Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96338 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 22:33:01 »
Logos,

Cytuj
Tess, nie słuchasz mnie uważnie. :-)

Ja ciebie w ogóle nie słucham :)
Ja próbuję czytać - ze zrozumieniem - co piszesz.
Gdybyś jaśniej formułował swoje myśli ... :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 21:28:20 »
 James Arthur Ray musiał mieć ogromną stłumioną agresję w sobie, jeżeli nieświadomie zamordował aż 3 osoby.
Takie są skutki zaklejania mózgu pozytywami zamiast badania co nam siedzi w podświadomośći.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 18:32:04 »
Zawsze warto próbować coś ludziom uświadomić, nawet jeśli cię biorą za kogoś innego niż jesteś w rzeczywistości.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 17:53:10 »
"Nawet sam Bóg nie może łamać ustanowionych przez siebie praw."

Zabroń Mu :)))))))

Skowronek. Miałem nadzieję, że jednak czas zrobi swoje i trochę wytrzeźwiałeś.  Pierwszy wpis nawet dawał taką nadzieję. Ale zaczynasz brnąć w stare śpiewki gdy inni idą do przodu.
Proponuję Ci (bez jakiś personalnych wycieczek z mojej strony) byś się całkowicie i do końca już zatracił na najbliższym darshanie w swoim Mistrzu i dał sobie spokój bo (mówię to świadomie) tutaj tylko się niepotrzebnie zmęczysz nic nie osiągając.

Może i intencje masz czyste. Może i chcesz dobrze w swoim rozumieniu dla innych bo uważasz, że to co uzyskałeś od Visha jest właśnie TYM, ale według mnie to nigdzie to nie prowadzi a tylko sobie Karmę zamulisz jeśli kogoś przekabacisz.
 Wtedy faktycznie będziesz miał spotkanie z Władcami Karmy.
Tylko czy warto ?
:)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 17:39:13 »
Oświecony mistrz dzięki swojemu wstawiennictwu może zniwelować karmę ucznia.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 17:37:45 »
Logos,
Istot wyższych, czyli władców karmy. Nawet sam Bóg nie może łamać ustanowionych przez siebie praw.
 

Władcy karmy są wg ciebie istotami WYŻSZYMI od oświeconego mistrza, który zrealizował BOGA w sobie ?

Tess, nie słuchasz mnie uważnie. :-) Nie są istotami wyższymi względem mistrza, tylko względem ucznia.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 17:29:55 »
Logos,

Ale ty jesteś ten uczeń : ))

Co do prawa karmy a Boga, nie zgodziłbym się do końca, bo to po prostu się dzieje, poprzez nadawanie formy temu co jej nie ma, czyli zamykaniu, ograniczaniu nieskończoności w określonej formie. Trudno to nazwać nadaniem prawa, bo to naturalna konsekwencja działania na poziomie tworzenia formy z nieograniczonego potencjału. Bóg sobie swoim życiem a doświadczający karmy, swoim :) Póki się do Boga nie odwołają by żyć tak jak i on :)
Dawno temu myślałem podobnie, że Bóg nie ma formy i jest jakimś bliżej nieskonkretyzowanym światłem, którego możemy doświadczyć podczas duchowej iluminacji ostatecznego oświecenia. Ale potem sobie uświadomiłem, że to tylko jedna z możliwości, bo dlaczego miałbym tak ograniczać wszechmocnego Boga. Dla mnie bezforemny Bóg jest taki sam w swej duchowej jakości jak i ten foremny. Przykładem może być właśnie osoba zrealizowanego mistrza. Boskie światło znajduje się przecież w oświeconym mistrzu i świeci wybijając z jego formy. Jakaż więc może tu być różnica między formą a jej brakiem. Ano żadna. :-)

Jedni powiedzą, że światło ubrało się w formę, a inni powiedzą, że z niej wypływa. Gdy na duchowym planie widzimy świetliste ciało mistrza, to jest właśnie tak, że nie pojawia się on nam jako abstrakcyjna kula światła, tylko widzimy jak to światło wypromieniowuje z jego formy dając złudzenie kuli. Dodatkową sprawą jest, że na najwyższych duchowych planach, gdy mistrz objawia nam swoją kosmiczną formę, to ukazuje się jako Guru Deva, który posiada tysiące rąk, głów, oczu, uszu itd. W dwuwymiarowej przestrzeni nie jest to możliwe do wyobrażenia, ale w przestrzeni wielowymiarowej jak najbardziej. Widzimy wtedy, że mistrz swoją formą przenika cały widzialny i niewidzialny Wszechświat, wszędzie mając oczy, uszy itd. Stąd widzi i słyszy wszystko... Podczas ostatecznego boskiego darshanu (widzenia) możemy się w tej formie całkowicie zatracić i ogarnąć swoim jestestwem cały kosmos, samemu stając się jednym z Bogiem i jego kosmiczną formą, która jest pełną błogości anandą - stanem najwyższej, niczym nieuwarunkowanej miłości i szczęśliwości.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 17:25:36 »
Nie no, znowu??
Możesz rozszerzyć? Nie jestem w temacie.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-15, 17:04:10 »
Logos,

