Autor Wątek: Karma  (Przeczytany 96019 razy)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 15:48:13 »
Cytuj
Nie ma nad czym ubolewać, ponieważ istoty demoniczne trafiają po śmierci w miejsca adekwatne swoim intencjom. Dla nich takie miejsca będą więc tym, czym dla nas jest niebo. 

Czyli raj - jak dla nich ?
No i nie ma sprawiedliwości na tym ani na tamtym swiecie :(

Cytuj
Natomiast istoty pobożne 
Define "pobożne" :)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 15:40:32 »
No, i wracamy do punktu zero :(
Zero poczucia winy = zero pokuty.
Takie intencje...

Nie ma nad czym ubolewać, ponieważ istoty demoniczne trafiają po śmierci w miejsca adekwatne swoim intencjom. Dla nich takie miejsca będą więc tym, czym dla nas jest niebo.

Natomiast istoty pobożne trafiają do takiego nieba, gdzie nie zawita już żaden demon, aby im zakłócać należyty spokój. Od tego jest w końcu niebo, aby w nim odpoczywać i być szczęśliwym. :-)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 15:36:26 »
Ja się nie zgodzę z tymi wnioskami, karma "dzieje się" automatycznie, bo tylko parcie napięcia związanego z uwarunkowaniem, na to by się rozładowało. Nie potrzeba w tym sił trzecich.
Owszem, jak ktoś chce się podporządkować cudzym, dodatkowym uwarunkowaniom karmicznym, to pewnie, droga wolna :) Ale nie zgodzę się że to jest natura karmy samej w sobie, bo to tylko kolejne uwarunkowanie i nakładka na prosty proces przyczyn i skutków.
Ale tu nie chodzi o żadne podporządkowywanie. Zawsze istnieje ktoś ponad nami, ktoś mądrzejszy kto nam wskazuje (czy na wczesnych etapach wyznacza) drogę. Z tego się trzeba cieszyć, a nie ubolewać. Gdyby prawo karmy było takim ślepym, bezwzględnym i automatycznym mechanizmem, to nigdy nie moglibyśmy skorzystać z tzw. prawa łaski. A tak się jednak dzieje, że dzięki wsparciu i wstawiennictwu u istot wyższych przez oświeconego Mistrza karman wielu naszych żyć może ulec natychmiastowemu spaleniu.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 15:26:25 »
Bo niektórzy wolą się podporządkowywać ( na przykład woli jakiegoś guru) a inni płynąć z Wolą Boską.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-15, 15:19:49 »
Ja się nie zgodzę z tymi wnioskami, karma "dzieje się" automatycznie, bo tylko parcie napięcia związanego z uwarunkowaniem, na to by się rozładowało. Nie potrzeba w tym sił trzecich.
Owszem, jak ktoś chce się podporządkować cudzym, dodatkowym uwarunkowaniom karmicznym, to pewnie, droga wolna :) Ale nie zgodzę się że to jest natura karmy samej w sobie, bo to tylko kolejne uwarunkowanie i nakładka na prosty proces przyczyn i skutków.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 15:19:03 »
"Choć dla ludzkiego umysłu jest to nie do pojęcia". A Gautamie się udało jednak.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 15:13:16 »
Cytuj
   Piękno jest cechą duszy, która może choć nie musi się tak dosłownie odbijać w fizycznym ciele. Ale taki człowiek zawsze będzie świecił (emanował) duchowym pięknem i ludzie będą do niego lgnęli. :-)

I taka osoba nie musi być aż Einsteinem :)
 Znam osobę, która ponoć nie ma zbyt wielkiego ilorazu inteligencji ( cokolwiek to oznacza ) ale duże ciepło, serdeczność, wyrozumiałość. I nieustannie jest niebotycznie zdziwiona chamstwem. Naiwna jak dziecko. Ale ludzie do niej lgną.
Problem w tym jacy ludzie i jakie oni mają intencje w stosunku do niej.
Btw, ona ma silnego Jowisza, Marsa i Urana - wow :))

Cytuj
  Każdy więc będzie rozliczony adekwatnie do swoich intencji. Ale intencje to temat rzeka, bo co dla jednego się wydaje złem, dla drugiego może być dobrem.

