Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96135 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-15, 16:30:08 »
Nie mieszajmy Boga do karmy :) Jednego Bóg nie łamie - wolnej woli do życia w karmie:) A jak ktoś chce, to pomaga się uwalniać.

Pewnie, zgodzę się że w obecności osoby duchowo przebudzonej, można doświadczać głębokiej medytacji, doświadczeń swojej duchowości, ale co wypalenia dużej ilość karmy z powodu uzyskania (w to nawet nie chce wnikać, jak : ))  ) wstawiennictwa, to powątpiewam, jakkolwiek bycie przy mistrzu może dawać poczucie wyróżnienia i wyjątkowości tego doświadczenia (wybiórczości, sprowadzenia go do jedynej szansy uzyskania - tylko w ten sposób), ale to bardzo ograniczająca perspektywa gdy widzi się że coś jest dostępne tylko przy mistrzu i przekonuje innych że to jedyna droga do tego. Ograniczająca w postrzeganiu szans innych i dostrzeganiu ich własnego potencjału płynącego z samodzielności. A kiedy chce się do nich dotrzeć a nie dostrzega i nie uznaje tego potencjału, to się go ignoruje i daje innym coś, co nie jest adekwatne dla nich, bo nie dotyka tego, w czym naprawdę potrafią się przebić na swojej własnej, duchowej ścieżce.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:28:07 »
Istoty ...trafiają...
Wynika z tego, ze to "my" jako pobożni....
A tu nagle piszesz, że to devy.
To te devy już tam sobie są i szczęśliwią się ?
Czy to ludzie pobożni, którzy w odróżnieniu od złych tam trafiają ? Do tego "raju" ?

Coś tu niezbyt jasne jest ;)
Ludzie trafiają na niebiańskie poziomy, gdzie żyją devy. Tak jak zwierzęta przebywają z ludźmi, tak ludzie mogą przebywać z aniołami.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:21:40 »
To jeżeli mistrz ma AŻ taka możliwość, aby samego BOGA  W CIELE ZREALIZOWAĆ, to co to znaczy, ze on - będąc już  oświeconym - prosi o wsparcie dla nas u "Istot wyższych" ? Wyższych od kogo ? :)
[/quote]
Istot wyższych, czyli władców karmy. Nawet sam Bóg nie może łamać ustanowionych przez siebie praw.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2015-06-15, 16:19:57 »
Prawo łaski to prawo łaski. Przebywając w towarzystwie oświeconego Mistrza można jej dostąpić. Przykładem może być uczeń Buddy, uczeń Ramakrishny - Wiwekananda, czy choćby uczeń Ramany Maharishiego. Tak pierwsze lepsze z brzega. :-)

Nie no, znowu??

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 16:15:56 »
A dlaczego miałoby ich nie być? Tyle nieograniczonej przestrzeni i tylko sam Bóg + ludzie? :-) Oj to smutny byłby ten świat po drugiej stronie, gdzie nie można by sobie pofruwać z aniołami. :-)

To nie kwestia ich istnienia, bo temu nie zaprzeczam. Podaje wątpliwość obligatoryjny sposób pełnienia ich funkcji.
Mogą doświadczać to co opisujesz, lecz nie są istotami bez których świat by przestał istnieć. *(funkcjonować)


Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:13:28 »
Prawo karmy jest bezwzględne. I to coś innego niż przyjęcie łaski. Przyjęcie łaski jest wtedy gdy ktoś przekracza swoją karmę. Ale sama karma działa swoim życiem.
Prawo łaski to prawo łaski. Przebywając w towarzystwie oświeconego Mistrza można jej dostąpić. Przykładem może być uczeń Buddy, uczeń Ramakrishny - Wiwekananda, czy choćby uczeń Ramany Maharishiego. Tak pierwsze lepsze z brzega. :-)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 16:07:21 »
Cytuj
Natomiast istoty pobożne trafiają do takiego nieba, gdzie nie zawita już żaden demon, aby im zakłócać należyty spokój. Od tego jest w końcu niebo, aby w nim odpoczywać i być szczęśliwym. :-)
 

Istoty ...trafiają...
Wynika z tego, ze to "my" jako pobożni....
A tu nagle piszesz, że to devy.
To te devy już tam sobie są i szczęśliwią się ?
Czy to ludzie pobożni, którzy w odróżnieniu od złych tam trafiają ? Do tego "raju" ?

