Wicher
Jest to po części prawda, tak długo jak się bierze pod uwagę że to twory sztuczne, jak egregory + nie wszyscy im ulegają nawet na niskim poziomie świadomości. Ale z drugiej strony, mentalność społeczna jest np. też taką formą, więc trudno tu mówić o "żywej" istocie, co jakiejś formie zaprogramowania. To są władcy, ale których sobie tworzą ludzie - mentalne, wyobrażeniowe zniewolenie.
Logos
Nie zgodzę się, ciało jest wybierane przed wcieleniem (forma którą się wybiera), układ planet nie ma decydującego znaczenia - a coś tak prostego, jak wybór konkretnego plemnika (ze swoimi wadami i zaletami genetycznymi). Takie ja mam doświadczenia.
Nie neguję częściowego wpływu, ale i tak plemnik decydujący

Co do "dusz" planet, nie wiem, nie sprawdzałem

Instytucja "władców karmy" jest o tyle nie potrzebna, że i tak pragnienia, czy niechęci są automatycznie rozładowywane poprzez realizowanie się karmy, bo to naturalne że wraz z istnieniem takiej formy napięcia dąży ono do rozładowania. Jak ktoś chce sobie to rejestrować, to niech sobie rejestruje, ale czy to robi czy nie, karma działa jak działa