Ale ty jesteś ten uczeń : ))

Co do prawa karmy a Boga, nie zgodziłbym się do końca, bo to po prostu się dzieje, poprzez nadawanie formy temu co jej nie ma, czyli zamykaniu, ograniczaniu nieskończoności w określonej formie. Trudno to nazwać nadaniem prawa, bo to naturalna konsekwencja działania na poziomie tworzenia formy z nieograniczonego potencjału. Bóg sobie swoim życiem a doświadczający karmy, swoim :) Póki się do Boga nie odwołają by żyć tak jak i on :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 16:59:57 »
Logos,

Cytuj
To jeżeli mistrz ma AŻ taka możliwość, aby samego BOGA  W CIELE ZREALIZOWAĆ, to co to znaczy, ze on - będąc już  oświeconym - prosi o wsparcie dla nas u "Istot wyższych" ? Wyższych od kogo ? :)
Istot wyższych, czyli władców karmy. Nawet sam Bóg nie może łamać ustanowionych przez siebie praw.
 [/quote]

Władcy karmy są wg ciebie istotami WYŻSZYMI od oświeconego mistrza, który zrealizował BOGA w sobie ?

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:52:30 »
Czyli wg ciebie anioły = devy ?

Bez różnicy ? ;)

A co do łaski płynącej dzięki pośrednictwu współczesnego  mistrza ( mimo że jeszcze nie oświeconego ) - masz na mysli  Raviego  Shankara ? I jego Art of Living ?
Generalnie Devy to Anioły, ale są ich bardzo różne stopnie i poziomy. Temat rzeka...

Co do Raviego Shankara to nie wiem czy jest on w pełni oświecony. Znam paru ludzi z jego kręgów, ale nim samym nigdy się jakoś nie interesowałem. Nie mam więc tu wyrobionego zdania.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 16:49:38 »
Witek,
Cytuj
  , ale to bardzo ograniczająca perspektywa gdy widzi się że coś jest dostępne tylko przy mistrzu i przekonuje innych że to jedyna droga do tego.
Tak. Ta droga to czasami zasilanie egregora mistrza, jego szkoły swoją energią.
Dlatego już  napisałam, że guru nie powinien wykorzystywać energii swoich wielbicieli do 'czegokolwiek'. To nieetyczne.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:48:18 »
Nie mieszajmy Boga do karmy :) Jednego Bóg nie łamie - wolnej woli do życia w karmie:) A jak ktoś chce, to pomaga się uwalniać.

Pewnie, zgodzę się że w obecności osoby duchowo przebudzonej, można doświadczać głębokiej medytacji, doświadczeń swojej duchowości, ale co wypalenia dużej ilość karmy z powodu uzyskania (w to nawet nie chce wnikać, jak : ))  ) wstawiennictwa, to powątpiewam, jakkolwiek bycie przy mistrzu może dawać poczucie wyróżnienia i wyjątkowości tego doświadczenia (wybiórczości, sprowadzenia go do jedynej szansy uzyskania - tylko w ten sposób), ale to bardzo ograniczająca perspektywa gdy widzi się że coś jest dostępne tylko przy mistrzu i przekonuje innych że to jedyna droga do tego. Ograniczająca w postrzeganiu szans innych i dostrzeganiu ich własnego potencjału płynącego z samodzielności. A kiedy chce się do nich dotrzeć a nie dostrzega i nie uznaje tego potencjału, to się go ignoruje i daje innym coś, co nie jest adekwatne dla nich, bo nie dotyka tego, w czym naprawdę potrafią się przebić na swojej własnej, duchowej ścieżce.

Trudno tak jednoznacznie odseparować Boga od karmy (w taki sposób jak wyżej założyłeś), bo że Bóg jest ponad karmą to wiadomo, w końcu on to prawo ustanowił. :-)

Natomiast jeśli chodzi o podane przykłady oświeconych uczniów, to nigdzie się w ich relacjach nie spotkałem z tym, aby się czuli jakoś specjalnie wyjątkowi. Ale owszem każdy z nich twierdził, że miał wyjątkowego (bo zrealizowanego) mistrza, któremu wszystko zawdzięcza.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 16:44:33 »
Cytuj
Ludzie trafiają na niebiańskie poziomy, gdzie żyją devy. Tak jak zwierzęta przebywają z ludźmi, tak ludzie mogą przebywać z aniołami.
 

Czyli wg ciebie anioły = devy ?

Bez różnicy ? ;)

A co do łaski płynącej dzięki pośrednictwu współczesnego  mistrza ( mimo że jeszcze nie oświeconego ) - masz na mysli  Raviego  Shankara ? I jego Art of Living ?

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:35:30 »
To nie kwestia ich istnienia, bo temu nie zaprzeczam. Podaje wątpliwość obligatoryjny sposób pełnienia ich funkcji.
Mogą doświadczać to co opisujesz, lecz nie są istotami bez których świat by przestał istnieć. *(funkcjonować)
Według mnie jest dokładnie odwrotnie. To by zachwiało cały wszechświatowy "ekosystem". Efekt motyla. :-)