Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 23057 razy)

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-04-11, 19:27:00 »
Znam 2 demony, które ewoluują duchowo. Jeden, to przyjaciel karmiczny, który zaznał cierpienia za swoje grzechy karmiczne i już ich nie popełnia. Druga, to moja była szefowa na którą naklątwiłem, bo myślała, że może ze mnie zrobić niewolnika seksualnego w swojej firmie. Oj, tak ją zjechało energetcznie, że aż płakała z bólu psychicznego. Po tym jak ją załatwiłem na amen i nie wiedziała co dalej robić, pojawiła się u niej przejęta karma od jej matki. Program, który przejęła polegał na pomodleniu się, gdy pojawia się ból nie do zniesienia. Po tej automatycznej modlitwie, jej demoniczne ciało astralne uległo rozpuszczeniu. Z perspektywy czasu, widzę, że zadziałał ten sam mechanizm co u mnie, czyli chęć zmiany, razem z niewiedzą jak się zmienić.

ewa

  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-04-11, 15:00:42 »
Hmm…
Kiedyś też spotkałam demona. Była to piękna kobieta, wykazująca zainteresowanie znajomością z odpowiednim mężczyzną i dobrą zabawą. I tyle, bo więcej w niej nie było. Na dzień dobry, w ramach przywitania, wyssała mnie całkowicie z energii. Jak się uwolniłam od tych mechanizmów, zrozumiałam jak funkcjonuje i tak się wtedy zastanawiałam, paląc z nią papierosa w milczeniu, czy jej powiedzieć…  Ona też patrzała ma na mnie tymi pięknymi oczkami – coś czuła, ale nie doszło do konfrontacji.
Powracając do wątku – wątpię, by kiedykolwiek została potraktowana tak jak ona traktowała ród męski. Stworzona do zabawy, była niezdolna do miłości, więc tratowanie partnerów jak zabawki z publicznym ich upokarzaniem włącznie, było normalką. W niej nie było nic więcej poza wpisanym programem, według którego funkcjonowała od 10 tys. Lat. Nie było intencji do rozwoju, nie było zrozumienia Boga, samoświadomości nie było empatii. Nie ma zbrodni- nie ma kary, a  jak się jej znudzi tak funkcjonować to może w nagrodę rozpuści się w boskim świetle. Wiele istot chciałoby zobaczyć ją cierpiącą za to co robiła, ale ona nie miała intencji. W ogóle nie miała intencji, tylko program.  Stąd myślę, że wiele jest istot, które nie podlegają prawu karmy, a ich koniec zachodzi gdzieś w jakimś miejscu, którego nie chcemy oglądać z pominięciem punktu „odpokutowania za cierpienia, które zadało się innym”.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-04-07, 17:29:38 »
Według mnie właśnie tak to działa. Dzisiaj czują się świetnie krzywdząc ludzi, ale nie zdają sobie sprawy z tego, co ich spotaka później. Mogą też wiedzieć,lub przypuszczać, że robią coś złego, ale chęć doświadczania swoich zachcianek jest większa od logiki. Dopiero, gdy doświadczą na własnej skórze, może coś będą chcieli zmienić. Są też tacy, co się nie zmienią. Ci "źli" według moich obserwacji, zostaną zamknięci w astralnym piekle i będą musieli odpowiedzieć za swoje czyny. Po tym, gdy już doświaczą bólu, który stworzyli, ich karma się wypali i ich świadomość trafi tam gdzie chcą.  Swiadomość niektórych istot zostanie tak zasyfiona, że nie będą mogli się już więcej urodzić i samodzielnie podejmować decyzji, coś jakby somounicestwienie na własne życzenie. Niektóre istoty będą świadome i nadal będą wysysały energie bólu, podczepiając się pod różne sytuacje innych ludzi, jak to robi np. lucyfer.