 

No, i wracamy do punktu zero :(
Zero poczucia winy = zero pokuty.
Takie intencje...

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 15:03:40 »
1) wg tego co piszesz, mamy znikomy wpływ na formę - szkoda :(

Czasami się trafi lepiej a czasami gorzej. Forma jest zawsze sprawą drugorzędną, ale jeśli karma jest dobra to i forma jest odpowiednio dobierana aby jak najlepiej odzwierciedlała nasze duchowe cechy. Piękno jest cechą duszy, która może choć nie musi się tak dosłownie odbijać w fizycznym ciele. Ale taki człowiek zawsze będzie świecił (emanował) duchowym pięknem i ludzie będą do niego lgnęli. :-)

2)Co to znaczy "intencji zarejestrowanych" ?

Czy te istoty  ( demony, strzygi), które nie mają poczucia winy za zło, które czynią i w związku z tym nie czują przymusu odpokutowania/zadośćuczynienia za to, będą miały te ich intencje "zarejestrowane" ?

Każdy nasz najmniejszy nawet czyn jest rejestrowany w kronice akaszy. Rejestratorami są wspomniani władcy karmy. Nic nie może umknąć ich uwadze. :-) Każdy więc będzie rozliczony adekwatnie do swoich intencji. Ale intencje to temat rzeka, bo co dla jednego się wydaje złem, dla drugiego może być dobrem.



Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 14:50:36 »
I co oznacza, że  ktoś ma silnego Marsa, Saturna, Jowisza ?

Nie jestem specjalistą od astrologii, a z tego co się orientuję, to wszystko jeszcze zależy od wielu innych czynników. Nie da się wiec tak z marszu na to odpowiedzieć. Silny Jowisz to pewnie dobrze, bo to guru wszystkich planet i bogów (devów). Mars to wojowniczość, więc tu już zależy jak ukierunkowana. Saturn przeważnie nie wróży najlepiej, ale to też pewnie zależy. :-)

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 14:42:21 »
Za tymi wszelkimi karmicznymi procesami stoją samoświadome istoty, które na bieżąco to wszystko regulują i scalają do kupy żeby działało. To całe zastępy różnych devów współpracujących ze sobą na wszelkich możliwych płaszczyznach bytu. Choć dla ludzkiego umysłu jest to nie do pojęcia, to całe sedno sprowadza się do bardzo prostej sprawy, że wszystko jest pod kontrolą i opieką istot wyższych, które nad nami bezustannie czuwają. Dlatego też Devy (z ang. devotion = oddanie, pobożność) są szczęśliwe na swoim poziomie bytu, gdzie radują się służbą oddania dla boskiego, ewolucyjnego celu. One już dawno temu zrealizowały poziom ludzkiej świadomości.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-06-15, 14:34:54 »
Cytuj
. Nie można sobie takiej formy stworzyć samodzielnie, tylko ewentualnie można wybrać z tego co jest zaoferowane. Na bazie intencji (tych rejestrowanych) 

1) wg tego co piszesz, mamy znikomy wpływ na formę - szkoda :(

2)Co to znaczy "intencji zarejestrowanych" ?

Czy te istoty  ( demony, strzygi), które nie mają poczucia winy za zło, które czynią i w związku z tym nie czują przymusu odpokutowania/zadośćuczynienia za to, będą miały te ich intencje "zarejestrowane" ?

I co z tego wynika ?

Cytuj
  Każda z planet posiada więc takiego swojego wielkiego ducha przewodniego, który nią zawiaduje. Na przykład duchem Słońca jest tzw. Surja, duchem księżyca tzw. Ćandra, Saturna - Shani, Jowisza - Brihaspati (tzw. Deva-guru - lider wśród planet).
 