Coś tu niezbyt jasne jest ;)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 16:06:57 »
A dlaczego miałoby ich nie być? Tyle nieograniczonej przestrzeni i tylko sam Bóg + ludzie? :-) Oj to smutny byłby ten świat po drugiej stronie, gdzie nie można by sobie pofruwać z aniołami. :-)

Oczywiście, że są. I robią to co mówisz. A robią to tym co w to wierzą. Inni mają lepsze zajęcie na wcielenia :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 16:05:49 »
" A tak się jednak dzieje, że dzięki wsparciu i wstawiennictwu u istot wyższych przez oświeconego Mistrza karman wielu naszych żyć może ulec natychmiastowemu spaleniu."

No proszę Cię Ja :D
Nie zaczynajmy tego od nowa :D

ps. Jak kiedyś chyba na CuDzie wspomniałem, takie teksty już dawno temu wymyślili kapłani KK by mieć baranki pod sobą. Nic się nie zmieniło jak na razie.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 16:04:03 »
Logos

Materia czy energia podlega pewnym prawom, dzięki czemu zachowuje się w sposób uporządkowany, albo wręcz inteligenty.
Widać w tym prostotę i genialność Boga.
Nie potrzeba żadnych istot, władców karmy aby to wszystko trzymało się kupy.
A dlaczego miałoby ich nie być? Tyle nieograniczonej przestrzeni i tylko sam Bóg + ludzie? :-) Oj to smutny byłby ten świat po drugiej stronie, gdzie nie można by sobie pofruwać z aniołami. :-)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 15:59:16 »
Cytuj
   A tak się jednak dzieje, że dzięki wsparciu i wstawiennictwu u istot wyższych przez oświeconego Mistrza karman wielu naszych żyć może ulec natychmiastowemu spaleniu.
 

Kogo rozumiesz przez "istoty Wyższe" ?
"Oswiecony mistrz" kim on jest wg ciebie ?

Cytuj
Dlatego tylko mistrz w ludzkim ciele może zrealizować samego Boga, a devy takiej możliwości na swoim poziomie nie mają.

To jeżeli mistrz ma AŻ taka możliwość, aby samego BOGA  W CIELE ZREALIZOWAĆ, to co to znaczy, ze on - będąc już  oświeconym - prosi o wsparcie dla nas u "Istot wyższych" ? Wyższych od kogo ? :)



Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-15, 15:58:45 »
Prawo karmy jest bezwzględne. I to coś innego niż przyjęcie łaski. Przyjęcie łaski jest wtedy gdy ktoś przekracza swoją karmę. Ale sama karma działa swoim życiem.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 15:56:57 »
Czyli raj - jak dla nich ?

No czy np. taki materialista by się cieszył jakby trafił do raju, gdzie całymi dniami miałby się gapić jak sobie strumyk płynie z wolna i ptaszki ćwierkają. :-) Dla niego to byłoby piekło haha

Po cóż więc sobie nimi głowę zawracać. Trzeba się trzymać z takimi, z którymi nam dobrze za żywota jak i w niebie.

Istoty pobożne ta takie jak wcześniej pisałem: "Devy (z ang. devotion = oddanie, pobożność) są szczęśliwe na swoim poziomie bytu, gdzie radują się służbą oddania dla boskiego, ewolucyjnego celu."

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 15:56:03 »
Logos

Materia czy energia podlega pewnym prawom, dzięki czemu zachowuje się w sposób uporządkowany, albo wręcz inteligenty.
Widać w tym prostotę i genialność Boga.
Nie potrzeba żadnych istot, władców karmy aby to wszystko trzymało się kupy.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 15:50:04 »
"Choć dla ludzkiego umysłu jest to nie do pojęcia". A Gautamie się udało jednak.
Jak się udało. Zasłużył po prostu na to. :-) Tym jest właśnie wyższość przebywania w ludzkim ciele, że tutaj na tym ziemskim poziomie mamy możliwość doświadczenia tego całego ogromu cierpienia i stąd mamy większą motywację aby się z niego wreszcie ostatecznie wyzwolić, właśnie jak Budda.

Natomiast devy takiej możliwości nie mają, bo są całkowicie pochłonięte stanem duchowej szczęśliwości, że ich rozwój duchowy przebiega po najmniejszej linii oporu, czyli praktycznie wcale. One nie czują potrzeby rozwoju takiego jak ludzie.

Dlatego tylko mistrz w ludzkim ciele może zrealizować samego Boga, a devy takiej możliwości na swoim poziomie nie mają.