Teoria teorią. Najlepiej samemu rozgryźć, jak to działa. Różni guru, mogą ci mówić, że ich wgląd jest najlepszy, najczystszy i w ogóle naj, naj, naj. Myślę, że najgorszą rzeczą jest poleganie na autorytetach, przywódcach duchowych i innych manipulatorach, bo zamyka na boskość. Wie się tylko to, co jakiś niby guru wymedytował.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 138
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-04-07, 10:09:17 »
Zastanawiam się nad tym bo czynniki są dwa. Poczucie winy tego co się robi i świadomość tego co się robi. W przypadku psychopatów sumienie i poczucie winy odpada, są jednak świadomi tego co robią, sprawia im przyjemność krzywdzenie innych ludzi. Zdają sobie sprawe że robią coś spolecznie nieakceptowanego ale wg nich jest to wporządku.
Z tego jak ja to rozumiem to miecz ma dwa końce, w wcieleniach psychopatycznych doświadczają jednej strony medalu, jednak ich bez uczuciowość sprawia ze nie są w stanie doswiadczyc prawdziwego cierpienia i tym samym poczuc na własnej skórze drugiej strony medalu więc przechodzi to na kolejne wcielenia gdy im sie juz znudzi i zapragną czuć..

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-30, 01:23:47 »

Zastanawiam sie czy tego typu osoby z takimi zaburzeniami też zbierają sobie karmę i gotuja sobie niezle piekielko na kolejne wcielenia czy raczej pełnią typowo rolę odgrywacza intencji do ktorej zostali nijako "zaprogramowani" ?


Według mnie, mają karmę psycholi. Po doświadczeniu na własnej skórze, możliwe, że wielu się zmieni.


Wydaje się ze takie osobniki są tu na ziemi podobnie jak strzygi by zadawac ludziom cierpienie, odgrywać ludziom rolę potworów zgodną z ich (ludzi) intencjami. Z tego co wiem erd u nich jest na 0 i raczej nigdy sie nie zmieniają, zamknięte serce do konca zycia mniej lub bardziej.

Z tym wyobrażeniem o strzygach, że są gorsze od zwierząt, wydaje mi się jedna wielka bzdura. Poznałem kilka strzyg i pomimo innej inteligencji, nie zauważyłem nic złego. Miałem szefa strzygę i gość normalnie się modlił, miał wbudowany program poddania sie woli Boga, pójścia do nieba i wiele dobrych zachowań. Na pewno nie wszytkie są takie dobre, ale generalizowanie, jest bardzo nie wporządku według mnie.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-03-30, 00:39:46 »
po pewnym okresie niby fajnego funkcjonowania wychodzą na jaw oszustwa, przestępstwa, manipulacje. Kończy się to czasem więzieniem, rozwodem, uzależnieniem, depresją.

Znam kilku psycholi i tak to właśnie wygląda. Wszystko cacy, ale do czasu zwrotu karmicznego. Każdy kiedyś zapłaci za chęć doświadczania swoich karmicznych zachcianek.



 Jednak z tego co słyszałam, psychopatom brak refleksji czy zmiany postaw życiowych, tzn. cały czas traktują ludzi przedmiotowo, nie wykazują wyrzutów sumienia. Jednak być może pozwala to im choćby dostrzec związek przyczynowo-skutkowy między swoim zachowaniem, a późniejszymi konsekwencjami.

Nie każdy psychol, zawsze taki będzie. Znam kilka demonów, które są przesiąknięte zezwierzęceniem. Kochają władzę, pastwienie się nad innymi, ból, przemoc. Oczywiście, to wszystko im wróci w tym, lub przyszłym życiu i wtedy zaczną się zastanawiać "dlaczego mnie to spotkało?" Więc są jak najbardziej reformowalni.

Najgorsze dusze, to te bez polotu w życiu, bez szczęścia, które nienawidzą istnieć i chcą całą wieczność w materii doświadczać czystego zła. Mam karmę z dwoma takimi. Tacy ludzie, sprawiają niewyobrażalny ból psychiczny, lub fizyczny. Jeden jest inteligentny, oczytany i bardzo dobrze wykształcony. Ale co z tego, jak wszystko i wszyscy muszą zachowywać się według wizji jego swiata? Wizji opartej na przemocy fizycznej i psychicznej, bez współczucia, bez miłości. Drugi, to typ energetycznego belzebuba. Miły, sympatyczny, inteligentny. Za pomocą czarnej magii i innych praktyk magicznych, doprowadza do śmierci  i bólu swoje ofiary. Z tego co widzę, chyba zdołał spowodować, każdy rodzaj bólu i cierpienia u swoich ofiar. Najbardziej lubuje się w zamykaniu ludzi w psychiatrykach i odczuwaniu jak powoli umierają jego ofiary.