I co oznacza, że  ktoś ma silnego Marsa, Saturna, Jowisza ?
W skrócie, pls. Tak z lotu ptaka ;)




« Ostatnia zmiana: 2015-06-15, 14:38:38 wysłana przez Tess »

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-06-15, 14:22:24 »
Witaj, Logos :D

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-06-15, 13:49:19 »
Każdy człowiek otrzymuje taką formę fizyczną, która najbardziej odpowiada jego karmie. Nie można sobie takiej formy stworzyć samodzielnie, tylko ewentualnie można wybrać z tego co jest zaoferowane. Na bazie intencji (tych rejestrowanych) władcy karmy tworzą matrycę, na której devy żywiołów kształtują następnie ciało fizyczne, oczywiście przy adekwatnym, do tego całego procesu, ustawieniu planet. Dlatego horoskopy stawiane przez indyjskich mędrców, tych faktycznie znających się na rzeczy, opisują szczegółowo całe życie człowieka począwszy od narodzin aż do śmierci. Władcy karmy są to istoty kosmiczne, wykraczające daleko poza nasz układ słoneczny. One jako tzw. zodiak okalają pierścieniem nasz widzialny Wszechświat. Są rejestratorami kronik akaszy. To tak jak z nagrywaniem filmu na kamerę video. Sama niczego nie zarejestruje, bo potrzebny jest operator, który włączy REC. :-)

Dlatego nic się we Wszechświecie nie dzieje automatycznie. Równie dobrze można by powiedzieć, że ziemia powstała przypadkiem i tak się to jakoś samo automatycznie dopasowało, że wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku. :-) Ale to przecież całkowicie materialistyczny punkt widzenia.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2015-06-15, 12:54:58 »
Wicher
Jest to po części prawda, tak długo jak się bierze pod uwagę że to twory sztuczne, jak egregory + nie wszyscy im ulegają nawet na niskim poziomie świadomości. Ale z drugiej strony, mentalność społeczna jest np. też taką formą, więc trudno tu mówić o "żywej" istocie, co jakiejś formie zaprogramowania. To są władcy, ale których sobie tworzą ludzie - mentalne, wyobrażeniowe zniewolenie.

Logos
Nie zgodzę się, ciało jest wybierane przed wcieleniem (forma którą się wybiera), układ planet nie ma decydującego znaczenia - a coś tak prostego, jak wybór konkretnego plemnika (ze swoimi wadami i zaletami genetycznymi). Takie ja mam doświadczenia.
Nie neguję częściowego wpływu, ale i tak plemnik decydujący :) Co do "dusz" planet, nie wiem, nie sprawdzałem :)

Instytucja "władców karmy" jest o tyle nie potrzebna, że i tak pragnienia, czy niechęci są automatycznie rozładowywane poprzez realizowanie się karmy, bo to naturalne że wraz z istnieniem takiej formy napięcia dąży ono do rozładowania. Jak ktoś chce sobie to rejestrować, to niech sobie rejestruje, ale czy to robi czy nie, karma działa jak działa :)
« Ostatnia zmiana: 2015-06-15, 13:00:37 wysłana przez Witek D. »

wicher7

  • Wiadomości: 62
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-06-15, 11:15:29 »
Dla mnie ponizszy artykul wyjasnia i uzasadnia realnosc istnienia wladcow karmy jako opiekunow,straznikow tzw.egregorow.Jest to naturalny proces rozwoju swiadomosci i przekraczania granic rozwojowych.kluczowym momentem w rozwoju,dojrzewaniu swiadomosci jednostki jest wydostawanie sie spod panowania egregorow.wtedy to wladcy karmy przestaja miec wplyw.wtedy tez "teatr jaki sie odbywa miedzy wcieleniami i wybor drogi zycia na wcielenie przestaje odbywac sie wedlug scenariusza wladcow karmy,opiekunow egregorow.http://hiperia.org/joanna_rajska/item/104347-egregor