w PL i w UK daje dwie różne perspektywy: w PL z mała szansa na zostanie na uniwersytecie i rozpoczęcia kariery naukowej, w UK na odwrót. Kwestia dotowania uczelni i budżetów. Wiem, bo poruszałem się w tym środowisku i znam ludzi z różnych krajów. Mam więc porównanie z pierwszej ręki.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-28, 09:54:48 wysłana przez Gandalf Wesoły »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-28, 02:40:24 »
EOT z mojej strony :)