No niestety czasami tak bywa. Wszyscy mają wolną wolę.

Panda

  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-03-29, 19:46:11 »
Co do psychopatów to nie wiem jak to się ma z wcielenia na wcielenie, ale myślę, że jednak karma wraca przynajmniej do części z tych osób - po pewnym okresie niby fajnego funkcjonowania wychodzą na jaw oszustwa, przestępstwa, manipulacje. Kończy się to czasem więzieniem, rozwodem, uzależnieniem, depresją. Jednak z tego co słyszałam, psychopatom brak refleksji czy zmiany postaw życiowych, tzn. cały czas traktują ludzi przedmiotowo, nie wykazują wyrzutów sumienia. Jednak być może pozwala to im choćby dostrzec związek przyczynowo-skutkowy między swoim zachowaniem, a późniejszymi konsekwencjami.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 138
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2018-03-14, 16:12:45 »
Hej
Mam pewne może głupie pytanie bo kazdy zbiera to co zasiał jednak ostatnio zainteresowałem sie tematem specyficznej grupy ludzi - psychopatów, socjopatów.
Krótko o nich według badań naukowych i doświadczeń innuch ludzi :

Są to osoby uzależnione od kłamania, klamią w waznych sorawach jak i tych błachych bez wyraźnego powodu
Mają deficyt uczuć, cechuje ich brak empatii sumienia i kregoslupa moralnego, w zwiazkach partnerskich zdradzają, kłamią , udają miłość, uczucia. Doskonale radzą sobie w społeczeństwie, są pewni siebie, towarzyscy, ogolnie lubiani pelni uroku, swietnie manipulują otoczeniem.

Wydaje się ze takie osobniki są tu na ziemi podobnie jak strzygi by zadawac ludziom cierpienie, odgrywać ludziom rolę potworów zgodną z ich (ludzi) intencjami. Z tego co wiem erd u nich jest na 0 i raczej nigdy sie nie zmieniają, zamknięte serce do konca zycia mniej lub bardziej.

Zastanawiam sie czy tego typu osoby z takimi zaburzeniami też zbierają sobie karmę i gotuja sobie niezle piekielko na kolejne wcielenia czy raczej pełnią typowo rolę odgrywacza intencji do ktorej zostali nijako "zaprogramowani" ?

Sylvia

  • Wiadomości: 1 921
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-02-07, 23:17:12 »
Nadal jest ta karma kolonizowanego kraju (ekonomicznie, mentalnie, prawnie), jeśli wziąć pod uwagę roszczeniowość w zachowaniach ze strony niektórych społeczeństw czy państw.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-02-07, 19:26:53 »
My raczej mieliśmy karmę osób kolonizowanych. Nawet nie czuję, żebyśmy chcieli kogoś zmuszać do zmiany swojej polityki w sposób nachalny. Niemcy mają nadal karmę pempka świata i chęć władzy nad innymi narodami. Efekt widoczny w postaci najazdu "niekulturalnych" gości. Francja ma nadal karme kolonizatora, też swoją rolę odgrywa ideologia marksistowska i multi-kulti. Szwecja, Holangia, Belgia, to samo, marksizm i multi-kulti.

pjm

  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2018-02-07, 10:09:43 »
Czasem słyszy się, że obecna sytuacja z uchodźcami w europie jest wynikiem działań z dawnych czasów kolonii i religijnych działań władców i najeźdźców. Dziś rano naszła mnie myśl, że polski też to nie ominie. Powód? Sprzedaż Słowian w niewolę do państw arabskich. Być może jednym z karmicznych powodów rozbiorów było odebranie wolności narodowi który swych współplemieńców sprzedawał innym. Być może obecnie ci współplemieńcy wracają do domów? Czy to możliwe?

Lilliole

  • Wiadomości: 1 647
  • Płeć: Kobieta
    • Twórcy Życia
  • Agnieszka Redkowiak, ThetaHealing zaawansowany, Regresing, Terapia Wewnętrznego Dziecka www.tworcyzycia.pl
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2018-02-01, 16:14:40 »
Wcześniej uciekałem w stany medytacyjne i miłość.  Te czynności, tylko zamykały mnie na uzdrowienie, bo jak miałbym uwolnić się od czegoś, co od siebie odpycham?
nie da sie,
żeby się z czymś zmierzyć trzeba to zobaczyć, a najczęściej i wejść w to
najgorsza prawda jest lepsza niz ucieczka
trzymam kciuki,

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-01-31, 19:19:44 »
Wcześniej uciekałem w stany medytacyjne i miłość.  Te czynności, tylko zamykały mnie na uzdrowienie, bo jak miałbym uwolnić się od czegoś, co od siebie odpycham? Ciężka sprawa. Nie wiem co będzie dalej. Zostaje tylko modlitwa : ufam Ci Boże i rób co chceszs i ile czasu chcezs.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2018-01-31, 17:28:25 »

O klątwieniu to piszesz jako swoim wzorcu z przeszłości, czy robisz takie rzeczy świadomie teraz?

Robiłem to całkowicie świadomie, aż do dzisiaj do momentu w którym, jeden współpracownik chciał mnie zabić. Mam taką drogę uzdrawiania przy prowadzeniu i oddaniu się Bogu. Kiedyś czytałem, że są różne drogi uzdrawiania, ja mam akurat taką. Trochę strachu i stresu, ale da się wytrzymać.

U mnie działa to tak( na chwilę obecną), że muszę zachaczyć o niskie energie i rozpracować, dlaczego jest tak a nie inaczej. Dzisiejsze uzdrowienie, dotyczyło uwolnienia się od produkcji karmy u innych ludzi. Musiałem dopuścić do siebie te niskie energie śmierci i najniższego astralu, żeby uruchomiła mi się modlitwa "Boże, nie chcę więcej krzywdzić ludzi, błagam zrób coś" Po tej modlitwie, pojawiła się karma odpowiadająca za produkcję karmy u innych ludzi, którą jak najszybciej usunąłem. Razem w tym, usunęła się karma u osób na które klątwiłem. W ten sposób przestałem klątwić na innych i jednocześnie dali mi spokój podczas dalszego usuwania karmy.

Dzisiaj było wyjątkowo dużo strachu, ale po jakiejś godzinie przeszło heheh.

Sylvia

  • Wiadomości: 1 921
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2018-01-31, 13:02:46 »
Czasami jednak otwartość i wiara w mistrza duchowego bardzo pomaga ludziom w przyjęciu uzdrowienia. Jeśli ktoś spójnie się przejawia jako mistrz uzdrawiania, a kilku takich poznałam.

Rozwinę to:)

Jeśli mistrz spójnie się przejawia, to dla mnie taka przejściowa wiara w niego jest ok. W takiej sytuacji jego energia wspiera uzdrowienie, a otoczenie wspiera mistrza w jego pracy i życiu. Sprawa jest jasna i czysta. Umysł ludzki tak jest skonstruowany, że czasami łatwiej uwierzyć w kogoś, niż w bezosobowego lub osobowego Boga w sobie, dla przyjęcia skutków modlitwy. Z czasem taki wzorzec zależności tez jest do przepracowania, ale na pewnym etapie siebie, lepiej go przyjąć jako element przynależności do Wszechświata, niż odrzucić. Lepiej dać sobie czas  z miłością, niż być radykałem. Wszystko zależy od intencji z jakimi jest się w takiej sytuacji korzystania z pośredników, czy pomocników.
« Ostatnia zmiana: 2018-01-31, 13:08:49 wysłana przez Sylvia »